Reklama

Edytorial

Edytorial

Nieprzekraczalne granice

Ludzie wierzący nie mogą zachowywać się jak dezerterzy z duchowego frontu walki. Trzeba umieć stawiać granice. I to nieprzekraczalne granice.

Niedziela Ogólnopolska 5/2026, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Człowieka trzeba wychowywać – takie przekonanie żywiono już w czasach greckich, a więc u początków kultury Zachodu. Dzisiaj często zderzamy się z problemem zarówno niemocy wychowawczej, jak i bezsensu wychowania. Skąd się to bierze? Może stąd, że wychowanie przekształciło się w indoktrynację? A może stąd, że wielu, w tym nauczycieli, ma problem ze zrozumieniem natury ludzkiej? I proces ten będzie postępował, ilekroć odrzucimy chrześcijańską myśl, która widzi w człowieku jedność duszy i ciała. Jedność stworzoną na obraz Boży. Poniesiemy wychowawcze fiasko, jeśli uwierzymy niektórym ateistom, że człowiek jest jedynie zbiorem genów. A ponieważ dziś genami można sterować, wszelkie wysiłki zmierzające do uczynienia człowieka kimś lepszym są działaniem nie tyle moralnym, ile jedynie technicznym. Ci, którzy podzielają ten pogląd, wykonują także zawód nauczyciela. Są wśród nich zarówno świadomi wiary katolicy, jak i wojujący ateiści, są konserwatyści i lewicowcy. To oczywiste, że będą oni wychowywać swoich uczniów zgodnie z własnymi przekonaniami. A tak szczerze, zapytam ironicznie: jak wiele szkół zawraca sobie jeszcze głowę wychowaniem? Czy polska szkoła jest nosicielem takich wartości jak miłość, prawda, sprawiedliwość, uczciwość, sumienność itp.? Proszę, aby Państwo pomyśleli chwilę nad tym, czy szkoła Waszych dzieci albo wnuków ma jakąś propozycję realizacji tych wartości. Odpowiedzi zapewne nie są proste, ale są niezwykle istotne, bo stawką jest wychowanie młodego pokolenia. A tego nie wolno zostawić edukacyjnym eksperymentom czy politycznej koniunkturze. Stawka jest naprawdę zbyt duża.

Reklama

Dlatego w bieżącym numerze Niedzieli wracamy do tego, co wydarzyło się w szkole podstawowej w Kielnie, w której jedna z nauczycielek na oczach uczniów wyrzuciła krzyż do kosza. W przestrzeni publicznej zdążyło się już pojawić kilka wersji wydarzeń, a sam „incydent z Kielna” wywołał niemałą burzę w całym kraju. Jak było naprawdę, próbujemy dociec w temacie numeru, pytając ludzi, którzy mają o tym wiedzę z pierwszej ręki. Mnie nurtuje jednak jeszcze jedna myśl: czyżbyśmy wracali do czasów, w których uczniowie znów muszą bronić krzyża? Przeżyłem to osobiście w 1983 r., gdy w VII klasie powiesiliśmy krzyż na ścianie w naszej szkolnej sali. Za Polski Ludowej krzyż w miejscach publicznych był znakiem zakazanym, ale my, nastolatki, nie przejmowaliśmy się ani zakazami, ani konsekwencjami. Wiedzieliśmy, że tak trzeba – to był stanowczy sprzeciw wobec komunistycznej władzy. Jedna z nauczycielek, zagorzała komunistka, żądała od nas zdjęcia ze ściany „tego czegoś”. Nie daliśmy jednak za wygraną. I krzyż został. Nauczycielka nie odważyła się go wówczas ściągnąć. Dopiero po remoncie sali krzyż zniknął. Po latach okazało się, że przechowała go nasza wychowawczyni, która nie pozwoliła, by znalazł się w śmietniku. Podobne zdarzenia miały miejsce wówczas w całej Polsce i jak echo powróciło to dziś w postawie uczniów z małego Kielna. Imponuje mi postawa tych nastolatków – bo oni krzyż wieszali w tym roku szkolnym tyle razy, ile razy anglistka go zdejmowała. To nie był jednorazowy akt odwagi, ale upór, przekonanie, że tego znaku trzeba bronić. Nikt im tego nie nakazał, nikt nie bił brawa, nie działali pod czyjeś dyktando. Po prostu tak zostali wychowani.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie zawsze młody człowiek ma tyle szczęścia, że spotka mądrych ludzi, którzy wskażą mu najwłaściwszą z możliwych dróg, także tę do Boga – coraz częściej spotyka w szkole nauczycieli o silnej lewicowej, antykatolickiej postawie. My, katolicy, mamy pełne prawo domagać się, by nasze przekonania traktowano z należytą powagą i szacunkiem. Nie możemy przyjmować postawy milczenia wobec aktów agresji wymierzonych w nas czy w sprawy dla nas święte. Grzechem w takiej sytuacji są bierna rezygnacja albo fatalizm. Taka solidarność wierzących utwierdzi w prawdzie tych mniej odważnych. Obojętność czy milczenie są tylko dawaniem przyzwolenia na to, co się dzieje. Naszą siłą zawsze są rozumne serce oraz miłość do Boga i bliźniego, które jednak nie mogą usprawiedliwiać bierności, lecz stanowią wezwanie do działania. Wiele życiowych sytuacji wymaga od nas działania, wiara także...

Tak się zastanawiam – czy gdyby nas spotkała podobna sytuacja, np. w pracy, potrafilibyśmy zachować się jak uczniowie z Kielna? Ludzie wierzący nie mogą przecież być jak dezerterzy z duchowego frontu walki. Trzeba umieć stawiać granice. I to nieprzekraczalne granice.

2026-01-27 15:23

Oceń: +12 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słowo ma wyjątkową moc

Niedziela Ogólnopolska 38/2024, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Musimy troszczyć się o to, aby nasze słowa nie były puste, spętane kłamstwem i oszczerstwem, lecz by były wypełnione zwykłą miłością bliźniego.

Słowo to nie tylko myśl wyrażona przy pomocy głosu. To idea, która ze świata ducha przenika do świata materii, bo w nim staje się bardziej zrozumiała, widoczna, słyszalna. Słowo rodzi się w milczeniu, w intymności ducha i wyrusza do świata fizycznego, by dotrzeć do ludzkich uszu, umysłów, by było czytane, powtarzane, dyskutowane... Stare przysłowie głosi, że „kto nie myśli, ten nie ma nic do powiedzenia. Kto nie potrafi milczeć, nie potrafi też i mówić”. Puste słowo nie ma żadnej wartości i powinno być potraktowane jak pusta łupina po orzechu, którą się odrzuca. Krzywdzące, zawistne, pełne zapiekłego gniewu słowa... jak wiele ich wokół nas, jak wiele takich bezużytecznych słów łupin krąży w obiegu medialnym. Coraz częściej słowa stają się nosicielami fałszu zamiast prawdy, jadu zamiast serdeczności, oszczerstw i agresji zamiast piękna i dobra.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Michała Archanioła

[ TEMATY ]

nowenna

św. Michał Archanioł

Agata Kowalska

Nowennę do św. Michała Archanioła rozpoczyna się 20 września i odmawia przez kolejne 9 dni aż do święta świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała (29 września).

Nowennę odmawia się w następujący sposób:
CZYTAJ DALEJ

Zniszczono figury Matki Bożej w parafii Podhorce

2026-09-26 11:24

[ TEMATY ]

figura

dewastacja

figura Matki Bożej

pixabay/fb

W nocy doszło do serii skandalicznych aktów wandalizmu na terenie parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Podhorcach (powiat tomaszowski). Nieznani sprawcy dewastowali przydrożne kapliczki w kolejnych miejscowościach należących do parafii: Podhorcach, Nowej Wsi, Przecince oraz Justynówce.

Wizualny widok zniszczeń wstrząsnął mieszkańcami. Figury zostały rozbite, a w przypadku jednego z obiektów wybito chroniącą go szybę. Zdarzenia te jednoznacznie wskazują, że nie był to incydentalny wybryk, lecz przemyślane i celowe działanie ukierunkowane na miejsca kultu religijnego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję