Reklama

Wiara

HOMILIA

Przyjaciel Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 12/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Człowieka, który ma przyjaciół, nigdy nie złamią wichry losu. Ma on w sobie dość sił, by pokonać trudności i iść dalej naprzód”. Te słowa Phila Bosmansa pięknie ukazują, czym może się stać przyjaźń między Jezusem a człowiekiem. Marta, Maria i Łazarz wielokrotnie gościli Jezusa w swoim domu w Betanii. Domu, w którym Chrystus był zawsze mile widziany, nie omijały sytuacje trudne. Dotyczy to także doświadczenia śmierci. Łazarz umiera, a jego siostry stają wobec ogromnego bólu. Świadczą o tym słowa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. Brzmią one jak modlitwa człowieka zranionego cierpieniem. W tych słowach możemy odnaleźć nie tylko wiarę, ale i żal. Ile razy podobne pytania rodzą się także w naszym sercu: dlaczego Bóg nie przyszedł wcześniej? Dlaczego pozwolił na cierpienie? Dlaczego nie mógł uratować?

Reklama

Te i inne pytania są dobrą przestrzenią do przepracowania w Wielkim Poście. Jest to bowiem czas, w którym człowiek ma odwagę stanąć z takimi pytaniami przed Bogiem i przynieść Mu swój ból, rozczarowanie, smutek. Bo Ewangelia o wskrzeszeniu Łazarza pokazuje nam, że Jezus nie pozostaje obojętny wobec ludzkiego cierpienia. Gdy widzi płacz Marii i ludzi wokół, sam się wzrusza i płacze. Syn Boży płacze nad grobem przyjaciela. Czy nie jest to piękny obraz miłości Boga do człowieka i nauka dla nas? Jezus nie zatrzymuje się jednak tylko na smutku i łzach. Wypowiada kluczowe słowa: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie”. To zdanie ukazuje piękną przyszłość człowieka: jeśli wierzysz, nie martw się, Bóg cię wprowadzi do życia wiecznego. Dlatego też Jezus pyta Martę o wiarę: „Wierzysz w to?”. I tak jak w tamtej sytuacji, także dziś Jezus zadaje to pytanie każdemu człowiekowi. Marta odpowiada z wielką odwagą: „Tak, Panie, wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży”. A jaka by była nasza odpowiedź? Zwróćmy uwagę na to, że Marta wypowiada te słowa, zanim znów zobaczy swojego brata. To pokazuje, że jej wiara rodzi się nie z zobaczenia cudu, ale z zaufania Jezusowi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To już 5. niedziela Wielkiego Postu. Zbliżamy się wielkimi krokami do jego końca. To dobra okazja, aby spojrzeć wstecz i zobaczyć, co udało się zrobić, aby pogłębić swoją wiarę. Czy opieram ją tylko na znakach, czy może na relacji z Chrystusem?

Łazarz był przyjacielem Jezusa, dlatego można pomyśleć, że został on szczególnie uprzywilejowany. Zapominamy jednak, że Jezus wypowiedział słowa: „Już nie nazywam was sługami (...), ale nazwałem was przyjaciółmi” (J 15, 15), albo przypomnijmy sobie moment spod krzyża, gdzie Chrystus mówi: „Oto syn twój”; „Oto Matka twoja” (J 19, 26-27). Każdy z nas jest w takiej uprzywilejowanej sytuacji jak Łazarz. Tylko – czy ty w to wierzysz?

A może warto dziś na nowo usłyszeć słowa Jezusa, które wypowiada On przy grobie Łazarza: „Wyjdź na zewnątrz!”? Może ta końcówka Wielkiego Postu jest dobrą okazją do nabrania odwagi i wyjścia z tego, co w nas martwe: z grzechu, obojętności, braku nadziei? Pamiętajmy, że tam, gdzie pojawia się Chrystus, nawet grób może się stać początkiem życia.

2026-03-17 11:25

Oceń: +32 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zatrzymać grzech

Niedziela Ogólnopolska 3/2017, str. 33

[ TEMATY ]

homilia

Sebastian Duda/pl.fotolia.com

Od dziecka zastanawiały mnie słowa wypowiadane przez kapłana ukazującego połamaną hostię przed Komunią św. Dlaczego połamana? Dlaczego Baranek? Dlaczego w tym momencie kapłan mówi: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Jego ucztę”?
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Karol Porwich/Niedziela

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża
CZYTAJ DALEJ

Na rowerach ze Szczecina do Rzymu. Bez GPS-u, ale z wiarą

2026-06-29 18:01

[ TEMATY ]

wiara

rower

Vatican Media

Trzydzieści dni w drodze, walka z morderczym upałem i 2,5 tys. kilometrów pokonanych bez nowoczesnej nawigacji. Lidia i Stanisław Jankowscy ze szczecińskiej parafii Niepokalanego Serca NMP dotarli do Rzymu, by uczcić rodzinny jubileusz i by uczestniczyć w Eucharystii z Papieżem Leonem XIV. Ta niezwykła pielgrzymka była dla nich nie tylko sportowym wyczynem, ale przede wszystkim czasem głębokich rekolekcji oraz umacniania małżeńskiej więzi.

Wyprawa do Wiecznego Miasta była realizacją konkretnego marzenia jubilata. "Mąż sobie wymyślił, że jak skończy 70 lat, to pojedziemy do Rzymu” – wspomina w rozmowie z Vatican News Pani Lidia. Małżeństwo to doświadczeni cykliści. Mają na swoim koncie trasy do Santiago de Compostela, Fatimy, La Salette, Lourdes czy Wilna. Tym razem podróż trwała miesiąc, a największym wyzwaniem okazała się pogoda. Zapytani o trudności, odpowiadają bez wahania: „Najtrudniejszy był upał, upał i jeszcze raz upał”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję