W Piśmie Świętym spotkamy niemało relacji o klęskach i katastrofach. Mają one często charakter kary spadającej na ludzi występnych. Zatwardziałych w złu spotyka w końcu zasłużony Boży gniew.
Opowiadania na ten temat służą jednemu celowi: mają dać czytelnikom wyraźne moralne pouczenie przekazane przez przykłady i obrazy. Zło pociąga za sobą karę. Gdy przekracza miarę, gdy nie jest już tylko ludzką słabością, gdy staje się powszechne, wkracza Bóg. Może posłużyć się przy tym siłami przyrody albo ludźmi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Potop
Opowiadanie o potopie w Księdze Rodzaju (por. 6-9) przedstawia sytuację, gdy ludzkość jest zupełnie zepsuta. Bóg ze smutkiem postanowił, że w takim razie spotka ją zagłada. Ale nawet wtedy nieliczni sprawiedliwi, rodzina Noego, zostali uratowani.
Różne są hipotezy co do inspiracji opowiadania o potopie. Najczęściej myśli się o wielkich powodziach w Mezopotamii, ale możliwe jest też, że zapamiętano straszliwą katastrofę sprzed 7,5 tys. lat – zalanie obecnego basenu Morza Czarnego przez wody wlewające się z Morza Śródziemnego przez cieśninę Bosfor. Wydarzenie to w Biblii nabrało jednak sensu symbolicznego i wzorcowego – wielkim zbrodniom odpowiada wielka kara. Jest to więc przykład ze sfery moralności, a nie historyczna ciekawostka z dawnych czasów.
