Reklama

Wiadomości

Rosja przegrywa?

Ukraina coraz śmielej przejmuje inicjatywę w wojnie z Moskwą. Rosja ponosi coraz większe straty ludzkie i gospodarcze, a Ukraińcy niszczą cele militarne oddalone o 2 tys. km od linii frontu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tuapse to znane rosyjskie miasto przemysłowo-turystyczne nad Morzem Czarnym w Kraju Krasnodarskim. W ostatnich tygodniach tamtejsze lokalne władze musiały odwołać zajęcia w szkołach, a mieszkańcom zalecono, by nie opuszczali bez potrzeby swoich domów. Wszystko przez ukraińskie drony, które w ciągu 2 tygodni trzykrotnie zaatakowały terminal naftowy i rafinerię. – Niestety, zmierzamy ku militarnej porażce. To fakt. Przynajmniej... uznajmy ten nieprzyjemny fakt i wyjdźmy z założenia, że zagrożenie jest realne – oświadczył Igor Girkin, rosyjski oficer i ścigany międzynarodowym listem gończym przestępca, który kierował akcją przejęcia Krymu w 2014 r.

Zapaść gospodarcza

Reklama

W Tuapse jest jeden z największych terminali naftowych nad Morzem Czarnym, którym Rosja eksportowała ropę naftową. Ataki dronów sprawiają, że handel stanął w miejscu podobnie jak wcześniej w dwóch innych rosyjskich portach nad Morzem Bałtyckim. Podobny los spotkał wiele innych rafinerii, np. tę jedną z największych w Jarosławiu, znajdującą się od strony Kijowa prawie 300 km za Moskwą. Ukraińska taktyka sprawia, że reżim Władimira Putina nie może uzyskiwać dodatkowych środków ze światowych podwyżek cen ropy na dalsze prowadzenie wojny, a efektami tego są strach zwykłych Rosjan, rosnąca inflacja i pogłębiająca się zapaść gospodarcza. – Gospodarka rosyjska może się znaleźć w jednej z dwóch sytuacji: długotrwałym spadku koniunktury albo gwałtownym załamaniu. Niezależnie od tego, która z tych opcji się zrealizuje, kraj ten będzie podążał ścieżką prowadzącą do katastrofy finansowej – zauważył szef szwedzkiego wywiadu wojskowego Thomas Nilsson.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Do tych fatalnych informacji z frontu i gospodarki doszły jeszcze dodatkowy 20. pakiet sankcji UE na Rosję i jednoczesne uruchomienie unijnego wsparcia dla walczącej Ukrainy w wysokości 90 mld euro. – Sytuacja gospodarcza jest naprawdę bardzo trudna. Brakuje zasobów i siły roboczej, co hamuje rozwój gospodarczy. Zmiany strukturalne zachodzą powoli, podobnie jak wdrażanie technologii – powiedział Maksim Orieszkin, rosyjski ekonomista i zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Rosji.

Dyskusja na temat kryzysu i recesji w Rosji jest przełomem, bo wcześniej przekonywano, że państwo nad wszystkim czuwa i gospodarka ma się dobrze. Teraz proputinowskie media oficjalnie mówią o kłopotach, choć wśród przyczyn tych problemów, oczywiście, nie wskazują wojny z Ukrainą. – Jak posłuchałem tych bardzo ostrych wypowiedzi w trakcie Moskiewskiego Forum Ekonomicznego, to stwierdziłem, że gdzieś ktoś dał zielone światło, by mówić o tym kryzysie – podkreślił dr Ernest Wyciszkiewicz, dyrektor Centrum Mieroszewskiego.

Problem z rekrutacją

Reklama

Ukraińskie rakiety dalekiego zasięgu oraz drony coraz lepiej radzą sobie z celami gospodarczymi takimi jak porty i rafinerie, a ponadto niszczą rosyjskie zaplecze militarne. Regularnie atakowane są flota czarnomorska, rosyjska logistyka, zakłady zbrojeniowe produkujące m.in. rakiety Iskander i systemy obrony przeciwlotniczej. W efekcie Rosja jest coraz bardziej bezbronna wobec środków ataku powietrznego i nie jest w stanie zapewnić ochrony swoich portów i rafinerii, co pokazują regularne już ataki na port Tuapse.

Ukraiński przemysł obronny zrobił gigantyczne postępy w produkcji systemów do eliminacji rosyjskiej piechoty, ale także takich, których celem jest przechwytywanie dronów przeciwnika, co wzbudziło zainteresowanie bogatych państw na Bliskim Wschodzie. Okazało się, że drogie systemy Patriot szybko ulegają wyczerpaniu i z tego powodu są nieskuteczne w walce z chmarami tanich dronów. Ukraińcy produkują drony przechwytujące, które startują z ziemi, z wody, a także są wystrzeliwane z samolotów An-28, czyli odpowiednika polskiej PZL Bryza. Siły Zbrojne Ukrainy mają do swojej dyspozycji również środki walki radioelektronicznej Lima, które szczycą się ponad 90-procentową skutecznością w zagłuszaniu rosyjskich rakiet – zmieniają ich trajektorię lotu, by nie trafiły w zaprogramowany cel. Niesłychanie skuteczną bronią są również rakiety o zasięgu 3 tys. km – Flamingo. Co ciekawe, walcząca Ukraina ma ponad dwukrotnie większe zdolności produkcji swoich rakiet niż cała Europa.

Reklama

Systemy dronowe stały się zmorą żołnierzy po obu stronach frontu. Atakujący Rosjanie mają o wiele większe zasoby ludzkie, więc Ukraińcy postanowili zmienić taktykę walki w taki sposób, by zminimalizować straty ludzkie. W efekcie toczone są walki obronne bez bezpośredniego udziału żołnierzy, za to z pomocą dronów powietrznych i lądowych. Straty okupantów i atakujących Rosjan w 2026 r. szacuje się na 30-35 tys. osób miesięcznie, są to więc liczby większe niż możliwości rekrutowania ochotników.

Polska nie jest gotowa

Po ciężkiej zimie na Ukrainie, która oznaczała często brak prądu, wody i ogrzewania, władze w Kijowie odbudowują i zabezpieczają system elektroenergetyczny. Zmieniają taktykę w taki sposób, by zyskać przewagę technologiczną w wojnie z Rosją. Pierwsze miesiące 2026 r. pokazują już skuteczność Kijowa, dzięki której Ukraina obecnie przejęła inicjatywę. Rosja natomiast ma problemy gospodarcze, rosnące straty w uzbrojeniu, braki rekrutowanych ochotników i jednocześnie niedobory rąk do pracy. Kijów z kolei prezentuje coraz większe zdolności produkcji uzbrojenia, a po przegranej na Węgrzech Viktora Orbána ma zapewnione finansowanie ze strony Unii Europejskiej. Obecnie piłka na wojennym froncie jest po stronie Ukrainy.

Mimo złej sytuacji Putina analizy wojskowe i eksperckie wskazują, że w Polsce nie możemy czuć się bezpiecznie. Potwierdzeniem tego faktu może być także narastająca antypolska narracja sączona przez Moskwę do rosyjskiego społeczeństwa, która może posłużyć do usprawiedliwienia ataku. Polska w kremlowskiej propagandzie jawi się jako państwo od zawsze faszystowskie, odpowiedzialne za wybuch II wojny światowej i współpracujące z Niemcami. Analizy wskazują, że rosyjskie służby specjalne planują zaostrzenie wojny kognitywnej, czyli należy się spodziewać np. eskalacji napięcia na granicy, wzmożonych ataków cybernetycznych, „przypadkowych” pożarów oraz aktów terrorystycznych np. na liniach kolejowych. Niestety, nie odrobiliśmy lekcji z ataku dronów w zeszłym roku, gdy myśliwce NATO okazały się praktycznie bezradne. Ludzie Putina doskonale wiedzą, że obecnie o wiele łatwiej można zaatakować Polskę niż odnieść sukces militarny na Ukrainie. – Nie chodzi o wkraczające kolumny czołgów atakujących granicę. Chodzi o to, jak sobie poradzimy, jeśli Rosja zaatakuje nas jednego dnia kilkuset dronami i kilkunastoma rakietami manewrującymi, czyli tak jak robi to prawie codziennie na Ukrainie. Jak sobie damy radę, gdy zaczną operować dronami, które precyzyjnie zabijają żołnierzy 100 km w głąb naszego terytorium od granicy białoruskiej? Szef ukraińskiego sztabu gen. Ołeksandr Syrski powiedział, że Rosja szkoli 130 tys. żołnierzy wojsk dronowych, a przecież część tego potencjału można wykorzystać do ataku na wschodnią flankę NATO – przestrzegł Marek Budzisz, analityk ds. bezpieczeństwa ze Strategy & Future.

Wojna na Ukrainie jest kwestią egzystencjalną dla Moskwy, to być albo nie być dla reżimu Putina. Historia pokazuje, że przegrana wojna grozi anarchią i rozpadem Rosji, a jej przywódca walczy nie tylko o imperium, prestiż i stanowisko, ale także o własne życie. Zbliżające się widmo ewentualnej porażki na froncie może sprawić, że decyzje Putina staną się jeszcze bardziej nieprzewidywalne i niebezpieczne. Dlatego też nikt nie wyklucza ataku na jakieś państwo wschodniej flanki NATO, czyli próby podważenia spójności Sojuszu, który był i nadal jest głównym celem wojny gospodarza Kremla.

2026-05-05 14:37

Oceń: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawosławny ksiądz chce... święcenia broni jądrowej

[ TEMATY ]

poświęcenie

Rosja

broń jądrowa

bomba atomowa

Pixabay

Wybuch bomby atomowej

Wybuch bomby atomowej

Broń jądrowa ma ogromną siłę niszczycielską i w tym znaczenie można by sądzić, że święcenie tego, co sieje śmierć, jest nie do przyjęcia. Ale z drugiej strony jest to to broń powstrzymująca, aby ci, którzy ją mają, nie użyli jej przeciw nam, a zatem jest gwarantem pokoju - powiedział rosyjski kapłan ks. protojerej Konstantin Tatarincew. Jest on pierwszym zastępcą przewodniczącego Synodalnego Wydziału ds. Stosunków Wzajemnych z Siłami Zbrojnymi i Organami Utrzymania Porządku w Patriarchacie Moskiewskim oraz kierownikiem sekcji w tym Wydziale ds. współdziałania z powietrzno-kosmicznymi siłami Rosji.

I jako broń "powstrzymująca" w pełni zasługuje na to, aby ją święcić, ale nie po to, aby była wykorzystana zgodnie ze swoim bezpośrednim przeznaczeniem, lecz aby dawała właśnie taki efekt: gwarancję pokoju - jest przekonany rosyjski duchowny prawosławny.
CZYTAJ DALEJ

Śmierć jednej z osób zaatakowanych w jarosławskim opactwie. Zmarła osoba to kapłan

2026-09-24 12:15

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

W czwartek przed południem na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni mężczyzna ranił nożem czerech mężczyzn i kobietę. Jedna z ranionych osób zmarła. Sprawca został zatrzymany, poszkodowani trafili do szpitala. Inne źródła podają, że poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie.

„Policjanci otrzymali zgłoszenie, że na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej obywatel Ukrainy zaatakował nożem mężczyznę» – podała na podkarpacka policja.
CZYTAJ DALEJ

Do wyższych rzeczy. Peregrynacja relikwii św. Stanisława Kostki

2026-09-24 15:37

Grzegorz Jacek Pelica

W parafii Trójcy Przenajświętszej w Lublinie (Felin) Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej powitało relikwie św. Stanisława Kostki.

We wspomnienie patrona polskiej młodzieży rozpoczęła się peregrynacja relikwii przywiezionych z Rzymu przez bp. Adama Baba oraz asystentów KSM ks. Mateusza Wójcika i ks. Marka Kusia. Ich przekazanie w rzymskim kościele św. Andrzeja na Kwirynale, gdzie spoczywają doczesne szczątki młodzieńca z Rostkowa, zwieńczyło ogólnopolski projekt „Kostka 300”, w którym polska młodzież pielgrzymowała historycznym szlakiem św. Stanisława. Wakacyjna wędrówka pozwoliła lepiej poznać życie patrona, ale też umocnić wiarę, rozpalić serca ku świętości, modlić się w intencji powołań oraz dawać świadectwo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję