Reklama

Posługa wiary i miłości

Niedziela częstochowska 15/2004

Pamiątkowe zdjęcie Kawalerów i Dam Zakonu Bożogrobców z abp. Stanisławem Nowakiem

Pamiątkowe zdjęcie Kawalerów i Dam Zakonu Bożogrobców z abp. Stanisławem Nowakiem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Teraz, kiedy jesteście damami Grobu Bożego, starajcie się współzawodniczyć z tymi pobożnymi kobietami, które szły za Panem, starając się zaspokoić Jego codzienne potrzeby, i z żywą wiarą we łzach pilnowały Jego Bożego Grobu. Niech zatem wasze działanie i wasze myśli będą ukierunkowane ku Ziemi Zbawiciela; starajcie się, aby rozszerzało się i wszędzie było kochane Jego święte Imię, abyście zasłużyły na udział w chwale zmartwychwstania Jezusa Chrystusa”.
(Z Obrzędu Inwestytury Kawalerów i Dam Zakonu)

Z Lidią Dudkiewicz - Damą Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, zastępcą redaktora naczelnego „Niedzieli”- rozmawia Anna Cichobłazińska

Anna Cichobłazińska: - W maju ubiegłego roku w archikatedrze częstochowskiej odbyła się ceremonia inwestytury, czyli przyjęcia nowych członków Zakonu Bożogrobców. Jedną z osób zaproszonych do uczestnictwa w dziele Bożogrobców była właśnie Pani. Przez stanowisko zastępcy redaktora naczelnego, jakie pełni Pani w „Niedzieli”, w pewnym sensie i nasza redakcja współuczestniczyła w dostąpieniu tego honoru. Proszę przybliżyć Czytelnikom historię i posłannictwo Zakonu Bożogrobców.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Red. Lidia Dudkiewicz: - Zakon Rycerski Grobu Bożego w Jerozolimie nawiązuje do ponad 900-letniej tradycji Bożogrobców. Za jego duchowego poprzednika uważany jest Zakon Kanoników Regularnych Najświętszego Grobu Bożego w Jerozolimie, którego początki związane są z odzyskaniem Jerozolimy w 1099 r., podczas pierwszej wyprawy krzyżowej. Wtedy to książę Dolnej Lotaryngii Gotfryd z Bouillon, jeden z przywódców pierwszej krucjaty, ustanowił kanoników i zbrojną straż dla Bazyliki Bożego Grobu, co dało początek kanonickiej, a zarazem rycerskiej linii Bożogrobców. Zakon Kanoników Regularnych został zatwierdzony przez papieża w 1122 r. Jego zakonną dewizą stały się słowa: „Deus lo vult” - „Bóg tak chce”, znane z czasów wypraw krzyżowych. Kanonicy mieli bronić Bożego Grobu w Jerozolimie i pełnić posługę duszpasterską w tym świętym miejscu. Przy Bazylice gromadziło się też świeckie rycerstwo, rekrutujące się z arystokracji, które miało za zadanie opiekę nad pielgrzymami i ich ochronę w czasie pobytu w Ziemi Świętej. Gdy w 1291 r. padła Akka, ostatnia chrześcijańska twierdza, a Palestyna przeszła w całości pod panowanie muzułmanów, Zakon Kanoników musiał wprawdzie opuścić Ziemię Świętą, ale stawał się coraz bardziej popularny w Europie, gdzie już wcześniej zakładał swoje placówki. Zakon Rycerski Grobu Bożego w Jerozolimie został ustanowiony bullą papieża Piusa IX Nulla celebrior 23 lipca 1847 r. Warto jeszcze wiedzieć, że siedziba Zakonu znajduje się w klasztorze przy kościele św. Onufrego na Janikulum w Rzymie, a Wielkim Mistrzem Zakonu jest kard. Carlo Furno.

- Kiedy Zakon pojawił się w Polsce?

