Stowarzyszenie Krwi Chrystusa, które działa przy Parafii św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie, obchodzi swój pierwszy okrągły jubileusz.
Początki wspólnoty sięgają 2016 r. To wtedy s. Krystyna Kusak ze Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa zaczęła mówić w parafii o nabożeństwie do Krwi Chrystusa i zachęcać do wspólnej modlitwy. Na początku powstały 2 grupy, dziś wspólnotę tworzy 5 grup – łącznie 35 osób.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Więcej niż pobożność
Rok powstania wspólnoty był szczególny także dlatego, że przypadała wtedy 150. rocznica śmierci św. Marii de Mattias, założycielki Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Chciała pomagać ludziom odkrywać, jak wielka jest miłość Boga. Krew Chrystusa była dla niej nie tylko przedmiotem pobożności, ale znakiem miłości Boga do człowieka i wezwaniem do przebaczenia, pojednania i służby.
Ta duchowość dobrze współbrzmi z przesłaniem patrona parafii. Święta Maria de Mattias przypominała o wartości człowieka odkupionego Krwią Chrystusa, a św. Brat Albert uczył, że tę prawdę trzeba przełożyć na konkretną miłość i służbę.
Nie zmarnować ani kropli
Reklama
Jedną z osób należących do Stowarzyszenia od początku jest Ula. Do dziś pamięta słowa s. Krystyny: „Żeby żadna kropla Krwi Pana Jezusa nie upadła na ziemię nadaremno”. Na pierwsze spotkanie przyszła z własnymi intencjami, ale nie była pewna, czy chce podejmować zobowiązanie. Została. Po 10 latach mówi o większej cierpliwości, pokorze i o tym, że wspólnota pomaga jej nie rezygnować z modlitwy.
Duchowa rodzina
Wspólnota ma swój stały rytm. Na każdy miesiąc wyznaczane są intencje modlitewne. Członkowie pamiętają o osobach chorych, a także o tych, którzy obchodzą imieniny lub urodziny. Każdy wnosi również własne intencje – sprawy rodzinne, troski i osoby, które szczególnie chce powierzyć modlitwie. Anna Dygudaj, animatorka Stowarzyszenia, nazywa grupę „duchową rodziną”. To określenie dobrze oddaje doświadczenie wielu członków: chodzi nie tylko o wspólne odmówienie modlitwy, ale także o świadomość, że ktoś pamięta o twoich sprawach i staje z nimi przed Bogiem.
Siostra Krystyna podkreśla też znaczenie formacji. Wspólna modlitwa ma prowadzić do coraz głębszego rozumienia duchowości Krwi Chrystusa i do tego, by jej treść przenosić w codzienne życie.
Ważne miejsce w życiu Stowarzyszenia zajmuje Różaniec do Krwi Chrystusa. Składa się on z 7 tajemnic odnoszących się do momentów przelania Krwi Chrystusa, a 33 modlitwy Ojcze nasz symbolicznie nawiązują do lat ziemskiego życia Jezusa. Ta modlitwa pomaga patrzeć na Jego mękę przez pryzmat nie tylko cierpienia, ale przede wszystkim miłości i odkupienia.
Kto wierzy, nigdy nie jest sam
Jestem w Stowarzyszeniu od samego początku. Kiedy patrzę na te 10 lat, coraz wyraźniej widzę, że wiara potrzebuje nie tylko osobistej modlitwy, ale też ludzi, którzy idą obok. Są chwile, kiedy człowiek jest silny i sam potrafi nieść innych, ale są też takie, kiedy potrzebuje, żeby ktoś go podtrzymał. Wspólnota daje właśnie tę obecność – przez dobre słowo, modlitwę i przykład wierności drugiego człowieka. To pomaga nie zgubić kierunku, wracać do Boga po chwilach słabości i przypomina, że wiara nie jest samotną drogą. Dla mnie wspólnota jest miejscem, w którym łatwiej trwać, dojrzewać i zachować to, co w życiu najważniejsze.
