Reklama

Wiadomości

UE i USA dwa bratanki

Przed szczytem NATO w Ankarze obawiano się awantury z prezydentem USA. Rozmowy i końcowe ustalenia pokazały tymczasem jedność całego Sojuszu wobec zagrożenia ze strony Rosji.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Liderzy NATO podczas szczytu w Ankarze potwierdzili w deklaracji końcowej swoje zaangażowanie w zbiorową obronę w razie ataku na któregoś z członków, wsparcie dla Ukrainy oraz wskazali, że głównym zagrożeniem dla Sojuszu jest Rosja. – W czasie rozmów panowały ogromna miłość i ogromna jedność. Świetnie się bawiliśmy i myślę, że odnieśliśmy wielki sukces – powiedział w trakcie konferencji prasowej prezydent USA Donald Trump.

Prezydent RP Karol Nawrocki wyjechał ze szczytu NATO w Ankarze z przekonaniem, że Sojusz jest najsilniejszy w historii, szef MSZ Radosław Sikorski ocenił natomiast, że efekty są powyżej oczekiwań. Uczestnicy szczytu zgodnie uznali Rosję za główne i długoterminowe zagrożenie dla NATO w kontekście nie tylko wojny prowadzonej przeciwko Ukrainie, ale i bezpieczeństwa całej Europy Środkowo-Wschodniej. – To, czego oczekiwała Polska w odniesieniu do NATO, zostało osiągnięte – oświadczył prezydent Nawrocki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Stałe bazy w Polsce

Reklama

W trakcie obrad nie tylko dyskutowano nad tym, by wydać więcej pieniędzy na obronność, ale też podkreślano, by wydawać je skutecznie. Europa bierze coraz więcej odpowiedzialności za obronę terytorium i produkcję zbrojeniową. W deklaracji końcowej kładzie się szczególny nacisk na rozwój zdolności niezbędnych do prowadzenia przyszłych operacji, w tym zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej, precyzyjnego rażenia, systemów bezzałogowych, cyberzdolności, sztucznej inteligencji i wywiadu.

Sojusznicy potwierdzili również wsparcie dla Ukrainy, zobowiązując się do zapewnienia co najmniej 70 mld euro na sprzęt wojskowy, pomoc i szkolenia w tym i przyszłym roku. Dla Warszawy ważny jest też historyczny krok w kierunku wzmocnienia łańcucha dostaw paliw na wschodzie NATO, czyli przekazanie 27 mld euro na rozbudowę podziemnego rurociągu paliwowego do Polski. Infrastruktura NATO pomoże zapewnić siłom sojuszniczym dostawy niezbędne do utrzymania gotowości bojowej. – Wiemy, że ta inwestycja zmodernizuje naszą istniejącą infrastrukturę magazynowania i dystrybucji paliw oraz wesprze nowe obiekty, w tym rurociągi prowadzące do wschodniej części Sojuszu – podkreślił Mark Rutte, sekretarz generalny NATO.

Obok dyskusji na forum całego NATO toczone były również rozmowy bilateralne z amerykańską delegacją na temat współpracy w polskim przemyśle zbrojeniowym oraz wzmocnienia obecności U.S. Army. Chodzi o utworzenie stałych baz amerykańskich w Polsce. – Ta sprawa wygląda bardzo dobrze, szczególnie po oficjalnym liście sekretarza obrony USA do ministra obrony narodowej. Można powiedzieć, że autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym jest otwarta – powiedział prezydent Nawrocki.

Patrioty dla Ukrainy

Amerykanie przylecieli do Ankary z delegacją liczącą ponad tysiąc osób i z wieloma „prezentami” dla europejskich partnerów. Chcą dzielić się technologiami zbrojeniowymi, by ich sprzęt wojskowy był w większym stopniu produkowany także w Europie. Polska ma m.in. serwisować rakiety do systemów Patriot oraz stać się centrum serwisowym dla czołgów Abrams. Prezydent Trump w trakcie rozmowy z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim zapewnił, że otrzyma on licencję na produkcję rakiet Patriot, które są niezbędne do obrony ukraińskiego nieba. Według amerykańskich mediów, atmosfera w czasie rozmów na linii Waszyngton – Kijów była najlepsza od czasów objęcia urzędu prezydenta przez Trumpa. W Ankarze doszło do pojednania i zapowiedzi lepszej współpracy obronnej między Europą i USA na wielu poziomach.

2026-07-14 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kto płaci za Unię?

Niedziela Ogólnopolska 13/2017, str. 41

[ TEMATY ]

Unia Europejska

fotostar/pl.fotolia.com

Każdy kraj członkowski wpłaca solidarnie do budżetu Unii 1 proc. dochodu narodowego brutto

„Wstrzymać finansowanie ugrupowań eurosceptycznych” – to hasło rzucone przez niemieckiego europosła, szefa największej frakcji politycznej w Parlamencie Europejskim Manfreda Webera. Należą do niej m.in. europosłowie PO i PSL, więc przemawia on także w ich imieniu. Weberowi idzie o europejskie partie, które na podstawie Traktatu Lizbońskiego funkcjonują na poziomie unijnym i są dotowane z budżetu UE. Zastanawia się on jednak, „czy Unia powinna te siły finansować, dawać im pieniądze na antyeuropejską działalność”. Bez wątpienia ma na myśli tzw. populistów – Geerta Wildersa w Holandii, Marine Le Pen we Francji, Nigela Farage’a w Wielkiej Brytanii, Legę Nord i Ruch Pięciu Gwiazd we Włoszech – i tylko patrzeć, jak rozciągnie to na konserwatystów, którzy od dawna domagają się reformy Unii. Zasadne więc jawi się pytanie: kto właściwie płaci za Unię? Szefowi chadeków Weberowi można by przyznać rację, gdyby na Unię Europejską łożyli wyłącznie jej entuzjaści. Problem jednak w tym, że na organizację tę składają się wszyscy obywatele 28 krajów członkowskich. Każdy przymusowo płaci podatek, bez względu na to, czy jest euroentuzjastą, eurosceptykiem, eurorealistą, czy w ogóle go to nie obchodzi. W związku z tym, że płacimy wszyscy, każdy może wybrać swoich przedstawicieli, a oni z kolei powinni być traktowani w równorzędny sposób. Przypomnę, że każdy kraj członkowski wpłaca solidarnie do budżetu Unii 1 proc. dochodu narodowego brutto i to stanowi ok. 70 proc. całego budżetu UE. Reszta to wpływy z VAT-u, ceł, opłat rolnych i wyrównawczych. Unia jako organizacja nie posiada własnych dochodów – są one redystrybuowane. Oczywiste jest jednak, że 1 proc. DNB Niemiec w liczbach rzeczywistych jest wielokrotnie większy od 1 proc. DNB Holandii, Litwy, Estonii czy sprawującej obecnie prezydencję Malty. Niemniej, przynajmniej teoretycznie, nie miało to oznaczać przytłaczającej dominacji dużych płatników netto nad mniejszymi, jak również politycznego dyktatu europarlamentarnej większości nad mniejszością. Pozbawianie tej ostatniej partycypowania w sprawiedliwym podziale unijnych środków, w zamyśle de facto, ma prowadzić do stłumienia głosu i wyciszenia medialnego przekazu nielubianych środowisk. Prowadzenie tego typu polityki w Europie, niestety, niedobrze się kojarzy i dziwnym trafem skojarzenia te dotyczą ubiegłego stulecia oraz polityków i kraju, z którego inicjator akcji się wywodzi.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: 32 francuskich pielgrzymów w szpitalach z objawami zatrucia pokarmowego

2026-08-19 16:29

[ TEMATY ]

Portugalia

pielgrzymi

Adobe Stock

Co najmniej 32 pielgrzymów z Francji, głównie młodych osób, trafiło do szpitali w aglomeracji Lizbony z objawami ciężkiego zatrucia pokarmowego. Grupa była zakwaterowana w salezjańskim kompleksie szkolnym w centrum portugalskiej stolicy.

Jak poinformowała portugalska obrona cywilna, służby ratunkowe zostały wezwane w nocy z wtorku na środę do placówki, gdzie przebywali francuscy pątnicy. W akcji uczestniczyło 14 ambulansów, które przewiozły poszkodowanych do trzech największych szpitali w aglomeracji Lizbony. Ratowników wspierało 26 pracowników salezjańskiej szkoły.
CZYTAJ DALEJ

Korea: młodzi przed ŚDM uczą się bronić godności człowieka

2026-08-20 17:43

[ TEMATY ]

Światowe Dni Młodzieży

Korea Południowa

@Vatican Media

Jak budować społeczeństwo, w którym każdy może żyć z godnością? Nad tym pytaniem zastanawiali się młodzi z archidiecezji Gwangju w Korei Południowej podczas przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Seulu w 2027 r. Przypomniano im również dramatyczne wydarzenia z 1980 r., kiedy miejscowy Kościół stanął w obronie ofiar represji. O inicjatywie informuje agencja Fides

Młodzi spotkali się na Katolickim Uniwersytecie w Gwangju. W programie znalazły się katechezy, modlitwy inspirowane duchowością Taizé, spotkania w grupach, uroczysta liturgia oraz festiwal uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję