Łukasz Krzysztofka: Obchodom 42. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. Jerzego Popiełuszki towarzyszyć będzie hasło: „Służąc staję się wolnym”. Czym była wolność dla ks. Jerzego?
Ks. Karol Oparcik: Wolność dla ks. Jerzego to było przede wszystkim życie w Prawdzie, czyli w oparciu o samego Boga, o Jego Ewangelię. Całe jego posługiwanie i życie były z tym związane, by żyć Ewangelią na sto procent. Życie w wolności łączyło się z tym, że było zakorzenione mocno w przykazaniu miłości Boga i drugiego człowieka. Tak jak ks. Jerzy był wierny Bogu aż do męczeńskiej śmierci, tak samo był wierny człowiekowi, czyli szukał tego, który jest w potrzebie, wyciągał do niego rękę, pomagał mu nie tylko od tej strony duchowej – „księżowskiej”, ale też od strony materialnej.
Co było cechą charakterystyczną kapłaństwa bł. Jerzego?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Z jednej strony była to Eucharystia, z której czerpał codziennie siły do znoszenia prześladowań, różnego rodzaju oszczerstw, pilnowania przez służbę bezpieczeństwa. On siłę czerpał właśnie ze stołu Słowa Bożego i ze stołu Eucharystii, to było w centrum jego życia. A z drugiej strony umacniało go spotkanie z drugim człowiekiem. Praktycznie drzwi jego mieszkania na plebanii na Żoliborzu nie zamykały się. Ciągle ktoś przychodził, szukał pomocy, czasami pocieszenia. Może to się wydawać oczywiste, bo w życiu katolika Msza św. powinna być na pierwszym miejscu, a tym bardziej w życiu kapłana, ale ks. Jerzy starał się na serio traktować to, w czym uczestniczył i co zostało mu udzielone w sakramencie kapłaństwa przez ręce bł. Stefana Wyszyńskiego.
W jaki sposób ks. Jerzy odprawiał Mszę św.?
W wielkim skupieniu i wyciszeniu. W czasie Mszy św. za Ojczyznę, pomimo rozbiegania, czasami zamieszania przed liturgią, bo byli aktorzy, tłumy zjeżdżały z Warszawy, ale i z całej Polski, zawsze na kilka minut przed rozpoczęciem Eucharystii prosił o wyciszenie i sam się też wyciszał. O ile ks. Jerzy był skromny i pokorny, czasami wręcz nieśmiały, to kiedy wychodził do prezbiterium, do Mszy św., stawał się jakby innym człowiekiem, pełnym odwagi i mocy Ducha Świętego. Słowo, które wypowiadał oparte na Ewangelii, nauczaniu Jana Pawła II, Stefana Wyszyńskiego, niosło wielu ludziom nadzieję. Szczególny był pewien moment, kiedy ks. Jerzy udzielał Komunii św., to była jesień, tłumy stały przed Kościołem św. Stanisława Kostki i on wyszedł na zewnątrz. W którymś momencie komunikant upadł na ziemię. W normalnej procedurze kościelnej w takiej sytuacji Ciało Pańskie odnosi się do specjalnego naczynia z wodą, zwanego vasculum. A ks. Jerzy podniósł z błota Najświętszy Sakrament i Go spożył. Dla ludzi, którzy widzieli tę sytuację, bardzo mocno zapadło to w pamięć. Chrystus obecny w Najświętszym Sakramencie nie tylko jest realny, prawdziwy i należy Mu się najwyższy szacunek, ale to w Nim jest prawdziwa siła i moc.
Reklama
Z okien swojego mieszkania widzi Ksiądz dobrze grób bł. Jerzego. Praktycznie nigdy nie brakuje przy nim wiernych. Czym ks. Jerzy przyciąga dzisiaj ludzi?
