Gdy konfrontujemy się z kimś, dla kogo ważniejsza od wolności jest odpowiedzialność, dotykamy jednego z problemów współczesnego świata – mówi Marcin Styczeń, twórca muzyki do Oratorium o św. Józefie.
Wojciech Dudkiewicz: „Marcin Styczeń od 30 lat idzie własną drogą – wierny słowu i muzyce, która rodzi się z ciszy i uważności”. Odpowiada Panu ta ocena?
Marcin Styczeń: W dużej mierze tak. Trudno mnie zaszufladkować. Poruszam się na styku dwóch nurtów – muzyki chrześcijańskiej i piosenki poetyckiej – choć w żadnym z nich nie czuję się do końca „u siebie”. Moja twórczość bywa zbyt jednoznacznie religijna dla środowiska „Krainy Łagodności”, a zarazem nie mieści się w ramach nurtu uwielbieniowego. Gdybym miał szukać porównań, wskazałbym może Antoninę Krzysztoń – artystkę funkcjonującą na pograniczu tych dwóch światów.
Może więc dobrą szufladką byłaby chrześcijańska piosenka poetycka?
Może, choć nie czuję się twórcą stricte chrześcijańskim. Nie wszystkie moje teksty mówią wprost o Bogu, nie wszystkie są jednoznacznie religijne. Od nurtu uwielbieniowego odróżnia mnie to, że bardziej skupiam się na człowieku i jego drodze do Boga niż na samym akcie uwielbienia. Interesuje mnie człowiek – jego wątpliwości, doświadczenia, przeżycia. Tak rozumiem też własną drogę: jako próbę docierania do własnego wnętrza, a przez to – do wnętrza innych.
Siostra Tymoteusza OP posługująca w Domu Chłopaków w Broniszewicach
- Nie rozumiem, dlaczego w procesie deinstytucjonalizacji tak głośno mówi się o dzieciach z niepełnosprawnościami przebywających w domach pomocy społecznej, a jednocześnie niemal całkowicie pomija się dzieci mieszkające w domach dziecka?!.... W ZOL, itd. Jakby ich temat był niewygodny. Jakby łatwiej było udawać, że problem nie istnieje - napisała w mediach społecznościowych Siostra Tymoteusza - dominikanka ze słynnego Domu Chłopaków w Broniszewicach.
Przypomnijmy: po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.
Rewolucja przemysłowa przyniosła Europie rozwój, ale także dramat milionów robotników żyjących w biedzie i pracujących w nieludzkich warunkach. Właśnie wtedy Leon XIII zabrał głos w obronie godności człowieka pracy. Ogłoszona 15 maja 1891 roku encyklika „Rerum novarum” stała się fundamentem katolickiej nauki społecznej i jednym z najważniejszych dokumentów społecznych w historii Kościoła - przypomina Vatican News.
Tytuł encykliki „Rerum novarum”, czyli „O rzeczach nowych” odnosił się do gwałtownych przemian społecznych i gospodarczych końca XIX wieku. Rewolucja przemysłowa przyniosła rozwój technologii i gospodarki, ale jednocześnie pogłębiła nierówności społeczne. Wielu robotników pracowało po kilkanaście godzin dziennie, bez zabezpieczenia socjalnego, godziwej zapłaty czy ochrony prawnej. Papież pisał wtedy: „Z pewnością wiele trzeba wziąć pod uwagę względów, żeby ustalić słuszną płacę; na ogół jednak powinien bogaty i pracodawca pamiętać, że przy ustalaniu płacy ani Boskie ani ludzkie prawa nie pozwalają korzystać z biedy i nędzy cudzej, ani też w ogóle wyzyskiwać cudzego ubóstwa”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.