Parafialny Klub Sportowy „Antoni” z Nowej Soli wziął udział w XII Międzynarodowym Turnieju Halowym w Piłce Nożnej, który rozpoczął się 6 lutego w Warszawie. Młodzi sportowcy wrócili z nagrodami.
Nowosolska drużyna była jedną z czternastu drużyn z parafialnych klubów sportowych z Polski i Litwy. Drużyny grały w trzech grupach wiekowych, a Nowosolanie zakwalifikowali się do grupy trzynastolatków. Po przepisowej rozgrywce siedmiu meczy siedmiu chłopców reprezentujących klub „Antoni” wywalczyło dziesiąte miejsce. Nagrodę specjalną otrzymał Michał Wojnar za najlepiej zachowującego się zawodnika na boisku oraz Patryk Dubec za najlepszą grę techniczną, a Artur Wojnar, opiekun drużyny, został wyróżniony pucharem za najlepszego spośród obecnych na turnieju opiekunów. Oprócz sportowej rywalizacji był także czas na zwiedzanie Warszawy. Teraz przed „Antonim” nowe wyzwanie - turniej w Koźminie Wielkopolskim. I tu, tak jak w przypadku uczestnictwa w turnieju w Warszawie, potrzebne są finanse. Chłopcy nie są w stanie sami finansować wyjazdów, dlatego dużą pomocą dla klubu są sponsorzy.
O. Tomasz Durczyński OFMCap, duchowy opiekun Klubu Sportowego „Antoni” działającego przy kapucyńskiej parafii pw. św. Antoniego, planuje, że w najbliższym czasie uda się poszerzyć działalność klubu o tenis ziemny i jazdę na rowerze.
Ponad 30 lat temu Philip Mulryne zaczynał zawodniczą karierę w Manchesterze United, ocierając się o seniorską kadrę. Później był ważnym ogniwem Norwich City, zanotował też 27 występów w barwach reprezentacji Irlandii Północnej. Kontuzja pokrzyżowała jego sportowe plany, choć nie to zdecydowało o jego dalszych losach. W pewnym momencie życia poczuł po prostu powołanie do służby Bogu.
Wstąpił do seminarium, ukończył studia z filozofii i teologii, a potem został dominikaninem.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Krwotok, brak znieczulenia, zbyt długi transport. Takie scenariusze w polskich porodówkach nie są teorią – powiedział PAP prof. Przemysław Kosiński z UCK WUM. Dodał, że przy małej liczbie porodów doświadczenie zespołu zanika, a to grozi tragedią więc potrzeba sieci dobrze przygotowanych porodówek.
PAP: Wyobraźmy sobie sytuację graniczną. Jest telefon na numer 112. Dzwoni kobieta w ciąży. Mówi, że ma skurcze, odeszły jej wody, pojawiło się krwawienie. Do najbliższej porodówki jest sto kilometrów. Co powinno się jej doradzić?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.