W Międzynarodowym Dniu Serca, obchodzonym w ostatnią niedzielę września, Stowarzyszenie „Twoje Serce” zorganizowało Festyn, mający na celu uświadomienie mieszkańcom Częstochowy, że wielu chorobom
serca możemy zapobiec sami poprzez odpowiednią dietę, zdrowy styl życia oraz badania profilaktyczne. W czasie Festynu, odbywającego się w Sali Teatralnej LO im. H. Sienkiewicza, wykonywano bezpłatne badania
poziomu cukru i cholesterolu oraz pomiary ciśnienia tętniczego. Z wynikami tych badań pacjenci kierowani byli do specjalistów: kardiologów i diabetologów.
Podczas Festynu pomocą medyczną służyło: 14 lekarzy, ponad 20 pielęgniarek, 4 studentów akademii medycznych. Pomagali też pozostali członkowie Stowarzyszenia oraz wolontariusze. Z możliwości bezpłatnych
badań i porad skorzystało w tym dniu ponad 550 osób.
„Festyn zorganizowaliśmy już po raz drugi, a dzięki doświadczeniom z ubiegłego roku przebiegał on lepiej i sprawniej - mówi prezes Stowarzyszenia „Twoje Serce” lek. med. Zbigniew
Łebek, z-ca ordynatora Oddziału Kardiologicznego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie. - Przebadaliśmy większą liczbę osób, a czas oczekiwania na badanie był krótszy. Takie akcje
są bardzo potrzebne. Co prawda, ze statystyki wynika, że w Polsce nastąpił niewielki spadek liczby zgonów z powodu zawałów serca, ale nadal ponad 70% pacjentów nie wie, że ma podwyższony poziom cholesterolu
we krwi, a ponad 50% nie wie, że cierpi na nadciśnienie tętnicze. Dlatego cieszymy się, że uświadomiliśmy wielu osobom, iż na choroby serca pracujemy sobie sami, prowadząc mało aktywny tryb życia, stosując
nieodpowiednią dietę, paląc papierosy. Ważne jest również zwrócenie uwagi na fakt, że do rutynowych badań okresowych powinno należeć badanie poziomu cukru i cholesterolu. Wiele osób skorzystało także
z porad w tzw. kąciku antynikotynowym”.
Zorganizowanie Festynu było możliwe dzięki pomocy Urzędu Miasta w Częstochowie oraz firm farmaceutycznych. Dodać trzeba, że nie jest to jedyna akcja profilaktyczna, prowadzona przez Stowarzyszenie
„Twoje Serce”, które do tej pory przeprowadziło badania ponad 4 tys. maturzystów pod kątem zagrożenia chorobami serca. W tym roku badania te będą kontynuowane.
Sanktuarium Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny Pani Kazimierskiej
Zamykamy naszą wielką jubileuszową pętlę, powracając tam, gdzie bije serce lubelskiej ziemi. Z Łódzkich Łagiewnik przenosimy się do Kazimierza Dolnego, by wspiąć się na Plebanią Górę. Tutaj, w otoczeniu renesansowych kamienic i wiślanych przełomów, wznosi się kościół Ojców Reformatów. To miejsce szczególne – sanktuarium Matki Bożej Zwiastowania, w którym niebo od stuleci spotyka się z ziemią w tajemnicy radosnego „fiat”.
Wchodząc do tej barokowej świątyni, stajemy przed cudownym obrazem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny z 1600 roku. Maryja, klęcząca przy pulpicie, z pokorą przyjmuje nowinę od Archanioła Gabriela. To wizerunek, który uczy nas słuchania Boga w ciszy serca. Kazimierska Pani Zwiastowania, ukoronowana koronami papieskimi w 1986 roku, od wieków przyciąga artystów, pątników i zagubionych wędrowców, oferując im to, co najcenniejsze: pokój i pewność, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jej dłonie, otwarte na Boży plan, są dla nas znakiem najgłębszego zaufania.
Zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Krakowie z 15 maja br. Franciszek Vetulani skazany został za obrazę uczuć religijnych i znieważanie Papieża Polaka. Archidiecezja krakowska publikuje komunikat dotyczący mężczyzny, który został skazany za obrazę uczuć religijnych poprzez „publiczne znieważenie (...) osoby Świętego Jana Pawła II”.
We wpisie, Franciszek Vetulani nazwał świętego m.in. "bestią", "najpodlejszym Polakiem", "kanalią" i "ojcem piekła kobiet", na dodatek jego kult określił "patologicznym".
Ten felieton jest o tyle osobisty, że jest o moim patronie. Ojca Pio wybrałem sobie na trzecie imię, przy bierzmowaniu nieprzypadkowo. To święty wyjątkowy, który przyciągnął mnie swoją historią człowieka łączącego łagodność z pobożną surowością. Taką, która bywa nam potrzebna w niektórych momentach, a która prowadzi do otrzeźwienia w momentach zagubienia. Dziś ten włoski zakonnik znów nie daje nam o sobie zapomnieć.
We włoskiej Casalbie, niewielkiej miejscowości pod Neapolem, przy figurze św. Ojca Pio miało dojść do zjawiska, które poruszyło wiernych i media. Na policzku figury zauważono ślad przypominający krwawą łzę. Proboszcz parafii najpierw próbował go usunąć, potem sprawdzał monitoring, a następnie zawiadomił arcybiskupa. Sprawę bada specjalna komisja. Kościół słusznie zachowuje ostrożność. Nie wszystko, co porusza emocje, musi być cudem. Nie każdy znak jest znakiem z nieba. Ale też nie każdą tajemnicę da się od razu zamknąć w słowie „przypadek”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.