Reklama

- W 1162 r. Zakon Kanoników został sprowadzony z Ziemi Świętej do Polski i osadzony w Miechowie. To wyjątkowe miejsce, pełne symboli nawiązujących bezpośrednio do Ziemi Świętej i do Męki Pańskiej. Została tam m.in. zbudowana podziemna kaplica Grobu Bożego, stanowiąca replikę Grobu Bożego w Jerozolimie. W 1819 r. Zakon uległ likwidacji, do czego przyczynili się zaborcy, i formalnie na ziemiach polskich przestał istnieć. Miechów natomiast został uznany za kolebkę polskich Bożogrobców i stanowi szczególne miejsce modlitwy dla czcicieli tajemnicy męki, śmierci, złożenia do grobu i zmartwychwstania Chrystusa.
Wysiłki nad reaktywowaniem Zakonu Bożogrobców w Polsce, podjęte m.in. przez Polonię na Zachodzie, głównie w Wielkiej Brytanii, zostały zakończone powodzeniem 8 grudnia 1995 r., a kard. Józefowi Glempowi nadano godność Wielkiego Przeora Zakonu Bożogrobców na Polskę. W marcu 1996 r. odbyła się w Warszawie pierwsza polska uroczystość inwestytury, czyli przyjęcia do Zakonu osób duchownych, kawalerów i dam. Polskim zwierzchnikiem Zakonu został profesor Uniwersytetu Warszawskiego Jerzy Wojtczak-Szyszkowski. Od tego czasu co roku odbywają się inwestytury w różnych miastach. W tym liczącym ok. 19 tys. członków elitarnym Zakonie jest obecnie blisko 100 Polaków. W naszej archidiecezji do Zakonu Bożogrobców należą: ks. inf. Marian Mikołajczyk, Wacław Woszczyk, Waldemar Pacud, Wanda Terlecka, Krystyna Woszczyk, a od 2003 r. - Anna Serwan-Bednarska, Maria Pacud, Piotr Janik i Bogdan Oset. W ubiegłym roku zostały zaproszone do wstąpienia do Zakonu dwie osoby z redakcji Niedzieli - poza mną tego zaszczytu dostąpił Czesław Ryszka z diecezji sosnowieckiej.

- W okresie Wielkiego Postu w sposób szczególny kierujemy myśli do miejsc męki Chrystusa. Tak jak przez dwa tysiące lat, tak i obecnie Ziemia Zbawiciela wymaga obrony. W jaki sposób dzisiaj Bożogrobcy spełniają swoje posłannictwo?

Reklama

- Obecnie Bożogrobców można spotkać w ponad 40 krajach świata, najwięcej zamieszkuje we Włoszech, w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Cele Zakonu są ukierunkowane na wspieranie dzieł katolickich w Ziemi Świętej. Członkowie Zakonu szerzą kult męki i zmartwychwstania Chrystusa oraz są obrońcami pustego Bożego Grobu w każdym czasie, o czym przypominają: krzyż jerozolimski na stroju zakonnym, symbolizujący pięć ran Chrystusa, wizerunek Zmartwychwstałego Chrystusa na chorągwi Zakonu, a także rytuał pasowania na rycerza, z wykorzystaniem miecza i rycerskich ostróg. W czasie obrzędu pasowania padają następujące słowa: „W przeszłości [...] nasi przodkowie podejmowali wezwanie papieży i - umocnieni krzyżem oraz mieczem - udawali się do Ziemi Świętej, aby odzyskać Grób Pana naszego Jezusa Chrystusa z rąk niewiernych”.
Obecnie, gdy sytuacja w Ziemi Świętej jest bardzo napięta, gdyż trwa konflikt palestyńsko-żydowski i zamiera ruch pielgrzymkowy, członkowie Zakonu muszą się troszczyć o godną egzystencję chrześcijan na tym terenie. Nie mogą oni bowiem zostać pozostawieni sami sobie za tak pospiesznie budowanym murem nienawiści. Gdy jednak chrześcijanie będą zmuszeni opuścić Ziemię Zbawiciela, dojdzie do wielkiego paradoksu, bo miejsca najświętsze dla chrześcijan mogą znaleźć się w rękach wrogów chrześcijan. Dlatego trzeba się nieustannie modlić w tych trudnych sprawach, ale też spieszyć z konkretną pomocą na rzecz Ziemi Świętej i jej mieszkańców. Rycerskość w XIII czy XIV wieku wyrażała się w walce orężem w obronie pielgrzymów nawiedzających miejsca święte. Obecnie orężem może być np. słowo, wykorzystywane jako narzędzie służące do informowania o trudnej sytuacji i wzywające do stawania w obronie potrzebujących. Jesteśmy również zobowiązani do ofiar materialnych na rzecz Ziemi Świętej. Warto wiedzieć, że Zakon organizuje przesyłki darów do palestyńskich szpitali, utrzymuje przytułki dla ubogich dzieci oraz domy dla starców, wspiera materialnie wiele szkół parafialnych na terenie patriarchatu jerozolimskiego i patriarchalne seminarium łacińskie w Beit Jala. Również dzisiejsze czasy stawiają więc wiele wyzwań przed członkami Zakonu Bożogrobców.

