Reklama

Niedziela w Warszawie

Bohaterki dwóch wojen

Dwie aktorki, które miliony kojarzą z lekkiego serialu, w rzeczywistości niosły meldunki pod ostrzałem, uciekały z transportów i ocierały się o śmierć. Ich losy pokazują, że za blaskiem scen kryją się historie większe niż fikcja.

2026-07-21 14:59

Niedziela warszawska 30/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Wojciech Bobrowski

Kadr z serialu „Wojna domowa”

Kadr z serialu „Wojna domowa”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wojna domowa” to jeden z najlepiej pamiętanych i ciągle powtarzanych seriali telewizyjnych. Dwie główne role kobiece grają w nim Irena Kwiatkowska i Alina Janowska. Jednak łączyła je nie tylko sława, lecz także wspólne doświadczenie Powstania Warszawskiego i całej niemieckiej okupacji.

Łączniczka

W jednym z narożników drugiej kondygnacji Muzeum Powstania Warszawskiego znajduje się duża fotografia przedstawiająca grupę siedzących osób. Oprowadzając po muzeum dorosłych gości, z zasady zatrzymywałem się przy niej na chwilę. W centralnym punkcie fotografii widzimy młodą dziewczynę, która wygląda tak, jakby przed chwilą zeszła z wybiegu dla modelek. Jest to Alina Janowska. Nawet w tym mieście pełnym śmierci, lęku i głodu zachowała wdzięk i elegancję córki polskiego oficera.

Na temat jej udziału w powstaniu wiemy dosyć dużo. Pani Alina doczekała w dobrej formie otwarcia muzeum i pozostawiła obszerne wspomnienia nagrane pod koniec 2008 r. w dziale „Archiwum Historii Mówionej”, gromadzącym relacje powstańców. W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego miała 21 lat, lecz zdążyła już przejść ciężkie doświadczenia. Na początku wojny została wraz z matką i bratem osadzona przez Niemców w obozie dla jeńców wojennych na Warmii, jednak zdołała uniknąć wywiezienia na roboty przymusowe do Niemiec. W następnych latach przeszła siedmiomiesięczne uwięzienie na Pawiaku oraz przesłuchania w Alei Szucha. Z tych strasznych dni pozostała jej malutka figurynka ulepiona z chleba.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 30/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jeszcze raz poszedłbym do powstania

Niedziela Ogólnopolska 32/2017, str. 24-25

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Mateusz Wyrwich

Cmentarz Powstańców Warszawy, Wola

Cmentarz Powstańców Warszawy, Wola

Kiedy słyszę czasem wypowiedzi „mądrali”, co to mówią, że powstanie nie było potrzebne, to odnoszę wrażenie, że oni nigdy nie byli w Polsce w czasie okupacji, a tym bardziej w Warszawie. Że nie widzieli tej krwi – podkreśla Zygmunt Gasiuk

– Im starszy jestem, tym mniej chętnie opowiadam o powstaniu… – mówi ze smutkiem Zygmunt Gasiuk. – Przytłaczają mnie te wydarzenia. Właściwie prześladują. Przed oczyma stają obrazy jak żywe – budynków, ulic, okopów. Widzę zburzony kościół Dominikanów na Freta, gdzie z rodziną chodziliśmy na niedzielną Mszę św. I całą tam poległą rodzinę: babcię, rodziców, dwie siostry i małego, sześcioletniego braciszka. Rodzice byli w konspiracji, siostry, choć młodsze ode mnie, też. Wszyscy zginęli jednego dnia pod gruzami kościoła. Moja siostra Basia, kolporterka podziemnej prasy, miała jeszcze bibułę pod pachą, kiedy ją odkopano. Czasem budzę się i stają mi przed oczyma ci zabici. Jak jakaś armia. Również moi koledzy z powstania. Nawet Niemcy, których widziałem, jak ginęli. Tak... wojna czyni spustoszenia. Przez całe życie wszystkich ich pamiętam. Idą tak za mną, jakby w procesji za karawanem.
CZYTAJ DALEJ

Nagrywanie z ukrycia. Legalne czy nielegalne?

Spędzaliśmy popołudnie w parku miejskim. Dzieci bawiły się na placu zabaw, my z mężem siedzieliśmy na ławce. W pewnej chwili zauważyliśmy obiektyw kamery zwrócony na nasze dzieci. Pomimo próśb o zaprzestanie filmowania mężczyzna nie przestał. Później się okazało, że film został opublikowany na portalu społecznościowym jako ilustracja w reportażu o hałasie miejskim, bez naszej zgody. Co możemy z tym zrobić?
CZYTAJ DALEJ

Śląskie: Jolanta L. zeznawała w śledztwie ws. śmierci ks. Blachnickiego

2026-07-22 16:40

[ TEMATY ]

ks. Franciszek Blachnicki

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Jolanta L., która dawniej nosiła nazwisko Gontarczyk i według Instytutu Pamięci Narodowej w latach 80. w RFN wraz z mężem brała udział w inwigilacji ks. Franciszka Blachnickiego, zeznawała w środę w katowickim IPN jako świadek w śledztwie, w którym badane są okoliczności śmierci tego duchownego.

Ks. Blachnicki - założyciel Ruchu Światło-Życie – zmarł w 1987 r. w niemieckim Carlsbergu. Według ustaleń IPN został otruty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję