Choć położony na obrzeżach miasta, znajduje się w centrum posługi miłosierdzia. Sąsiadując z domami pomocy społecznej, hospicjum, ośrodkiem zapobiegania uzależnieniom i zakładem pogrzebowym, kościół nie mógł otrzymać innego patrona niż św. Brat Albert.
Monika Jasina: Dla wielu ludzi św. Brat Albert jest wciąż inspirującą postacią. Do tego grona dołączyła Pani kilka miesięcy temu. Wizerunek świętego Pani autorstwa znalazł się w przemyskiej świątyni na prośbę proboszcza ks. Mariusza Woźnego. Znała Pani historię życia Adama Chmielowskiego, późniejszego św. Brata Alberta?
Marta Kupsch: Nie, nie załam. Gdy usłyszałam o nim po raz pierwszy, założyłam, że to postać z odległej przeszłości. Mam po dziadkach bardzo starą książkę z żywotami świętych, więc tam zaczęłam szukać informacji. Był to zupełnie zły kierunek, a święty okazał się być mi bliższy niż sądziłam. Żył przecież stosunkowo niedawno, był – tak jak ja – artystą, malarzem. Pomyślałam, że to niezwykle inspirujący temat.
W tę i najbliższą niedzielę w kościołach archidiecezji przemyskiej zbierane będą do puszek pieniądze dla poszkodowanych przez potężną wichurę, która przeszła nad Podkarpaciem w nocy z 13 na 14 sierpnia.
W jej wyniku ucierpiało ponad 200 rodzin z powiatów: łańcuckiego i rzeszowskiego. Największe zniszczenia nawałnica spowodowała w miejscowościach: Kraczkowa i Krzemienica w archidiecezji przemyskiej oraz Malawa w diecezji rzeszowskiej.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że według jego informacji były pracownik Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski ma zostać w środę przesłuchany. Chodzi o medyka, który miał informować prezydenta Warszawy o nieprawidłowościach w placówce, a w szczególności na SOR.
W reakcji na zarzuty ws. funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie i udziału w nich Dawida Kacprzyka, które w Kanale Zero postawił były pracownik tej placówki dr Emil Jędrzejewski prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadeklarował we wtorek, że zwróci się w środę z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie stosownych czynności wyjaśniających. Lekarz stwierdził m.in., że na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów. Z dramatycznych relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.
Po raz pierwszy w Holandii lekarz zakończył życie nieuleczalnie chorego małego dziecka; zgłoszenie w tej sprawie trafiło pod koniec ub. roku do specjalnej komisji oceniającej takie przypadki – podał w poniedziałek holenderski nadawca publiczny NOS.
Minister zdrowia Holandii Sophie Hermans poinformowała parlament, że zgłoszenie dotyczące pierwszego takiego przypadku wpłynęło pod koniec ubiegłego roku do specjalnej komisji powołanej do oceny tego rodzaju spraw. Komisja zapoznała się z przypadkiem i rozmawiała z lekarzem, który uczestniczył w zakończeniu życia dziecka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.