Reklama

Zapiski z życia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedni się odezwą, inni nie odezwą. Jedni zatelefonują, napiszą kilka słów. Mają chęć podzielić się słowem. Inni wolą milczeć z jakichś powodów. A ty żyjesz w coraz jakby bardziej zobojętniałym świecie, wśród ludzi, którzy mają już tylko swoje wyłącznie prywatne sprawy do załatwienia. Cóż, tak bywa. I wiatr wieje z niejednej wyłącznie strony. Wiatr raz niespodziewanie porywisty albo łagodny, przyjazny. Trzeba to zrozumieć, a nawet zaakceptować.

***

Reklama

Jolanta Baworowska wydała swoją ważną, trzecią książkę poetycką pt. Ballada o kluczach. Kiedy kilka lat temu nawiązywałem głębsze kontakty z żarskim środowiskiem literackim w jej dorobku był dopiero debiutancki, aczkolwiek bibliofilsko wydany, arkusz poetycki Między rytmem serc a zegarów. Można więc rzec, iż mamy do czynienia z potwierdzeniem wytrwałego dążenia na drodze twórczego wysiłku. A trzeba pamiętać, że w przypadku Jolanty Baworowskiej nie jest to wcale takie łatwe ani oczywiste, gdyż wiele wysiłku musi wkładać w pracę zawodową w miejscowym Ośrodku Pomocy Społecznej. Po wielogodzinnym zajmowaniu się ludźmi potrzebującymi pomocy drugiej osoby, w wielu bardzo konkretnych, prozaicznych sprawach, jeszcze znajduje czas i siłę (to zwłaszcza ważniejsze) na pisanie. To trzeba rzeczywiście docenić. Tym bardziej, że jak na to wskazują jej wiersze, nie przechodzi obojętnie, rutyniarsko obok problemów, które na co dzień w zdwojonym stopniu obserwuje. Pisząc, nie wyłącza tego przez siebie doświadczanego świata ze swojej poezji, ale go bardzo wnikliwie unaocznia. Pokazuje losy i sytuacje ludzi bezdomnych, biednych, którym już nic na świecie nie zostało, prócz, jak w wierszu bardzo przejmującym: Dwa światy wierności psa. Ci ludzie uchylają firankę okienną, by patrzeć w samotności i wewnętrznym bólu na krajobraz bądź czekają pokornie na darmowy obiad w „Stołówce św. Alberta”: „z różnych stron/ miasta/ schodzą się jak pielgrzymi”. Jest w tej poezji dość rzadka współcześnie wrażliwość na człowieka, którego często już przekreślono, odepchnięto. Poetka stara się go zobaczyć i na swój sposób akceptować. Chociaż nie bezgranicznie, gdy rzecz dotyczy cwaniactwa, niemoralności, judaszowstwa lub wynoszenia się nad tych, którym w życiu się nie powiodło. W małych miasteczkach jest to widoczne szczególnie wyraziście. Ta nuta społeczna zdaje się być dominująca, ale jest przecież niejedyna. Autorka świetnie potrafi obserwować naturę, a także łączyć refleksję egzystencjalną ze sferą przedmiotową. Jak w wierszu Drobiazg. Gubi się agrafka, nie można nigdzie jej znaleźć i w ten oto sposób paradoksalnie „potrafi takie maleństwo ukłuć nieobecnością”. Jakiż to fenomen. Jakby dopiero nie tyle obecność co nieobecność kogoś lub czegoś przywracała znaczenie i wartość, była trudna do zniesienia. Wieczór promocyjny potwierdził, że z tą książką wiąże się coś wartościowego. Każdy z jego uczestników bez trudu zdołał odnaleźć utwór sobie bardzo bliski. To była prawdziwa nagroda dla poetki. Warto więc było ponieść sporo trudu, by mimo pewnych przeciwieństw wydanie zbiorku doprowadzić do celu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

***

Trzeba tworzyć, nawet gdyby to w danym momencie miało wydać się zajęciem zupełnie beznadziejnym. Rzecz nie w konkretnym odbiorcy, który może być adresatem, ale w wartości duchowej, jaka zostaje powołana do świadczenia o tym, który ją tworzy. To wcześniej lub później dotrze tam, gdzie trzeba.

***

Wracają wśród publiczności artystycznej, o czym nie bez poczucia ulgi i satysfakcji pragnę napomknąć, oczekiwania, by sztuka zajmowała się zagadnieniami moralnymi. Dotykała kwestii sensu i wartości duchowych. To dobrze. Może jest to jakiś symptom reakcji na postmodernistyczny bełkot i relatywizm, czemu wielu (nazbyt wielu) twórców oddało się bardzo chętnie. Sprawdza się dobra zasada. Nie iść za modą, ale pod prąd. Bo to dopiero ciekawe i indywidualne.

***

Nie znoszę, nie popieram jakiejkolwiek formy kapitulanctwa wobec problemów współczesnego świata. Ludzie mają prawo i obowiązek starać się o dobro osobiste i gwarantować sobie i innym bezpieczeństwo. Nie może nawet podlegać dyskusji, czy w Polsce jest miejsce dla imamów budujących zaplecze dla niezwykle groźnego ekstremizmu muzułmańskiego, co nam ostatnio uzmysłowiła ABW. Jeśli nie będzie skutecznego działania w porę, to oczywiście zapłacimy wielką cenę. Tego tylko brakuje.

***

Fundamentalizm wszelkiej maści, rodowodu i gatunku jest antyludzki. Zapamiętajmy. Taki mają charakter wszelkie tego rodzaju zjawiska we współczesnym świecie. Bo cóż to jest? Zło, które z każdego fundamentalizmu (np. politycznego) wyrasta, ma charakter przyznania wyłącznie sobie absolutnej racji, nie przewiduje żadnej dyskusji ani litości. Jego celem jest wyeliminowanie, usunięcie nawet z obszaru podmiotowej jaźni świadomości wolnej woli, niezbywalnego prawa do własnego wnętrza, nawet instynktu życia, stąd kładzie się nacisk, by szkolić szczególnie młodych ludzi do samobójczych ataków, co można przy udziale odpowiedniej dawki ideologicznej nienawiści osiągnąć dość łatwo. Do tego dążą dyktatury. Zawładnąć duszami ludzkimi. Nakazać tym duszom, co sobie władza umyśli. Człowiek tego rodzaju ma być już tylko posłusznym narzędziem. Tak niedawno w pewnym stopniu u nas było i tak nadal jest w wielu częściach świata. Widać codziennie, co się robi z ludźmi myślącymi inaczej. Nic nowego. Musimy więc wykazać szczególną czujność, by w imię nowego totalitaryzmu pewnego dnia nie zaczął ktoś przemawiać, że nie mamy już wolnej woli, prawa do prywatnego świata, indywidualnych pytań, rozterek, wątpliwości, a jedyną rolą jest podporządkowanie się. Albo...

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: Z fresku w rzymskiej bazylice usunięto twarz Giorgii Meloni

2026-02-04 23:07

[ TEMATY ]

Giorgia Meloni

La Repubblica/Pixabay

Z fresku w rzymskiej Bazylice San Lorenzo in Lucina usunięto fragment fresku z obliczem anioła, które przypominało twarz premier Giorgii Meloni. Rektor świątyni ksiądz Daniele Micheletti podkreślił, że sytuacja w ostatnich dniach była nie do zniesienia; przychodziły tam tłumy ludzi, by zobaczyć malowidło.

Głowa anioła została zamalowana przez dekoratora Bruno Valentinettiego, który ją wcześniej namalował po zakończonych pracach. Jak powiedział, zrobił to na życzenie wikariatu diecezji rzymskiej.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Gazy: wojna się nie skończyła, nadal umierają dzieci

2026-02-06 15:07

[ TEMATY ]

dzieci

wojna się nie skończyła

proboszcza z Gazy

nadal umierają

PAP

Palestyńczycy oglądają miejsce izraelskiego ataku lotniczego, którego celem był obóz namiotowy w południowej Strefie Gazy

Palestyńczycy oglądają miejsce izraelskiego ataku lotniczego, którego celem był obóz namiotowy w południowej Strefie Gazy

Proboszcz katolicki z miasta Gaza ks. Gabriel Romanelli niepokoi się sytuacją dzieci w Strefie Gazy. „Od początku zawieszenia broni w październiku ubiegłego roku w Strefie Gazy zmarło około 100 dzieci. Żadne z nich nie zmarło z przyczyn naturalnych” - powiedział duchowny w rozmowie z papieskim stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Kapłan zwrócił uwagę, że wojna jeszcze się nie skończyła. Chociaż w niektórych częściach Strefy Gazy ustały masowe bombardowania, to ataki trwają nadal, zwłaszcza poza tzw. żółtą linią, granicą wojskową ustanowioną podczas zawieszenia broni w październiku.
CZYTAJ DALEJ

Zalany kościół w Mysłowicach

2026-02-07 11:53

[ TEMATY ]

Kościół

Mysłowice

Parafia NSPJ Mysłowice/FB

Jak informuje portal TVP3 Katowice w sobotę rano (7.02) doszło do zalania kościoła przy ul. Starokościelnej w Mysłowicach. Na miejsce zostały wezwane zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki OSP Mysłowice Janów, OSP Kosztowy i OSP Dziećkowice.

Przyczyny nie są jeszcze ustalone, ale prawdopodobnie doszło do wycieku wody z systemu przeciwpożarowego. Nie wiadomo jeszcze, ile czasu kościół pozostanie niedostępny dla wiernych, nabożeństwa przeniesiono do kaplicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję