We wspomnienie św. Maksymiliana i 85. rocznicę jego męczeńskiej śmierci uroczystościom odpustowym w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego przewodniczył bp Adam Wodarczyk z diecezji katowickiej.
W homilii zauważył, że św. Maksymilian pokazał w obozie koncentracyjnym bardzo ważną rzecz: – W miejscu stworzonym po to, aby człowieka upokorzyć, odebrać mu imię, wolność, a wreszcie życie, jeden człowiek pokazał, że można pozostać wolnym. Istnieje jedna przestrzeń, której jeśli człowiek sam nie odda, nikt nie jest w stanie mu odebrać – wolność kochania.
– Można patrzeć na Maksymiliana przez pryzmat ostatnich kilkunastu dni jego życia. Ale to nie bunkier głodowy stworzył św. Maksymiliana. Bunkier ujawnił, kim on był, kim stał się przez przez całe życie. Decyzja, by oddać życie za Franciszka Gajowniczka nie narodziła się w Auschwitz, ale była owocem wcześniejszych decyzji, codziennego przekraczania własnego egoizmu. Człowiek nie staje się świętym w jednej chwili, w jednej chwili może się ujawnić świętość, budowana na drodze całego życia – mówił bp Wodarczyk i dodawał: – Świętość bardzo często zaczyna się od małego kroku poza szereg egoizmu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