Małych i większych cudów, którymi bł. Jerzy nieustannie przyciąga, jest naprawdę dużo. Odkąd wróciłem na parafię jako proboszcz mam okazję często spoglądać na grób ks. Jerzego i przy nim modlić się w ciągu dnia i wieczorami, czasami przez okno też patrzę jak ludzie przychodzą o różnej porze, nieraz późno w nocy pomodlić się. Większość z tych, którzy tu przychodzą w sposób zorganizowany i indywidualny, szuka pomocy. Zarówno w życiu duchowym, w przeżywaniu wiary, relacji z Bogiem, ale też w swoich problemach, czy to zdrowotnych, w pracy, w relacjach z innymi ludźmi. Warto zaznaczyć, że przybywają również, żeby podziękować za otrzymane łaski, wysłuchane modlitwy, które przez jego wstawiennictwo zanosili do Boga.
Rozpoczynając posługę jako proboszcz w parafii św. Stanisława Kostki chciał Ksiądz nawiązać współpracę ze szkołami w kwestii lekcji o bł. Jerzym. Czy to się udało?
Reklama
Tak, ten system jest już wdrażany. Rzeczywiście uczniowie przybywają do grobu bł. Jerzego. Nie tylko ze szkół warszawskich, ale też z innych miejscowości na terenie Polski. Są to zarówno uczniowie szkoły podstawowej, jak i szkół ponadpodstawowych. I to mnie bardzo cieszy, że ci młodzi ludzie, którzy dopiero wchodzą w dorosłość, którzy urodzili się już w wolnej Polsce – a większość z nich już przecież w XXI w., czyli w nowej erze chrześcijaństwa i nowej erze świata, różnych sytuacji, nowych problemów i radości, które im towarzyszą – jednak chcą poznawać życie bł. Jerzego. Interesują się, przejeżdżają na lekcje zarówno do Muzeum, jak i do parafii, a to oznacza, że jest to bardzo często połączone nie tylko z historią ks. Jerzego, ale i z modlitwą przy jego grobie.
W kościele, w miejscu, w którym dotąd znajdowała się sutanna bł. Jerzego, powstała niedawno kaplica całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. Czy dużo ludzi z niej korzysta?
Widzę, że przychodzi coraz więcej osób. Sutanna ks. Jerzego została przeniesiona do Kaplicy Serca Pana Jezusa w prawej nawie kościoła i można ją już codziennie oglądać. Kapłani mogą tam też odprawiać Msze św. W obecnej kaplicy adoracji w kruchcie po prawej stronie można adorować Najświętszy Sakrament od poniedziałku do soboty od zakończenia Mszy św. o godz. 9.00 do rozpoczęcia wieczornej Eucharystii o godz. 18.00. Od przyszłego roku będzie także możliwość adoracji w niedziele od 13.00 do 18.00.
Jakie wydarzenia odbędą się w związku z 42. rocznicą śmierci ks. Jerzego?
Rozpoczynamy już 16 października. To jest dzień wyboru kard. Wojtyły na papieża. Będzie koncert ku czci św. Jana Pawła II i bł. Jerzego o godz. 19.30, na który bardzo serdecznie wszystkich zapraszam. Wstęp jest wolny, wystąpi wielu znanych artystów sceny polskiej. W niedzielę 18 października od 9.00 do 13.00 odbędzie się rodzinna gra miejska. Do niej można się zgłaszać skanując kod QR z plakatu albo ze strony internetowej naszej parafii. To gra związana z miejscami na terenie Warszawy, w których żył, poruszał się ks. Jerzy. W poniedziałek 19 października o godz. 18.00 uroczysta Msza św. pod przewodnictwem abp. Adriana Galbasa, która gromadzi przedstawicieli władz rządowych i samorządowych, poczty sztandarowe, szczególnie „Solidarności” z całego kraju, ale również rzesze pielgrzymów przybywających specjalnie do ks. Jerzego. Bądźmy tego dnia razem przy ks. Jerzym i dziękujmy Bogu za dar błogosławionego męczennika, modląc się o rychłą kanonizację.
