Reklama

Policja Polska

Na straży bezpieczeństwa

Niedziela włocławska 33/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jej obywateli, nawet z narażeniem życia.

Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegać dyscypliny służbowej oraz wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych.

Ślubuję strzec tajemnicy państwowej i służbowej, a także honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej".

(Rota ślubowania Policji Polskiej)

Trochę historii

Policja Państwowa w Polsce została powołana 24 lipca 1919 r. ustawą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, zaledwie w osiem miesięcy po odzyskaniu niepodległości przez nasze państwo. Według danych, we wrześniu 1939 r. na terenie kraju zginęło blisko 3 tys. policjantów, podobna liczba funkcjonariuszy znalazła się wśród uchodźców. Prawie 12 tys. policjantów trafiło do niewoli radzieckiej. Ponad połowa z nich została zamordowana przez NKWD wiosną 1940 r. w Twerze (wówczas Kalinin) i pogrzebana w mogiłach zbiorowych w Miednoje. Pod okupacją hitlerowską policjanci stanęli w obliczu konieczności podjęcia służby w organach policyjnych, należących do administracji Niemiec. Wielu z nich podjęło współpracę z Polskim Państwem Podziemnym, przekazując nieocenione informacje o zamierzeniach okupantów. Wielu poniosło za to śmierć lub trafiło do obozów koncentracyjnych. W październiku 1944 r. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego powołał Milicję Obywatelską: formację posiadającą odpowiednie "oblicze klasowe" i wspierającą rządzącą partię. Zerwano z tradycjami Policji Państwowej, zmieniono nazwy, umundurowanie i nazewnictwo stopni. Po 46 latach

na mocy ustawy Sejmu z 6 kwietnia 1990 r. Milicja Obywatelska została rozwiązana, a powołana Policja Państwowa, nawiązująca do tradycji sprzed II wojny światowej. Dotyczy to filozofii działania, zakładającej współpracę ze społeczeństwem. Przywrócono zasadę apolityczności oraz dawne nazewnictwo.

Barbara Sawic

U Skulskiej Madonny Bolesnej

W niedzielę 29 lipca br. do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skulsku, znanego jako sanktuarium służb mundurowych, przybyli z pielgrzymką policjanci rejonu włocławskiego i konińskiego. Formacja polskiej policji przybywa do Sanktuarium w miesiącu swego święta ( zwykle jest to ostatnia niedziela lipca). O godz. 10.30 nastąpiło zawiązanie wspólnoty pielgrzymów, po czym przy dźwiękach marsza w wykonaniu orkiestry dętej, działającej przy Gminnym Ośrodku Kultury w Skulsku, policjanci weszli do świątyni i pokłonili się Matce Bożej Bolesnej w wizerunku Skulskiej Piety. Rozpoczęła się Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył ks. prał. Antoni Łassa, wikariusz biskupi na rejon koniński. Koncelebransami byli: kapelan policji powiatu kolskiego - ks. kan. Józef Wronkiewicz, kapelan policji powiatu włocławskiego - ks. Marian Jaros i miejscowy proboszcz - ks. Marian Kowalski. Po liturgicznym pozdrowieniu pielgrzymów powitał Kustosz sanktuarium, polecając ich opiece Skulskiej Madonny Bolesnej. Powiedział m.in.: " Drodzy przyjaciele policjanci, w sanktuarium na Skulskiej Kępie jest Dom Bolesnej Matki, jest to także wasz dom. Tu możesz przyjść zawsze, bo tu jest Twoja Matka. Tu możesz zawsze przytulić się do Jej serca. Z Nią łatwiej zrozumiesz swoje i Narodu, któremu służysz, boleści" . Homilię wygłosił ks. prał. A. Łassa. Nawiązując do tekstu niedzielnej Ewangelii, Kaznodzieja mówił o znaczeniu modlitwy w życiu każdego człowieka - również i policjanta. Modlitwa w niełatwej służbie dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli jest nieodzowna - powiedział Ksiądz Prałat. Na zakończenie Mszy św. Kustosz sanktuarium podziękował przybyłym i ich kapelanom za modlitwę i zaprosił do wspólnego pielgrzymowania w przyszłym roku. Później miał miejsce tradycyjny poczęstunek: grochówka, przygotowana przez Gminę w Skulsku. Na zakończenie pielgrzymi stanęli do Apelu przed Skulską Pietą. Rozważanie poprowadził i zawierzenia policjantów i ich rodzin Matce Bożej dokonał ks. J. Wronkiewicz.

Dla mnie, jako nowego proboszcza parafii Skulsk, była to pierwsza pielgrzymka z serii tzw. pielgrzymek mundurowych. Oczekiwałem jej z niepokojem, mając w pamięci czas miniony, czas znanego nam stosunku peerelowskiej milicji do Kościoła i duchowego wymiaru człowieka. Dziś wiem, że ten czas powoli mija i idzie nowe. Dlatego warto i trzeba tej formacji okazać wiele miłości i czasu, który na pewno stracony nie będzie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Urszula Ledóchowska – niedoceniona matka polskiej niepodległości

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.

Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
CZYTAJ DALEJ

Rozmowa z Ojcem: Uroczystość Najświętszej Trójcy

2026-05-30 10:00

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich / Niedziela

Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję