Renata Czerwińska: Co przyciąga do Muzeum Diecezjalnego?
Katarzyna Bucław: Myślę, że przede wszystkim „Cud nad Wisłą”. To obraz Jerzego Kossaka namalowany w 1930 r. Opowiada on historię bitwy warszawskiej. Ale przy okazji mamy też mnóstwo obiektów, które opowiadają dzieje świętych, także tych z naszej diecezji – bł. Juty z Chełmży i bł. Doroty z Mątowów. Są też relikwie w oryginalnych średniowiecznych relikwiarzach, mamy tryptyk gotycki, obrazy malowane w Toruniu w średniowieczu i w czasach nowożytnych. To wszystko składa się na bardzo dużą kolekcję, która może zaciekawić.
Warto zaznaczyć, że to nie tylko zabytki z Torunia, ale i z całej diecezji, pierwotnie chełmińskiej, a dzisiaj toruńskiej, jak chociażby z Chełmży, Brodnicy, Łobdowa, Mikołajek, Zwiniarza, Nowego Miasta Lubawskiego czy Lubawy. To ostatnie miasto jest bardzo ważne – w Lubawie rezydowali biskupi chełmińscy, więc było ważnym ośrodkiem artystycznym.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Muzeum Diecezjalne to nie tylko historia, ale także grafiki i zdjęcia. Jest też druga filia muzeum…
Reklama
KB: To drugi oddział muzeum, czyli Dom Krystyny Szalewskiej-Gałdyńskiej przy ul. Szerokiej 9. Gromadzimy tam sztukę współczesną – grafiki znanej malarki oraz fotografie jej męża Olgierda Gałdyńskiego. Oboje są związani z Toruniem. Kamienica, w której mieści się dziś muzeum, została zakupiona w 1919 r. przez Adama Gałdyńskiego. Tam, gdzie dziś jest restauracja, znajdował się sklep z artykułami drogeryjnymi oraz sprzętem fotograficznym. Powyżej, gdzie mieszkali, znajduje się dziś ekspozycja, która mieści ok. 200 prac graficznych i fotograficznych. Na samej górze jest pracownia pani Krystyny, w której tworzyła przez całe swoje artystyczne życie.
Oferujecie nie tylko zwiedzanie, ale i wystawy, wieczory autorskie, warsztaty dla szkół i dla przewodników, a przede wszystkim spotkania na różne tematy.
Paulina Piotrowska-Górzkowska: Zgadza się, podejmujemy wiele działań. Współpracujemy m.in. z Towarzystwem Miłośników Torunia i wraz z nim organizujemy cykl spotkań, które są poświęcone sztuce i historii związanej z Toruniem. Podejmujemy również współpracę z Wydziałem Sztuk Pięknych UMK i organizujemy szkolenia dla przewodników, by móc udostępniać obiekt dla tych, którzy chcą tu przyprowadzić kolejne osoby.
Reklama
KB: Przy współpracy z wydziałem jesteśmy otwarci na to, aby pokazywać te zabytki z bardzo bliska. Zależy nam na tym, aby studenci mogli poznać sztukę wręcz namacalnie. Oprowadzamy po muzeum i udostępniamy miejsce na warsztaty, np. ostatnio odbyły się u nas zajęcia z digitalizacji i dokumentowania zabytków. Niedawno dla uczestników konferencji „Textus et pictura”, która odbywała się w Bibliotece Głównej UMK, zorganizowaliśmy pokaz średniowiecznego graduału z początku XV wieku. To księga z zapisem nutowym i tekstowym wszystkich antyfon śpiewanych w czasie Mszy św. Międzynarodowe środowisko badaczy, historyków sztuki i oprawoznawców przyjechało do muzeum i mogło obejrzeć strona po stronie ten średniowieczny, bardzo cenny zabytek. A jest to najprawdopodobniej jeden z czterech krzyżackich graduałów, jakie zachowały się w Europie.
To melodie, których dziś nie znamy?
KB: Ale można je odczytać. W zeszłym roku mieliśmy okazję odsłuchać, jak brzmi nasz graduał, ponieważ ks. Maciej Kępczyński ze scholą Liquor Pacis przygotował koncert, który towarzyszył wernisażowi wystawy „Oprawy gotyckie ze zbiorów toruńskich”. Odbył się on w Ratuszu Staromiejskim i cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem.
A co mogą zobaczyć uczniowie podczas warsztatów?
PPG: Są to zajęcia poświęcone świętym, ale też z zakresu pisania i lakowania listów metodami historycznymi. Z jednej strony są to zajęcia praktyczne, ale z drugiej strony wplatamy liczne ciekawostki historyczne. Warto wspomnieć, że w oficynie dawniej stacjonowała poczta…
KB: Którą zawiadywał Jakub Kazimierz Rubinkowski. To właśnie od jego włości pochodzi nazwa dzielnicy Rubinkowo. Sam mieszkał dwie kamienice dalej, za dzisiejszym domem sióstr elżbietanek.
Reklama
PPG: Dlatego staramy się mówić o tym miejscu jako o przestrzeni, którą warto odkryć. Sama ekspozycja znajduje się w dawnej kamienicy mieszczańskiej. Zachowało się wiele jej oryginalnych elementów. W miejscu, gdzie dawniej znajdował się przewód kominowy, obecnie jeździ winda, co bardzo podoba się naszym zwiedzającym, bo przez szklane prześwietlenie mogą zobaczyć okopcone cegły. Zachowała się również gotycka umywalka, hypocaustum, czyli system dawnego ogrzewania podłogowego, bardzo luksusowego, jeśli chodzi o czasy średniowieczne, a także szafa wnękowa z XVIII wieku, która pokazuje, jak dawniej przechowywano domowe skarby.
KB: To jedyna intarsjowana świecka szafa, którą można oglądać w Toruniu.
PPG: A poza tym schody – są to jedne z trzech zachowanych w Toruniu, które mają 250 lat i wciąż można po nich chodzić. Prowadzą one na wszystkie kondygnacje i są dodatkowo zdobione figurami: rzymskiego legionisty na parterze i rzymskiej bogini Minerwy na pierwszym piętrze.
Dzięki spotkaniom z cyklu Wieczorów Toruńskich mogliśmy dowiedzieć się m.in. gdzie się uczył Kopernik i kto zamalował mu astrolabium. A co będzie w tym roku?
PPG: Spotkania zaczną się albo w drugiej połowie lutego, albo w marcu. Zachęcamy do śledzenia informacji na naszym fanpage’u: www.facebook.com/muzeumdiecezjalnetorun. Na pewno jednym z tematów będzie tryptyk Wolfganga – ten, który dziś widzimy w prezbiterium w katedrze. W listopadzie planujemy prelekcję o zwyczajach pogrzebowych.
KB: Te spotkania cieszą się dużym powodzeniem u przewodników, korzystają z tych opowieści. Myślę, że to jest wspaniałe, kiedy w luźny sposób można kogoś zaciekawić sztuką i historią. Poznawanie historii przez sztukę to jedna z przyjemniejszych rzeczy, bo zawsze jest coś pięknego do obejrzenia. Zdarza się też, że ludzie dowiadują się o nas przypadkiem. Wchodzą nieufnie, zastanawiają się, czy im się tu spodoba, ale wychodzą bardzo zadowoleni. Niektórzy twierdzą, że jest to ich ulubione muzeum w Toruniu – a wybór jest bardzo duży.
PPG: Warto też powiedzieć, jak nasze muzeum jest otwarte dla zwiedzających, bo nie wszystkie muzea diecezjalne są tak dostępne, jak nasze. Jesteśmy otwarci od wtorku do piątku w godz. 10-16, a w weekendy od 12 do 16. Można przyjść i kupić bilet na miejscu, chyba że będzie środa, bo wtedy jest bezpłatnie.
