Reklama

Wiara

Duchowe SPA

Co katolik powinien zrobić przynajmniej raz w roku? Odpowiedzi na to pytanie udzielają drugie i trzecie przykazanie kościelne: powinien przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania, a w okresie wielkanocnym przyjąć Komunię św.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powiedzmy sobie szczerze: każdy katolik poważnie traktujący swą wiarę doskonale wie, że powyższe wymagania to zaledwie minimum ocierające się o duchową wegetację. Bo jak tu być blisko Pana Boga, jeśli człowiek zaledwie raz w roku na moment wychyla głowę z bajora, łapie oddech, po czym z powrotem nurkuje w mętnej wodzie codziennej krzątaniny? Gdzie tu przeżywanie każdej chwili, każdego wydarzenia z Bogiem? Gdzie tu miejsce na dopuszczenie Go do głosu, na Jego działanie? Gdzie tu rozwój i w ogóle jakiś plan na życie – to doczesne i to najważniejsze – wieczne?

Jest jednak pewna praktyka, która znakomicie sprawdziłaby się w formule „przynajmniej raz w roku”, gdyby ją dołączyć do przykazań kościelnych: uczestnictwo w rekolekcjach.

Podziel się cytatem

I nie mam na myśli parafialnych rekolekcji wielkopostnych, adwentowych czy przed odpustem. Zazwyczaj mają one niewiele wspólnego z tym, czym powinny być dobrze przeżyte rekolekcje. Msza św. z dłuższą okolicznościową nauką, jakieś dodatkowe nabożeństwo, w porywach może jeszcze konferencja skierowana do konkretnej grupy wiernych (małżeństw, młodzieży) – oto szczyt marzeń. Oczywiście, i z takich rekolekcji można coś dobrego zaczerpnąć; czasem wystarczą jedno zdanie lub słowo, by coś nami duchowo „potrząsnęło”, ale szanse na jakiś wielki duchowy przełom są tu niewielkie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kiedy zatem piszę o „przynajmniej raz w roku” przeżytych rekolekcjach, to mam na myśli kilkudniowy (niekiedy nawet dłuższy) wyjazd odrywający nas całkowicie od zakupów, gotowania, sprzątania, wyprowadzania psa na spacer, spraw służbowych, konta na Facebooku czy Instagramie, wiadomości ze świata polityki i sportu, słowem – od wszystkiego, co jest treścią naszej pośpiesznej codzienności, ale na dłuższą metę „zamula” nas duchowo.

Reklama

Zapytana o to AI odpowiada, że recollectio to po łacinie wewnętrzne skupienie, zbieranie na nowo myśli. Pochodzi ono od czasownika recolligere (ponownie zbierać, gromadzić, przypominać sobie). Na rekolekcje jedziemy zatem, aby przypomnieć sobie i na nowo pozbierać to, co już się do tej pory ułożyło w naszej relacji z Panem Bogiem, a co w codziennej zawierusze, pośpiechu, stresie i słabości w jakiś sposób się „rozsypało” – niczym puzzle, na które dmuchnął wiatr i zniekształcił powstający obraz. Jedziemy, aby rozpoznać (pierwszy lub kolejny raz) w Bogu Ojca, a nie surowego dozorcę, który czyha na nasz najmniejszy błąd, aby nas dopaść i ukarać. Jedziemy, aby przestać „klepać” modlitwy, tylko rozmawiać z Nim, a przede wszystkim – słuchać, co On ma do powiedzenia; aby ujrzeć w Nim Ojca: zatroskanego, kochającego, bliskiego w cierpieniu aż po oddanie własnego życia. Jedziemy, aby się z Nim spotkać: w codziennej Eucharystii, w dobrze przygotowanej spowiedzi, w adoracji Najświętszego Sakramentu, w rozważaniu Pisma Świętego, wreszcie – w drugim człowieku. Praktyką wielu rekolekcji jest spotkanie w grupach – dzielenie się tym, co Bóg mówi do mnie na kartach Biblii, a co przez wydarzenia z mojego życia. Można wtedy się przejrzeć jak w lustrze w problemach, które mają inni, i uwierzyć, że na drodze cierpienia czy rozczarowań nie jesteśmy jedynymi Hiobami na ziemi... Że w gruncie rzeczy daleko nam do Hioba...

Spotkanie z drugim człowiekiem w obecności Boga to rekolekcyjna szansa na uporządkowanie i umocnienie relacji małżeńskiej – mogą zaświadczyć o tym niezliczeni mężowie i żony, którzy wracają do domów przeświadczeni, że skoro zawierając sakrament małżeństwa, zaprosili do siebie – na Trzeciego – samego Chrystusa, to najlepsze jest jeszcze ciągle przed nimi. Dobrze zaplanowane rekolekcje stwarzają przestrzeń na fizyczny wypoczynek: odpowiednio długi sen, a także czas na spacer, zwiedzanie okolicy. Dobrze zorganizowane – zapewniają opiekę i program dla dzieci.

Tydzień temu wraz z żoną wróciłem z takich rekolekcji. Polecam! W ciągu 6 dni kilka puzzli wskoczyło na swoje miejsce… :-)

2026-07-28 14:55

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Korona niepodległości

Pozyskana przez Bolesława Chrobrego korona stała się symbolem niezależności i suwerenności. Sięgali po nią, jako symbol i ideę, wielcy przywódcy polscy.

W kwietniu szczególną uwagę zwraca jedna data – dzień, w którym przypada 1000. rocznica koronacji Bolesława Chrobrego. Przejmując tron po zmarłym ojcu Mieszku, Bolesław miał 25 lat. Jako chłopiec był gościem – zakładnikiem na cesarskim dworze. Ten układ, w którym syn był zakładnikiem na dworze Ottona I, a potem Ottona II, był ceną uznania zwierzchności cesarstwa. Bolesław poznał niemieckich dostojników, język i kulturę, ale poznał też smak zależności. Po śmierci ojca pokonał konkurentów do tronu, a potem mocną ręką utrzymał tron i jedność państwa. I wtedy na arenie dziejów pojawił się cesarz Otton III, z którym Bolesława złączyła nie tylko przyjaźń, ale i nadzieja stworzenia wspólnoty chrześcijańskiej Europy. Chrześcijańskiej – a więc solidarnej i suwerennej, a nie opartej na zależności. Otton III dążył do przywrócenia dawnego blasku starożytnego imperium rzymskiego, ale w nowym, chrześcijańskim duchu. Nowość dotyczyła także wizji geopolitycznej – Otton III chciał przekroczyć dotychczasowe granice imperium, wyjść poza nie na ziemie zajęte przez Słowian. Nie zamierzał jednak ich podbijać, ale obok Italii, Galii i Germanii chciał zbudować czwarty słowiański fundament chrześcijańskiego porządku Europy. Niezwykle ważnym symbolem tej wizji geopolitycznej stał się zjazd gnieźnieński, który w istocie był pielgrzymką Ottona III do grobu jego przyjaciela – św. Wojciecha. Pochowane w Gnieźnie ciało Wojciecha miało być zwornikiem nowej koncepcji Europy. To w czasie tego zjazdu Otton III nałożył na głowę Bolesława, księcia, swój cesarski diadem. Właśnie ta koronacja została zauważona przez kronikarzy, zwłaszcza Thietmara, z wyraźną dezaprobatą. Nie był to jednak pełny akt koronacyjny. Zabrakło w tej uroczystości aktu namaszczenia, symbolizującego, że Bolesław jest Bożym pomazańcem. Nałożenie diademu było jednak niezwykle nośnym symbolem – uznaniem suwerennego miejsca piastowskiego księcia w przestrzeni chrześcijańskiego imperium.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Ojca Pio

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

"Głos Ojca Pio"

Nowenna do św. Ojca Pio odmawiana między 14 a 22 września.

Święty Ojcze Pio, z przekonaniem uczyłeś, że Opatrzność mieszając radość ze łzami w życiu ludzi i całych narodów, prowadzi do osiągnięcia ostatecznego celu; że za widoczną ręką człowieka jest za-wsze ukryta ręka Boga, wstawiaj się za mną, bym w trudnej sprawie…, którą przedstawiam Bogu, przyjął z wiarą Jego wolę.
CZYTAJ DALEJ

Papież we Francji: Leon XIV podpisze deklarację międzyreligijną

2026-09-17 15:55

[ TEMATY ]

Francja

Papież Leon XIV

podpisze

deklaracja międzyreligijna

PAP

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

W ostatnim dniu swej podróży apostolskiej do Francji Leon XIV spotka się w Metzu z przedstawicielami sześciu głównych religii i wyznań tego kraju. Podpisze z nimi deklarację poświęconą dialogowi międzyreligijnemu i pokojowi. Wydarzenie to wpisuje się w jeden z zapowiedzianych tematów papieskiej wizyty: dialog międzyreligijny w służbie pokoju.

Na spotkaniu papieża z członkami Konferencji Zwierzchników Religijnych we Francji (CRCF) obecni będą: kard. Jean-Marc Aveline, przewodniczący Konferencji Biskupów Francji; pastor Christian Krieger, przewodniczący Francuskiej Federacji Protestanckiej; wielki rabin France Haïm Korsia; Chems-Eddine Hafiz, rektor Wielkiego Meczetu Paryża; metropolita Dymitr (Ploumis), przewodniczący Zgromadzenia Biskupów Prawosławnych we Francji i Antony Boussemart, współprzewodniczący Związku Buddyjskiego we Francji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję