Reklama

Budowa Polski miłej Bogu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koniecznością w obecnych czasach jest, aby młodzi katolicy zaczęli działać w sposób zorganizowany. Razem można zrobić więcej. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży jest jedną z takich form, przez które ludzie młodzi tworzą wspólnotę, stawiającą sobie za naczelny cel swego działania rozwój indywidualnej dojrzałości ludzkiej i chrześcijańskiej każdego młodego człowieka.
Stowarzyszenie to zaprasza młodych ludzi do wzajemnego poszukiwania wartości i działań, które pomogą stać się człowiekiem - prawdziwym chrześcijaninem. Aby zrealizować te cele każdy z młodych ludzi powinien podjąć konkretne zadania, szczegółowo określone przez statut. W skrócie zamknięte one zostały w dziesięciu zasadach "ksm-ca". Są to:
1. Kochaj Boga, szerz Królestwo Chrystusowe w swojej duszy, w swej rodzinie i w swym środowisku.
2. Służ czynnie Kościołowi i Ojczyźnie.
3. Kształć swój umysł, swą wolę i serce.
4. Szanuj swą godność, bądź prawy i czysty.
5. Pracuj chętnie, cudzą pracę szanuj, dąż do sprawiedliwości społecznej.
6. Szerz chrześcijańską kulturę życia. Bądź uprzejmy, koleżeński, pomagaj chętnie bliźnim.
7. Obowiązki spełniaj sumiennie, bądź karny i posłuszny.
8. Dbaj o zdrowie i rozwój fizyczny.
9. Bądź gospodarny, oszczędny, cudze dobro szanuj.
10. Bądź stały w przekonaniach i wytrwały w działaniu, pogodę ducha nieś w otoczenie.
Szczegółowe poznanie tych zasad jest zawsze ważnym punktem pracy formacyjnej kół KSM-u. W okresie wakacyjnym odbywa się to przez obozy formacyjno-szkoleniowe różnych stopni. Dla młodzieży naszej diecezji w tym roku są to ośrodki w Desznicy i Wisłoku Wielkim. Położone są w przepięknym krajobrazie naszych Bieszczadów. Ośrodki te mają własny identyfikator - godło KSM-u, które powstało z połączenia Orła Polskiego i Krzyża. Określa ono wyraźnie opowiedzenie się po stronie Ojczyzny i Kościoła. Tłem godła jest kolor żółty symbolizujący Kościół katolicki, kolor biały i czerwony są barwami narodowymi, kolor niebieski krzyża oznacza wewnętrzną więź z Matką Najświętszą, którą KSM obrało sobie za wzór do naśladowania i pomocy w pracy nad sobą. Bóg i Ojczyzna to najwyższe ideały, w imię których młodzi ludzie starają się zmieniać otoczenie w oparciu o program Ewangelii, naukę Kościoła, wartości patriotyczne.
Dzień formacyjny "ksm-ca" rozpoczyna się hymnem, którym jest pieśń Hej do apelu stańmy wraz, śpiewana na melodię Roty. Wyraża ona jeden z celów KSM, jakim jest "budowa Polski Bogu miłej", zachęca do pracy i nauki, jednocześnie umieszcza całość w perspektywie Bożej, wzywając do uświęcenia siebie i innych.

Hej do apelu stańmy wraz
Budować Polskę nową!
Ojczyzna wolna wzywa nas
Do pracy ręką, głową
Nie wydrze nam jej żaden wróg
Tak nam dopomóż Bóg!
Młodzieży Polskę nową twórz
Potężną Bogu miłą
Gdy z nami Bóg przeciw nam któż
On jest najwyższą siłą
Zwyciężym znój i stromość dróg
Tak nam dopomóż Bóg!

Sztandarem naszym będzie Krzyż
Co ojców wiódł do chwały
I nas powiedzie także wzwyż
Gdzie buja orzeł biały
Ojczyźnie spłacim święty dług
Tak nam dopomóż Bóg!

Pozdrowieniem wspólnoty jest słowo "Gotów", które ma głęboką treść. KSM-owiec jest gotów oddać wszystkie siły na służbę Bogu i Ojczyźnie, jest gotów do wysiłku i trudu dla osiągnięcia przyjętych zadań, jest gotów do stałego rozwoju duchowego przez ciągłe dokształcanie religijne. Jest gotów do wysiłku fizycznego i wstrzemięźliwości, jest gotów ponieść upokorzenie i niewygodę, byle nie zaprzeć się swoich ideałów, które uważa za najlepsze. Przez sumienną naukę stara się przygotować do pracy dla dobra Ojczyzny w dorosłym życiu.
Uczestnicy spotkań i obozów formacyjnych używają zawołania: "Przez cnotę, naukę i pracę służę Bogu i Ojczyźnie - Gotów" - odzew "Gotów".
W ciągu dnia na obozie młodzież przez konferencje i spotkania w grupach uczy się jak być chrześcijaninem na co dzień, jak realizować statut i zasady KSM-u. W tym roku na spotkaniach w grupach omawiane są tematy: Życie jako wielkie zawody sportowe; Zaangażowanie w życie Kościoła i społeczne; Miłość a przyjaźń; Sakrament pojednania oraz Zagrożenia XXI wieku. Myślą przewodnią konferencji są Tajemnice Światła. Młodzież znajduje czas na przygotowanie liturgii i pięknego śpiewu. Jest czas na wycieczki i rozgrywki sportowe. Dzień kończy "pogodny wieczór" - ognisko. Zakończeniem turnusu jest Agapa, czyli uczta miłości. Młodzież ma poczucie dobrze wykorzystanego czasu, jest gotowa do podjęcia dalszych zadań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po Mszy ustawili się przy trumnie. Tak Wałbrzych pożegnał ks. kan. Wojciecha Draba

2026-09-30 23:10

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Ignacy Dec

pogrzeb kapłana

kapłan diecezji świdnickiej

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.

Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.

Ta księga się nie zamknęła. Ona cały czas jest otwarta – powiedział podczas pożegnania ks. kan. Wojciecha Draba dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ. 30 września w kościele św. Barbary w Wałbrzychu biskupi, blisko 50 kapłanów, rodzina, parafianie i przyjaciele dziękowali za życie kapłana, który przez lata prowadził innych przez słowo Boże, sakramenty i osobiste spotkanie.

Liturgii przewodniczył bp Ignacy Dec. Przy ołtarzu stanął również bp Adam Bałabuch oraz blisko 50 kapłanów. W pierwszych ławkach zasiedli najbliżsi ks. Wojciecha, wśród nich jego mama Elżbieta, brat Maciej z rodziną, a świątynię wypełnili wierni z Wałbrzycha, Doboszowic i wielu innych miejsc związanych z jego ponad 24-letnią posługą kapłańską.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję