Reklama

Muzyka w starym klasztorze

W lipcu w łagiewnickim kościele pw. św. Antoniego Padewskiego koncertowali artyści z Polski i z zagranicy. Występy ich, zarówno pod względem układu programu, jak i wykonawczym, okazały się wyjątkowo atrakcyjne. Podczas lipcowych koncertów świetnie wypadli młodzi muzycy, absolwenci łódzkiej Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słowa uznania należą się oboistce Agacie Piotrowskiej i klawesynistce Ewie Rzeteckiej (absolwentkom AM w Łodzi) za popisowe zinterpretowanie sonat Carla Philippa Emanuela Bacha i Georga Friedricha Haendla. Ewa Rzetecka przedstawiła również, przeznaczone na klawesyn solo, utwory Jana Sebastiana Bacha - Preludium i fugę a-moll oraz Koncert D-dur, pozostający pod wpływem muzyki Antonio Vivaldiego.

Tego wieczoru (9 lipca br.) z brzmieniem oboju i klawesynu została powiązana czeska i niemiecka muzyka organowa, napisana w pierwszych dziesięcioleciach XX w. Połączenie to przydało koncertowi ciekawego kolorytu, tym bardziej frapującego, iż Wacław Golonka, organista z Pragi, tak dobrał utwory, by tworzyły one całość pełną wysublimowanych barw. Do uzyskania oryginalnego efektu dźwiękowego malarstwa posłużyły praskiemu Artyście - Legenda h-moll, którą skomponował Josef Klička, Trzy pastele, czyli impresja na organy Sigfrida Karg-Elerta oraz Toccata i fuga f-moll Bedřicha Wiedermanna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Bardzo dobrze zaprezentował się przed łagiewnicką publicznością Michał Olszewski, absolwent klasy organów prof. Piotra Grajtera. Wykonane przez niego Preludium i fuga e-moll Dietricha Buxtehudego oraz Passacaglia c-moll Jana Sebastiana Bacha przykuwały uwagę słuchaczy od pierwszego aż do ostatniego dźwięku. Atutami były tu: śmiałe propozycje registracyjne i precyzja artykulacyjna. Pomiędzy dzieła organowe włączone zostały dwie sonaty na skrzypce Heinricha Ignazego Bibera. Muzyka austriackiego mistrza okresu baroku w ujęciu wiolinisty Tomasza Guza (absolwent łódzkiej Uczelni muzycznej) zabrzmiała lekko, delikatnie i naturalnie. Ponadto interpretacje te ujawniły, że powabna forma zewnętrzna Biberowskich sonat skrywa głębokie treści muzyczne.

Wnętrze zabytkowej świątyni jest miejscem, w którym dawne i współczesne kompozycje sakralne nabierają szczególnego wyrazu. Stąd też publiczność wypełniająca łagiewnicki kościół 16 lipca br. w wielkim skupieniu chłonęła sztukę wokalną Magdaleny Witczak, sopranistki z Gdańska. Recital rozpoczęły bowiem dwa opracowania muzyczne tekstu modlitwy Ave Maria - autorstwa Pietro Mascagniego i Jana Maklakiewicza. Później usłyszeliśmy arie z Kantaty nr 68 oraz z Magnificat Jana Sebastiana Bacha, z Requiem Gabriela Faurégo i Lacrimosę Witolda Lutosławskiego. W roli akompaniatora, doskonale współpracującego ze Śpiewaczką, wystąpił gdański organista - Bogusław Grabowski. On także umiejętnie wplótł w program koncertu dzieła organowe dawnych mistrzów, pochodzące z Tabulatury Gdańskiej oraz innych tego rodzaju zbiorów.

W każdy piątek sierpnia o godz. 19.00 organizatorzy zapraszają do Łagiewnik na koncerty z cyklu „Muzyka w starym klasztorze”.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Dzień dziecka ks. Jana Kaczkowskiego" - opowieść o miłości, empatii i godnym przeżywaniu życia mimo choroby

2026-07-21 09:11

[ TEMATY ]

Ks. Jan Kaczkowski

Mat.prasowy/TVP

"Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego" pokaże jednego z najbardziej niezwykłych polskich duchownych z perspektywy, której dotąd nie znaliśmy. Nowy dokument TVP powstał z prywatnych nagrań, niepublikowanych archiwaliów i wspomnień najbliższych, odsłaniając Kaczkowskiego nie tylko jako kapłana i twórcę puckiego hospicjum, ale też człowieka zmagającego się z chorobą, lękiem i własnymi słabościami.

Ksiądz Jan Kaczkowski – kapłan, społecznik i twórca puckiego hospicjum – dał się poznać jako altruista, pełen dystansu do siebie, charyzmy i humoru. W najnowszym dokumencie poznamy go bliżej: nie tylko jako osobę publiczną, ale przede wszystkim jako człowieka zmagającego się z własnymi słabościami, lękami i nieuleczalną chorobą.
CZYTAJ DALEJ

Człowiek może naprawdę zamieszkać w domu Jezusa

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Aniołowie

Aniołowie
Końcowy odcinek Micheasza jest modlitwą ludu po doświadczeniu rozproszenia. Wspólnota woła: „Paś lud Twój laską Twoją”. Laska pasterska oznacza prowadzenie, obronę oraz drogę przez teren niepewny. Baszan i Gilead przywołują pamięć ziem żyznych, bogatych w pastwiska. Lud prosi więc o powrót do pokoju, o chleb dla trzody, o życie wolne od ucisku. Werset o dniach wyjścia z Egiptu otwiera wielką pamięć Izraela. Ten sam Bóg, który niegdyś wyprowadził lud z domu niewoli, może znów okazać swe dzieła. Modlitwa nie szuka niezwykłości dla zdumienia. Prosi o działanie Boga, które wyrywa z zamknięcia i otwiera drogę. Szczytem perykopy jest pytanie: „Któż jest Bogiem jak Ty?”. Słychać tu echo samego imienia Micheasza. Prorok całym swoim przesłaniem prowadzi do tej odpowiedzi. Bóg Izraela przebacza w sposób rzeczywisty. „Dźwiga winę” swego ludu. Hebrajski zwrot wskazuje na zdjęcie ciężaru, który przygniata sumienie. Bóg nie zatrzymuje wzroku na oskarżeniu. Pochyla się nad „Resztą swego dziedzictwa”. To słowo ma wielką wagę. Nawet po sądzie pozostaje lud, którego Pan nie wyrzeka się. Dalej pojawiają się dwa słowa przymierza: ḥesed oraz ’ĕmet. Pierwsze mówi o wiernej miłości. Drugie o trwałości, niezawodności oraz prawdzie Boga. Obraz wrzucenia grzechów w głębokości morza przywołuje pamięć o Egipcie. Dawni ciemięzcy zginęli w wodach. Teraz w głębinę schodzi sama wina. Bóg nie tylko wyprowadza z zewnętrznej niewoli. Wyprowadza także z tego, co niszczy człowieka od środka. Ostatni werset wraca do Abrahama oraz Jakuba. Miłosierdzie nie jest nowym pomysłem Boga. Jest wiernością dawnej przysiędze. Dobra nowina tej modlitwy jest bardzo wielka. Pan pozostaje wierny nawet wtedy, gdy lud musi uczyć się wracać do Niego od początku.
CZYTAJ DALEJ

V Narodowa Modlitwa za Ojczyznę

2026-07-21 23:04

Czesław Urban / Akcja Katolicka

– Jezus pokazał każdej i każdemu z nas, jak wspaniałe jest to nasze człowieczeństwo, które najpierw w sobie musimy budować, ocalić, bronić i pokazywać innym jako jedyną drogę prawdy, która daje życie – mówił abp Marek Jędraszewski podczas V Narodowej Modlitwy za Ojczyznę w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.

Na początku Eucharystii kustosz sanktuarium ks. Józef Niżnik przypomniał, że Strachocina jest miejscem szczególnie związanym ze św. Andrzejem Bobolą, który sam wezwał, aby właśnie tutaj rozwijać jego kult. Kustosz podkreślił, że świątynia stała się miejscem modlitwy za wiarę narodu i suwerenność Ojczyzny. – Jeśli złożymy ufność wyłącznie w ludziach, przegramy. (…) Na niebo możemy zawsze liczyć, dlatego przybywamy tutaj, aby modlić się za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli – mówił ks. Józef Niżnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję