Reklama

Krucjata ofiary i modlitwy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krucjata Eucharystyczna Dzieci, zwana dziś Eucharystycznym Ruchem Młodych (ERM), to krucjata modlitwy i ofiary. Modlitwy bardzo każdemu potrzeba, by sprowadzić na nas „jasny promień nieba”, Boże błogosławieństwo. Trzeba również ofiary, gdyż bez niej nie ma miłości. Jednym z założeń ERM-u jest wdrożenie dzieci do czynnego i świadomego udziału we Mszy św. Chodzi o przybliżenie dziecku podstawowych prawd o Eucharystii. Msza św. to zbawcza ofiara Jezusa Chrystusa. Poprzez udział w niej razem z Jezusem oddajemy najwyższą cześć Ojcu i włączamy się w Jego Ofiarę. We wspólnocie dzieci uczą się, jak mają swoje codzienne sprawy i trudy składać w ofierze razem ze zbawczą ofiarą Chrystusa. Ze znakiem krzyża każdy chrześcijanin zetknął się już we wczesnym dzieciństwie, kiedy to rodzice kreślili po raz pierwszy ten znak na czole niemowlęcia. Krzyż często towarzyszy nam w domach, szkole, urzędach no i, oczywiście, w kościele. Jest on wymownym znakiem naszej przynależności do Chrystusa. Każdy młody adept przybywający do wspólnoty Eucharystycznego Ruchu Młodych dowiaduje się, iż celem Ruchu jest kierowanie młodych serc ku Jezusowi ukrytemu w hostii. W niej jest obecny Jezus, który tulił do siebie dzieci, ten sam, który na krzyżu błagał Ojca Niebieskiego o miłosierdzie dla całego świata. Przez swoją mękę na krzyżu pojednał nas z Bogiem Ojcem - to oznacza pionowa belka krzyża, a równocześnie pojednał ludzi ze sobą nawzajem - pozioma belka. Wspólnota uczy tego, iż Jezus obecny w białej hostii, chce być ich towarzyszem i przyjacielem, a nawet pokarmem dla wzmocnienia duszy na drodze cnoty. ERM łączy z Chrystusem zwłaszcza zachęcając do częstej Komunii św. Eucharystyczny Ruch Młodych uczy jak gorącą modlitwą wypraszać dla siebie błogosławieństwo Boże, jak przez ponoszone ofiary odzwyczajać się od złego, ćwiczyć się w dobru, być pociechą dla Pana Jezusa. Kochając Go i pragnąc Mu służyć, nigdy nie powinniśmy się wstydzić swej wiary. ERM otwarcie nie tylko przyznaje się do wiary, ale uważa za zaszczyt to, że może publicznie okazywać uwielbienie dla Jezusa w hostii, że może głośno wyznawać swą przynależność do Kościoła. Każdy, kto należy do Ruchu, może nosić oznakę, która stanowi niejako sztandar. Odznaka ma kształt krzyża otoczonego kołem z napisem „Króluj nam, Chryste”. W środku krzyża znajdują się symbole Eucharystii: kielich i hostia w promieniach. Ma to przypominać, że rycerz jest zawsze w służbie Jezusa Eucharystycznego, a jego życie wzmacniane częstą Komunią św. ma promieniować cnotami. Litery umieszczone na hostii IHS - znaczą „Jezus Zbawca ludzi”. Krzyż uświadamia nam, że Chrystus przez swoje cierpienie zbawił świat, a także to iż każdy, kto należy do ERM - u powinien dla Jezusa ponosić cierpienia. Hasło: „Króluj nam, Chryste” to pozdrowienie, które przypomina nam, że gdziekolwiek jesteśmy, Chrystus ma być naszym królem, któremu należy się miłość, cześć i posłuszeństwo. Żółty kolor Krzyża jest symbolem światła i majestatu. Barwa żółta jest również kolorem dojrzałego zboża oraz złota. Używana w ozdabianiu paramentów liturgicznych wskazuje na wieczne światło, chwałę, godność i potęgę. Czerwony kolor to symbol krwi. Jest też znakiem siły i młodości, barwą ognia - w znaczeniu przenośnym także ognia miłości. W liturgii szczególnie podkreśla się symboliczny związek zachodzący między czerwoną barwą a Duchem Świętym. Formacja w ramach ERM zmierza do tego, by uczyć życia wspólnotowego i łączności z Kościołem. Tylko wspólnota zdynamizowana życiem nadprzyrodzonym może skutecznie przeciwdziałać zagrożeniom współczesnego świata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Władze: wśród rannych w Modenie jest Polka

2026-05-17 16:51

[ TEMATY ]

ranni

PAP

W sobotę rozpędzony samochód uderzył w grupę przechodniów w Modenie, raniąc osiem osób, w tym trzy ciężko.

AKTUALIZACJA: Włochy: Służby medyczne w Modenie: ranna Polka w poważnym, ale stabilnym stanie
CZYTAJ DALEJ

Nie idziemy sami!

2026-05-18 23:29

Bartłomiej Werewka / FAST LLAMA

- My tu, na ziemi, naszą modlitwą i pracą, naszą wiarą, nadzieją i miłością budujemy Królestwo Boże i przygotowujemy się do życia w tym Królestwie przez całą wieczność – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Krakowie.

W homilii kardynał nawiązał do obchodzonej w Kościele Uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego. Przypomniał słowa Jezusa wypowiedziane do Apostołów w Wieczerniku: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!”. Podkreślił, że Chrystus wskazuje na Dom Ojca, który jest celem życia wszystkich wierzących. – My wszyscy podążamy za Nim. Podążamy do domu Ojca, gdzie od wieków przygotowane jest dla nas mieszkanie – zaznaczył kard. Stanisław Dziwisz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję