Ewa Melerska: W ostatnim czasie możemy zauważyć mniejsze zainteresowanie Kościołem: spadek uczestnictwa we Mszach św., korzystania z sakramentów. Jakie zdaniem Księdza Biskupa są tego przyczyny? Ewa Melerska: W ostatnim czasie możemy zauważyć mniejsze zainteresowanie Kościołem: spadek uczestnictwa we Mszach św., korzystania z sakramentów. Jakie zdaniem Księdza Biskupa są tego przyczyny?
Bp Józef Szamocki: Nie jestem do końca przekonany, czy odczuwamy taki tragiczny spadek, w odniesieniu do Eucharystii bowiem okazuje się, że wzrasta potrzeba otwierania kaplic, w których można by było adorować Jezusa. Jest prawdą, że ludzie dziś szukają nadprzyrodzoności często poza Kościołem, zupełnie gdzieś indziej – w ezoteryce, w sztucznej inteligencji. To jest dla nas tylko potwierdzeniem, że człowiek jest otwarty na świat także pozamaterialny. Dlatego wychodzimy z propozycją Roku Eucharystii w naszej diecezji, by dawać innym świadectwo relacji z Chrystusem. Tych ludzi można ukierunkować na Eucharystię, dając własne świadectwo.
Czym dla Księdza Biskupa jest Eucharystia? Czym dla Księdza Biskupa jest Eucharystia?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W moim kapłańskim powołaniu od samego początku miałem przeświadczenie, że mam żyć Eucharystią, dawać ludziom Eucharystię i przyciągać innych do Kościoła, zwłaszcza przez Eucharystię. Pamiętam przyjęcie przeze mnie sakramentu I Komunii św., który przyjmowałem razem z o rok młodszą siostrą. To było bardzo mocne wydarzenie, które zapisało się w moim sercu. Później chyba już każdego dnia byłem obecny w Kościele na Mszy św. i przystępowałem do Komunii św. Podobnie jako ksiądz – codziennie odprawiam Eucharystię.
Dlaczego regularne uczestnictwo we Mszach św. jest dla wierzących w Chrystusa tak istotne? Dlaczego regularne uczestnictwo we Mszach św. jest dla wierzących w Chrystusa tak istotne?
Eucharystię można przyrównać do pokarmu, który codziennie spożywamy. Jest to dla nas ważne, potrzebne do życia i rozwoju. Na ścieżce, którą wędrujemy do nieba, musimy się posilać, nabierać sił fizycznych i duchowych. Co ma nas prowadzić, kto ma być naszą pomocą i naszą mocą? Tylko spotkanie z Jezusem w Eucharystii, może na codziennych Mszach św., na których karmimy się Słowem Bożym, ale przede wszystkim Bożym Ciałem. To nam pomaga potem dobrze przeżyć dzień razem z Nim. Żyjąc w relacji z Bogiem, chcemy Mu codziennie dziękować, wielbić Go, prosić i spotykać. Kto wejdzie dobrze w świat Eucharystii i zakocha się w Jezusie, chce codziennie przy Nim trwać.
Jak Kościół może pomóc wiernym odkrywać na nowo piękno i głębię Eucharystii? Jak Kościół może pomóc wiernym odkrywać na nowo piękno i głębię Eucharystii?
Reklama
Próbujemy właśnie to zaproponować wszystkim wiernym przez rozpoczynający się Rok Eucharystii. Jest to owoc Roku Jubileuszowego, który przeżywaliśmy, bo tam zanurzyliśmy się w Bożym Miłosierdziu. Wielu ludzi dotknęła Boża łaska, nawrócili się, weszli w przyjaźń z Jezusem, ale tę przyjaźń trzeba podtrzymywać. Dlatego zdecydowaliśmy, aby skupić uwagę w naszej diecezji na Eucharystii – jak się do niej przygotowujemy, jak ją przeżywamy, jak ją rozumiemy i czy w ogóle korzystamy z tego wielkiego daru. W tym czasie możemy szczególnie się zastanowić, czy kiedy przychodzimy na Eucharystię, jesteśmy zawsze gotowi przyjąć Pana Jezusa do naszych serc – żeby stanąć w prawdzie o sobie.
Pielgrzymując na Jasną Górę, nieraz widziałam Księdza Biskupa w czasie postojów klęczącego w kościele na modlitwie. Jakie znaczenie duchowe ma dla Księdza Biskupa adoracja Najświętszego Sakramentu? Pielgrzymując na Jasną Górę, nieraz widziałam Księdza Biskupa w czasie postojów klęczącego w kościele na modlitwie. Jakie znaczenie duchowe ma dla Księdza Biskupa adoracja Najświętszego Sakramentu?
Myślę, że otrzymałem od Boga wezwanie, które jest jednocześnie łaską, że mam możliwość codziennej adoracji Jezusa. Tak jak w normalnym życiu codziennie chcę jeść, chcę z kimś się spotkać i porozmawiać, tak też w moim życiu duchowym chcę tym żyć – chcę spożywać Boże Ciało i spotykać się na modlitwie z Jezusem. Codzienna adoracja zaczęła się na misjach w Zambii. Kiedy uczyłem się zupełnie obcego języka, miałem wrażenie, że z tego nic nie wyjdzie. Wtedy zacząłem codziennie chodzić po obiedzie na 45 minut adoracji. Jestem przekonany, że Jezus tego ode mnie chce i o to dba, bo każdego dnia mogę się z Nim spotykać przed Najświętszym Sakramentem.
I ta bliska relacja z Chrystusem trwa do dziś...I ta bliska relacja z Chrystusem trwa do dziś...
Reklama
Tak, wydaje mi się, że nie było dnia, żebym przez ostanie 30-40 lat nie był na adoracji. Wiadomo, w czasie pracy duszpasterskiej były różne trudności, ale dobrze pamiętam rekolekcje z Matką Teresą z Kalkuty, które były przygotowaniem do Roku Jubileuszowego w 2000 r. Byłem wtedy księdzem, posłanym z Pelplina do Rzymu, korzystałem z tych rekolekcji wraz z sześcioma tysiącami kapłanów. Matka Teresa zwróciła nam uwagę na to, że jeżeli chcemy głosić Jezusa, to mamy tak jak jej siostry zaczynać dzień od adoracji. Wielkie wrażenie zrobiło na mnie, kiedy wspólnie byliśmy w Bazylice św. Piotra: było tak wielu kapłanów z całego świata, cisza, monstrancja z Jezusem na środku i wszyscy zanurzeni w modlitwie.
Jak dobrze przeżyć te chwile spotkania z Panem? Jak dobrze przeżyć te chwile spotkania z Panem?
Ważne w adoracji jest, żeby to spotkanie nie było powierzchowne. Jeśli ktoś chce się wyciszyć, usłyszeć Jezusa, coś Mu zawierzyć, to wystarczy przy Nim być. Kiedy kogoś kochamy, to chcielibyśmy codziennie go dotknąć, zobaczyć, nieraz nic nie mówiąc.
Czy jest jakaś szczególna chwila lub doświadczenie związane Czy jest jakaś szczególna chwila lub doświadczenie związane Czy jest jakaś szczególna chwila lub doświadczenie związane Czy jest jakaś szczególna chwila lub doświadczenie związane z Eucharystią, które Ksiądz Biskup mocno zapamiętał? z Eucharystią, które Ksiądz Biskup mocno zapamiętał?
Wiele jest tych chwil, jednak mocno zapisało się w mojej pamięci wydarzenie, kiedy na rekolekcjach kapłańskich, o których wspominałem, pojechaliśmy do Castel Gandolfo. Papież był wtedy na urlopie, ale dojeżdżał na nasze spotkania. Podszedł do mnie ówczesny sekretarz papieża ks. Stanisław Dziwisz i powiedział, że jakiś ważny kapłan miał odprawiać Eucharystię przy boku Ojca Świętego, ale do tamtej pory nie dojechał. Ksiądz Dziwisz zaproponował mi, żebym to ja odprawiał z papieżem tę Mszę św., jeśli tamten kapłan nie dojedzie. Tak się stało, że on nie dotarł, a ja sprawowałem Eucharystię w koncelebrze po lewej stronie Ojca Świętego, jako młody kapłan. To było bardzo przejmujące.
