padają słowa. Zresztą to nie zwykłe padanie, to już bombardowanie. Presja nie do zniesienia. Armia słów dokonuje inwazji na ludzką świadomość. Dla wielu - po którymś tam przeżytym zawodzie, po kolejnym
wyprowadzeniu w pole - każde następne słowo staje się udręką nie do zniesienia. Bo większość z armii tych słów łudzi i mami, a mówiąc wprost oszukuje.
Za tą armią słów stoją najemnicy, którzy sieją. Troskliwe sianie zamieniają w szastanie słowem. Na lewo i prawo, z góry do dołu. Wszystko po to, aby osiągnąć efekt. Rozpylają słowa ludzie do wynajęcia,
żeby sprzedać produkty albo idee, by coś zyskać albo czegoś nie stracić, zrobić interes albo przygotować pod niego grunt. Mają wprawę w tym, co robią najemnicy słów. Są mistrzami swego fachu.
Pośród tej armii słów są słowa Życia. Słowa, których świat dać nie może. Są na takich samych prawach, jak i inne, i są przez nie zagłuszane. Tak jak chwasty na polu, które potrafią zagłuszyć najpiękniejszy
i najdorodniejszy kłos.
Słowa Życia są diametralnie inne od słów agresywnej armii. Są łagodne i pokorne. Delikatne i taktowne. Nie są po to, aby sprzedawać lub zyskiwać czy robić interesy. To jedyne Słowa, które są po to,
aby dawać, nie żądając zupełnie nic w zamian. Za tymi Słowami stoi prawdziwy i Jedyny Siewca. Nie jest On najemnikiem słowa. Nie traktuje go jako narzędzie, bo sam jest Słowem, które stało się Ciałem.
Żeby Je wziąć, trzeba oddzielić Słowo od słów, tak jak się oddziela ziarno od plew. Nakarmić można się jedynie ziarnem. Plewami tylko napełnić, bo po chwili sytości człowiek odkrywa, że nadal jest głodny.
Jest w „Mistyczce” - filmie o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
Po usunięciu jednej godziny religii, wyrzuceniu jej z siatki godzin i wprowadzeniu edukacji zdrowotnej, cała Polska mogła zobaczyć, że na edukację zdrowotną zapisało się w roku 2025/2026 30% uczniów, licząc wszystkie poziomy edukacji. Na religię w roku 2024/2025 chodziło 75% uczniów. W roku 2025/26 pewno parę procent mniej.
Wprowadzić edukację zdrowotną jako przedmiot obowiązkowy, bo się sprawdził, bo jest potrzebny, bo dzieci i młodzież sobie tego życzą... Gdyby jeszcze na tym się skończyło, to wielu by rozumiało, że jak masz władzę, to siłą robisz po swojemu, mając nadzieję, że przeciwnicy nie będą krzyczeć. Ale to trzeba być homo sapiens. Nie wiem, czy to jest kwestia nieprzepracowanych traum dzieciństwa, osobistej urazy, dysfunkcji niektórych ośrodków, czy od lat pielęgnowanej nienawiści, ale pani minister nie potrafi się odnaleźć w tej kategorii.
Dość masakr! Dość! Dość! - apeluje bp Pierre-André Dumas, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti, po ataku gangów w Kenscoff, w którym zginęło co najmniej 47 osób. Hierarcha domaga się od władz konkretnych działań i zakończenia bezkarności. „Haiti nie może stać się wielkim cmentarzem” - ostrzega.
Do masakry doszło w nocy z 23 na 24 sierpnia w Kenscoff, położonym na wzgórzach nad Port-au-Prince. Według danych ONZ zginęło co najmniej 47 osób, w tym pięcioro dzieci, a 22 zostały ranne. Dziesiątki osób uprowadzono.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.