Reklama

Ostatnie wspomnienia świąteczne

Kolędy całego świata we Lwówku Śląskim

Niedziela legnicka 9/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zapach siana i żywicy wypełniał przez cały okres świąt Bożego Narodzenia kościół parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwówku Śląskim. Przed kościołem stanęła wielka szopa, w której przeróżne zwierzęta były celem wnikliwych obserwacji najmłodszych parafian. Całe rodziny dostojnym krokiem przybywały, aby nacieszyć się tak oryginalnym widokiem, który wspominał przyjście Chrystusa na świat. To kolejny już raz ks. dziekan Krzysztof Kiełbowicz z wielką konsekwencją i wysiłkiem zadbał o to, aby jego parafianie poczuli się wyjątkowo w ten świąteczny czas. Zadbał również, aby ten wyjątkowy nastrój trwał jak najdłużej.
Z pewną tęsknotą za cudowną chwilą, jaka przynależy pasterce wchodziliśmy na niedzielną Mszę św. Zapach siana i żywicy unoszący się w kościele przypominał o tych niezwykłych Świętach. Wyjątkowym gościem naszej parafii był znany zespół „Spirituals Singers Band”, który koncertował w naszym kościele. Zespół powstał we Wrocławiu w 1978 r. Jego założycielem i kierownikiem artystycznym do dziś jest kompozytor i aranżer Włodzimierz Szomański. Tak długi okres istnienia zaowocował pokaźną ilością koncertów, obecnością na wielu renomowanych festiwalach (Jazz Jamboree, Złota Tarka, Festiwal International de Chant Choral, Unsere Zeit, Festiwal Piosenki w Sopocie, Wratislavia Cantans, Międzynarodowy Festiwal Chóralistyki Jazzowej), udziałem w wielu produkcjach telewizyjnych i realizacjach teatralnych, a także dużą dyskografią. Głównym atutem zespołu było i jest nadal jego brzmienie wokalne. Mogliśmy się o tym przekonać już po usłyszeniu pierwszych taktów. Gdy kościół wypełnił się dźwiękiem pierwszej kolędy wyśpiewanej w wyjątkowy sposób, każdy z obecnych wiedział, że to muzyczne wydarzenie niewątpliwie przedłuży nasze świętowanie i radość płynącą z Bożego Narodzenia. Za sprawą niebywałego komentarza W. Szomańskiego ruszyliśmy w muzyczną wędrówkę po świecie, wsłuchując się w kolędy różnych narodów. Byliśmy w Rosji, Anglii, Austrii, Brazylii, USA i wielu innych krajach. Była to wyjątkowa podróż. Bez samochodów, samolotów, biletów, bez pośpiechu i nerwów. Zapach siana i żywicy mieszał się z dźwiękami kolęd, a te prowadziły nas prosto do Betlejem. Gwiazda nad szopą zaczęła świecić wyjątkowym blaskiem, a zwierzęta (żywe) umilkły. Nawet osioł stał spokojnie, a jego uszy stawały się coraz większe. Głosy śpiewaków niczym tańczące anioły unosiły nas wysoko do nieba. To wszystko stawało się pełnym radości dziękczynieniem za przyjście Chrystusa na świat. Wsłuchując się w niesamowite współbrzmienia głosów stawaliśmy się częścią tej radości, którą ofiarowaliśmy małemu Jezusowi. Te doznania muzyczne, jakie przyniósł ze sobą koncert, wystrój kościoła, żywa szopa i wiele innych form, o które zadbał Ksiądz Dziekan, stały się pewną tradycją i na stałe wpisały się w pejzaż naszej parafii. Zadaję sobie tylko pytanie, czy jesteśmy w stanie dostrzec i docenić te zabiegi, które mają wzmocnić i ubogacić naszą wiarę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Królestwo Boga już rośnie pośród świata nieczystego

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Księga Mądrości powstała w świecie diaspory żydowskiej, zapewne w Aleksandrii. Autor pisze po grecku. Zna język myśli hellenistycznej. Zachowuje jednak serce wiary Izraela. W tym fragmencie objawia Boga jako jedynego Pana wszystkiego. Ta jedyność nie oddala Go od świata. Otwiera raczej perspektywę pełnej odpowiedzialności Stwórcy za swoje dzieło. Tekst łączy moc Boga ze sprawiedliwością oraz łagodnością. To zestawienie jest bardzo ważne. Władza ludzka często okazuje siłę przez gwałt. Bóg ukazuje wszechmoc przez cierpliwość. Właśnie dlatego może oszczędzać. Właśnie dlatego daje czas na nawrócenie. Autor natchniony nie osłabia świętości Boga. Pokazuje jej prawdziwy blask. Bóg jest sędzią. Sądzi jednak bez namiętności, bez lęku, bez potrzeby udowadniania swej przewagi. Wersety 18-19 przechodzą do wymiaru wychowawczego. Bóg swoim postępowaniem uczy lud, że sprawiedliwy powinien być życzliwy dla ludzi. Człowiek wierzący poznaje, że łagodność nie jest ustępstwem wobec zła. Jest sposobem działania właściwym prawdziwej sile. Dlatego tekst mówi o „dobrej nadziei” po grzechu. Nie ma tu taniego usprawiedliwienia. Jest wezwanie do powrotu, bo Pan zostawia miejsce na pokutę. Dobra nowina tej perykopy leży właśnie tutaj. Wszechmoc Boga nie przygniata grzesznika. Otwiera mu drogę powrotu.
CZYTAJ DALEJ

Abp Przybylski: potrzeba ochrony z nieba w rzeczywistości, w której jest III wojna światowa w kawałkach

2026-07-19 07:45

[ TEMATY ]

Czerna

abp Andrzej Przybylski

Karol Porwich/Niedziela

Abp Andrzej Przybylski

Abp Andrzej Przybylski

„Bycie uczniem - misjonarzem w Rodzinie Szkaplerznej” to hasło i temat 28. Ogólnopolskiego Spotkania Rodziny Szkaplerznej, to znaczy wszystkich noszących karmelitański szkaplerz Maryi, które odbyło się 18 lipca w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej k. Krakowa/Krzeszowic. Spotkaniu przewodniczył abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki.

- Jesteśmy uczniami szkaplerznej szkoły Maryjnej, która ma dwie funkcje: opiekuńczą i kształtującą. Ten płaszcz święty chroni przed potępieniem, prowadzi na drogę zbawienia, daje ukojenie i pokój - mówił w homilii abp Przybylski. - Świat dzisiejszy potrzebuje takiej ochrony z nieba, bo potrzebuje pokoju. Ile dziś niepokoju, rozbicia w rodzinie, w społeczeństwie, w Polsce, w świecie, gdzie jest III wojna światowa w kawałkach. Potrzebujemy takiej ochrony, by głosić światu pokój - powiedział arcybiskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję