Ojciec Święty Leon XIV podczas środowej audiencji 4 lutego br. zaapelował do wszystkich o pomoc dla Ukrainy, której ludność cierpi z powodu działań wojennych spotęgowanych surową zimą.
Papież wyraził również swoją wdzięczność „za inicjatywy solidarnościowe podejmowane w diecezjach katolickich w Polsce i innych krajach, które starają się pomóc ludności przetrwać ten okres wielkich mrozów”.
15 lutego br., w całej Polsce przeprowadzona została zbiórka ofiar do puszek po każdej Mszy św. na pomoc Ukraińcom. W wielu miejscach inicjowano także inne działania charytatywne mające na celu pomoc naszym wschodnim sąsiadom. W Parafii św. Mikołaja Biskupa w Wolinie utalentowane parafianki: Katarzyna Grochowczak, Paulina Socka oraz Paulina Serokos przygotowały „Walentynkowy Koncert Charytatywny”, z którego ofiary wsparły fundusz pomocy Ukraińcom. Artystki przez podzielenie się swoim talentem zachęciły do refleksji o miłości, która jest cierpliwa, łaskawa, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą i nigdy nie ustaje. Współorganizacją koncertu zajęła się Biblioteka Publiczna Gminy Wolin. Po koncercie do puszek można było złożyć dar serca na pomoc Ukrainie.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wsparli bliźnich w potrzebie. O naszych wschodnich sąsiadach pamiętajmy nie tylko materialnie, ale również duchowo, polecając ich w naszych modlitwach.
W kolegiacie św. Mikołaja Biskupa Mszę św. w intencji Ojczyzny oraz powstańców styczniowych sprawował ks. kan. Leszek Konieczny.
Poczuwam się do obowiązku potępić tego potężnego panującego, którego (…) niezmierzone imperium rozciąga się aż po biegun północny. Ten władca, który fałszywie mianuje się katolikiem Wschodu, a jest tylko schizmatykiem, wyrzuconym z łona prawdziwego Kościoła, ten władca prześladuje i morduje swych poddanych katolików, których pchnął sam do powstania przez swe dzikie okrucieństwa. Pod pozorem tłumienia powstania tępi katolicyzm, skazuje na wygnanie rzesze ludności do krain lodowatych, gdzie pozbawia się ich wszelkiej pomocy religijnej, a na ich miejsce nasyła schizmatyckich awanturników, odrywa kapłanów od ich owiec, wysyła ich na wygnanie lub skazuje na ciężkie roboty i inne hańbiące kary. Szczęśliwymi są ci, którzy zdołali uciec i teraz błąkają się bez dachu i schronienia na obcej ziemi” – takie słowa wypowiedział 24 kwietnia 1864 r. papież Pius IX nawiązując do powstania styczniowego, którego 160. rocznicę wybuchu obchodziliśmy 22 stycznia br. Na modlitwę do wolińskiej kolegiaty przybyły władze miasta oraz licznie zgromadzona młodzież. Liturgię uświetnił chór Julin. Po Eucharystii młodzież wraz z zaproszonymi gośćmi przygotowali wieczornicę dedykowaną powstańcom styczniowym, która zakończona została Apelem Pamięci. Uroczystościom przygotowanym wraz z Biblioteką Publiczną Gminy Wolin towarzyszyła wystawa prac plastycznych przygotowana przez uczniów szkół gminy pt.: „Powstanie styczniowe w literaturze”.
Straszenie PiS-em, rozliczanie PiS-u i odsuwanie PiS-u od władzy jest głównym sensem politycznego istnienia formacji Donalda Tuska. Podzielony i osłabiony PiS oznaczać może koniec polaryzacji i osławionego duopolu, który może być największym ciosem dla premiera rządu.
Donald Tusk nie może już tak skutecznie straszyć tym, że Polacy muszą na niego głosować, bo ten „straszny” PiS ze „strasznym” Jarosławem Kaczyńskim powróci do władzy. Ta doktryna była skutecznym narzędziem zdobywania władzy od 20 lat istnienia duopolu, czyli hegemoni dwóch partii na polskiej scenie polityczne – Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Osłabiony i podzielony PiS oznacza więc największy problem dla Donalda Tuska. A przecież już teraz notowania rządu są fatalne z poparciem zaledwie 29%. Z drugiej strony, gdy widzimy bark jakikolwiek pomysłów na rządzenie oraz słabość organizacyjno-intelektualną rządu, to należy spodziewać się jeszcze głębszej erozji władzy. Co więcej, twardy antyPiS przestaje być potrzebny bo PiS jest słabszy i podzielony, a pozorna słabość Jarosława Kaczyńskiego sprawia, że umiera prawie cały sens politycznego istnienia Donalda Tuska.
21-letni Polak zginął w sobotę w Tatrach Wysokich na Słowacji - poinformowało słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) na stronie internetowej. Wyjaśniono, że przyczyną zgonu był upadek z wysokości 150 metrów.
HZS przekazało, że dwaj polscy taternicy planowali wejść na szczyt Wysokiej, ale ponieważ w górach było ślisko, zmienili plany i zawrócili przy charakterystycznym fragmencie grani - Kogutku. Jeden z Polaków poślizgnął się i runął z wysokości 150 m.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.