Reklama

Niedziela Wrocławska

200 lat Żywego Różańca

W Henrykowie odbyła się coroczna Archidiecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca i czcicieli Matki Bożej. Była to okazja do świętowania 200 lat wspólnoty Żywego Różańca.

2026-08-25 08:42

Niedziela wrocławska 35/2026, str. I

[ TEMATY ]

Henryków

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

W pielgrzymce wzięło udział ok 1000 osób

W pielgrzymce wzięło udział ok 1000 osób

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na inaugurację spotkania konferencję wygłosił ks. Aleksander Radecki, który na początku przypomniał historię Żywego Różańca i dzieła, które zostało zapoczątkowane przez bł. Paulinę Jaricot, a finalnie stało się dziełem modlitwy w 140 krajach i jednym z czterech dzieł papieskich. – Modlitwa różańcowa jest podporą dla misji, a członkowie tej wspólnoty angażują się w dzieła misyjne – zaznaczył ks. Radecki, zwracając uwagę, że szczególnym miejscem było Loretto, gdzie Żywy Różaniec miał swoje centrum. Twórczynią Żywego Różańca była bł. Paulina Jaricot, która – jak mówił ks. Aleksander – jest patronką na nasze czasy. – Jest przykładem dla wszystkich wierzących i ochrzczonych i pokazuje, że Chrystusa można głosić wszędzie tam, gdzie się znajdujemy – podkreślił kapłan.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 35/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nadstaw ucha, gdy mówi św. Paweł

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Henryków

Anna Majowicz

barwny występ Miękińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku

barwny występ Miękińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku

Mimo zapowiadanego na przedostatni weekend wakacji deszczu, pogoda dopisała. W sobotę, 25 sierpnia na boisku sportowym przy Klasztorze Ojców Cystersów zgromadziło się ponad tysiąc osób. Starsi, młodsi, rodziny, ich przyjaciele i opiekunowie. Tak wyglądała IX Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych w Henrykowie.

Pielgrzymkę zainaugurowała Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski. Kapłan w homilii mówił o cierpieniu, które na różne sposoby dotyka każdego z nas. Zaznaczył, że najważniejsze światło na cierpienie i chorobę rzuca św. Paweł w Liście do Kolosan. – Apostoł pisząc o swoich cierpieniach dodaje ,, teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swojej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała jakim jest Kościół”. To pierwsza bardzo ważna prawda – rozumiemy cierpienie i choroby, niedomagania i niedostatki, kiedy patrzymy na krzyż Chrystusa – mówił wrocławski biskup pomocniczy. Ponieważ pielgrzymkę w sposób szczególny animowało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, kapłan czuł się zainspirowany, by spojrzeć na krzyż, który jest odzwierciedlony w ich herbie. – Kiedy przyjrzałem się temu znakowi krzyża odkryłem, że jest on wypełniony kolorem błękitnym. Błękitnym jak niebo. Pokazuje nam to, że krzyż jest bramą przez którą prześwituje Boża miłość i Boże miłosierdzie. Pan Jezus zaprasza wszystkich, aby w krzyżu odkrywać blask – blask chwały zmartwychwstałego Chrystusa i blask miłości Boga Ojca – puentował.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Pełna przygód podróż relikwii świętej Moniki z Ostii do Rzymu

2026-08-27 16:45

[ TEMATY ]

relikwie

Rzym

św. Monika

Ostia

@Vatican Media

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Kościół św. Augustyna, kaplica św. Moniki

Odkrycie doczesnych szczątków matki biskupa Hippony, w pobliżu kościoła św. Aurei, niedaleko pozostałości starożytnego portu w Ostii, datuje się na XV wiek. Relikwie zostały przeniesione do stolicy Włoch przez zakonników augustiańskich za zgodą papieża Marcina V. Obecnie przechowywane są w specjalnej kaplicy rzymskiej bazyliki św. Augustyna na Polu Marsowym.

W roku 387, w Ostii nad Tybrem, zmarła święta Monika, niezwykła postać starożytnego chrześcijaństwa i matka świętego Augustyna. Przez wieki jej grobowiec pozostawał otoczony opieką na terenie Ostii. Najcenniejszym świadectwem archeologicznym z tego okresu jest inskrypcja nagrobna w formie wierszowanego epitafium, sporządzona przez konsula Anicjusza Auchenia Bassusa. Fragment inskrypcji został odkryty w 1945 roku na płycie nagrobnej, na dziedzińcu przylegającym do obecnego kościoła św. Aurei w Ostii, gdzie prawdopodobnie został wtórnie wykorzystany w średniowiecznym grobie. Odkrycie to potwierdziło pierwotną lokalizację grobu świętej właśnie na tym obszarze cmentarnym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję