Święty z Libanu potrafił zrezygnować z rzeczy, które uznał za niekonieczne i skupił się na tych, które pozwalały mu być bliżej Boga. 23 lata życia spędził w pustelni. Dzień dzielił pomiędzy Eucharystię, modlitwę i pracę; spożywał tylko jeden skromny posiłek. Ukazał swoim życiem, że człowiek potrzebuje niewiele, a jednocześnie może być bardzo blisko Stwórcy. Można powiedzieć, że jego ziemskie wyrzeczenia Pan Bóg wynagradza dziś obfitością cudów, które dokonują się za jego wstawiennictwem. Już krótko po śmierci zaczął stawać się „sławny” jako cudotwórca.
Reklama
W liturgiczne wspomnienie Świętego, 28 lipca, w Kościele Akademickim w Rzeszowie zgromadziły się tłumy wiernych zafascynowanych postacią św. Szarbela. Każdego roku wspomnienie Świętego z Libanu przyciąga coraz więcej osób. Wierni gromadzą się na modlitwie różańcowej połączonej z odczytywaniem próśb i podziękowań. Samo to wydarzenie trwało około dwie i pół godziny ze względu na tysiące karteczek z prośbami. Eucharystia, którą Szarbel uważał za największy skarb, była okazją, by pozwolić się prowadzić Bogu, tak jak to uczynił nasz Patron. W homilii, przez pryzmat cudów za wstawiennictwem Świętego, wskazano, że cuda mają przede wszystkim rodzić i umacniać wiarę. Jeden z uzdrowionych z paraliżu za wstawiennictwem św. Szarbela wypowiedział słowa „największym cudem jest nie to, że chodzę, ale że mogę kroczyć za Jezusem”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po Mszy świętej ponad dwa tysiące osób wzięło udział w procesji Eucharystycznej ulicami miasta. Była to okazja do wspólnego działania, bowiem liczne grupy włączyły się w przygotowanie tego wydarzenia.
Po procesji wierni zgromadzili się w kościele i wokół niego ze świecami. Świątynia napełniła się światłem świec i żarem atmosfery modlitewnej, którą bardzo mocno dało się odczuć. Po błogosławieństwie rzesze wiernych podchodziły, by przyjąć olej św. Szarbela. Mimo że uroczystość trwała w sumie ok. pięciu godzin, liczni wierni trwali na modlitwie jeszcze po jej zakończeniu. Podchodzili, by uczcić relikwie Świętego, modlili się, dotykali relikwiarza zdjęciami swoich bliskich chorych potrzebujących uzdrowienia.
Święty Szarbel kolejny raz pokazał, że jest Świętym, który coraz bardziej fascynuje. Przyciągają do niego liczne cuda, które w naszej wspólnocie już się dokonały. Warto podkreślić, że gromadzimy się w Kościele Akademickim w Rzeszowie nie tylko w liturgiczne wspomnienie naszego Patrona, ale każdego 28. dnia miesiąca od godz. 17.30, by modlić się przez jego wstawiennictwo. Przynoszone prośby są omadlane codziennie przez róże św. Szarbela, które dziś skupiają już ponad 120 osób w różnym wieku. Wspólnota św. Szarbela niemal codziennie przekazuje prośby i intencje, które wierni przesyłają do omodlenia. Jest to kolejna okazja, by w ten sposób pomagać i szerzyć kult naszego Patrona.