- Setki tysięcy ludzi dzięki filmowi „Pasja” współuczestniczyły w tym roku w szczególny sposób w tajemnicy męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa. Powstał wielki szum medialny wokół tego filmu. Wiele pięknych, ale także wiele podłych słów, które padły na jego temat, skłania do refleksji, jaka jest nasza wiara, skoro sceny męki Chrystusa wywołują tyle skrajnych komentarzy?

- Największy szum medialny, przyjmujący nawet znamiona histerii, miał miejsce jeszcze zanim film wszedł powszechnie na ekrany kin. Media przewidywały, że Mel Gibson - reżyser filmu będzie przekreślony w Hollywood i pożegna się z karierą zawodową. To samo słyszeliśmy w odniesieniu do aktora Jamesa Caviezela - odtwórcy postaci Jezusa. Gdy upłynęło trochę czasu, okazało się, że film pobił wszystkie dotychczasowe rekordy oglądalności. Wielkie wytwórnie filmowe zaczęły się nawet poważnie zastanawiać nad powrotem na ekrany filmu religijnego. Ta wiadomość została oficjalnie podana w telewizji publicznej, w dodatku w czasie największej oglądalności. W pewnych kręgach niemałe zdziwienie wzbudził też fakt, że młodzież zachowuje się w kinach na projekcjach Pasji wprost wzorowo, jest poważna i skupiona. To czytelne znaki świadczące o religijnej wrażliwości również młodych Polaków. Przyczyny są oczywiste, bowiem reżyserowi udało się uzyskać daleko posuniętą rekonstrukcję wydarzeń zbawczych sprzed dwóch tysięcy lat. Widzowie stają się w pewnym sensie ich uczestnikami i głęboko przeżywają obrazy filmowe. Zarazem uświadamiamy sobie, że Bóg największą miłością obdarował świat, dlatego swojego Syna złożył w ofierze za każdego z nas. Przez ten film poznajemy naszego Zbawiciela, ale również w jakimś sensie cierpimy wraz z Nim. Wyraźnie do nas dociera, że to ludzkie grzechy przybiły Chrystusa do krzyża. Jak wiemy, Mel Gibson nie występuje w filmie, ale w końcowej scenie, podczas ukrzyżowania Chrystusa, to właśnie jego ręce wbijają gwoździe. Ten film stanowił w czasie tegorocznego Wielkiego Postu okazję do przeżycia szczególnie wymownych rekolekcji... A trzeba jeszcze wspomnieć, że każde wejście aktorów na plan filmowy było poprzedzone Mszą św., że w przerwach podczas pracy reżyser i aktorzy odmawiali Różaniec, że filmowy Jezus naprawę cierpiał podczas kręcenia zdjęć do filmu - na jego ciele pozostały prawdziwe blizny. Hollywoodzki gwiazdor i reżyser stał się więc autorem wielkiego religijnego wydarzenia, w które włożył nie tylko swój talent, ale przede wszystkim osobiste doświadczenie wiary. Jeden z filmowców powiedział, że po obejrzeniu Pasji doszedł do wniosku, iż kinematografia została wynaleziona w tym celu, by ten właśnie film mógł być oglądany przez ludzi. Tak więc nowoczesny świat początku XXI wieku, przepełniony wspaniałymi wirtualnymi obrazami, będącymi wyrazem szczytu komputeryzacji, został podbity religijnym obrazem sprzed dwóch tysięcy lat. Niech to będzie podsumowaniem refleksji na temat stanu naszej wiary dziś, a jednocześnie wezwaniem do obrony miejsc, w których rodziła się nasza wiara. Dzisiaj nikt nie może być obojętny na sytuację chrześcijan mieszkających w Ojczyźnie Jezusa.

- Dziękuję za rozmowę.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Liban: odwołano konwój z pomocą dla chrześcijan, Kościół potępia naruszenie prawa humanitarnego

2026-04-06 15:28

[ TEMATY ]

Liban

pomoc

potrzebujący w Libanie

Adobe Stock

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego do chrześcijan zamieszkujących południe Libanu miał dotrzeć transport z pomocą humanitarną organizowany przez nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Przygotowywany od kilku dni konwój został jednak odwołany „ze wzglądów bezpieczeństwa” przez libańskie władze. Do tej pory transporty z pomocą konwojowane były przez libańską armię, jednak pod wpływem ofensywy izraelskiej, rozpoczęła ona wycofywanie z południa kraju, zostawiając mieszkańców bez ochrony.

Konwój „miał umożliwić dostarczenie ponad 40 ton leków i artykułów pierwszej potrzeby mieszkańcom tego regionu, którzy są odcięci od reszty kraju”. Pomoc organizowana była pod auspicjami Watykanu. Od wybuchu wojny nuncjusz apostolski w tym kraju osobiście dostarczył kilka transportów z pomocą na południe Libanu, ostatni dotarł w Wielkim Tygodniu do Tyru.
CZYTAJ DALEJ

Pilot misji Artemis II głosi Chrystusowe przykazanie miłości Boga i bliźniego

„Zbliżając się do punktu najbliższego Księżycowi i najdalszego od Ziemi, wciąż odkrywając tajemnice kosmosu, chcę wam przypomnieć o jednej z najważniejszych tajemnic tutaj na Ziemi - miłości”. Tak powiedział astronauta Victor Glover tuż przed tym, jak wraz z trzema innymi astronautami misji Artemis II NASA okrążył Księżyc 6 kwietnia, wchodząc po ciemnej stronie Księżyca w 40-minutowy okres ciszy radiowej, poinformował katolicki portal OSV News.

Ze statku kosmicznego Glover przypominał: „Chrystus powiedział, odpowiadając na największe przykazanie, że należy kochać Boga całym sobą. Powiedział też, jako wielki nauczyciel, że drugie przykazanie jest mu równe. A mianowicie kochać bliźniego swego jak siebie samego”.
CZYTAJ DALEJ

Zakon Maltański niesie pomoc Libańczykom zagrożonym na terenach w pobliżu granicy z Izraelem

2026-04-07 17:11

[ TEMATY ]

Liban

pomoc

pomoc charytatywna

Vatican Media

W związku z trudną sytuacją ludności żyjącej w Libanie blisko granicy z Izraelem, pomoc niesie Zakon Maltański. Na początku Wielkiego Tygodnia przewodniczący Libijskiego Związku Kawalerów Maltańskich przyjął w Bejrucie burmistrzów i wójtów 10 miejscowości położonych przy granicy z Izraelem, obiecując pełną i bezwarunkową pomoc, która pozwoli im pozostać na swoim terytorium.

Przewodniczący Marwan Sehnaoui w rozmowie z mediami watykańskimi zwrócił uwagę, że mieszkańcy tych terenów cierpią z powodu wojny między Hezbollahem a Izraelem, który nie wyklucza okupacji całego południowego Libanu. Podkreślił, że w obecnych wojennych warunkach podróż burmistrzów i wójtów do Bejrutu była aktem odwagi. „Chcieliśmy w Wielkim Tygodniu wspólnie z nimi przejść z mroków ukrzyżowania do światła Zmartwychwstania”. Zapowiedział również pełną mobilizację Zakonu na rzecz konkretnej, długofalowej pomocy dla mieszkańców, która nie tylko pomoże im pozostać na swoich terytoriach, ale również żyć godnie dzięki stworzonym miejscom pracy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję