Jubileuszową edycję festiwalu zainaugurował koncert w kościele Matki Bożej Różańcowej w Trzebini. Tradycyjnie wystąpiła Beskid SoundProject Orchestra & Choir pod batutą Sebastiana Niemczyckiego – pomysłodawcy i organizatora cyklu. Gościnnie zaśpiewała Antosia Kraszewska, znana z programu The Voice of Poland. 6 stycznia muzycy pojawili się w parafii św. Maksymiliana w Pewli Wielkiej.
Włożyli w to serce
Kolędowanie w Pewli Wielkiej odbyło się dzięki wójt gminy Jeleśnia Annie Wasilewskiej. Zależało jej, aby jeden z koncertów odbył się na terenie gminy. Zadzwoniła do organizatora i ks. proboszcza, chętnie się zgodzili. – Jest w was tyle radości, tyle empatii, tyle miłości. Po prostu jesteście piękni. Pamiętajcie, w tych kolędach dajecie nam nadzieję, że prawda zawsze zwycięży, że dobro wygra ze złem, że piękno pokona brzydotę, a miłość nienawiść. To nam jest bardzo potrzebne. Bez Kościoła, bez Boga nie da się żyć. Życzę wam tej dużej wiary – powiedziała wójt do zgromadzonych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Proboszcz ks. Jerzy Kolasiński nie krył zachwytu. – Podziwiałem i chór, i orkiestrę, ich ogromne zaangażowanie, radość. Wkładają w to serce. Wtedy coś jest wielkiego, kiedy człowiek wkłada całe serce i wiele miłości. Tu widać było uśmiechy, zaangażowanie, pasję. Oby to trwało jak najdłużej, aby jak najwięcej ludzi mogło cieszyć się tymi występami – powiedział.
10 lat tradycji
Sebastian Niemczycki zauważa, że w tym regionie króluje muzyka góralska, którą kocha, ale chciał stworzyć coś innego. – Pomyślałem, aby to było coś, po czym ludzie wyjdą uśmiechnięci. Popatrzą na siebie w lewo, w prawo – uśmiechną się do siebie, przywitają. To są nietypowe koncerty. Niecodzienne – bo nie odbywają się codziennie, lecz pięć razy do roku – mówi. Na koncertach wykonują kilkanaście różnych kolęd. – Niecodzienne Koncerty Kolęd mają już 10 lat pięknej tradycji. A zaczęło się to, gdy obserwowałem znajomych w szkole muzycznej, którzy robili podobne rzeczy, i pomyślałem: spróbujemy zrobić coś takiego na Żywiecczyźnie – wspomina. Dzieli się też historią, która stała się jedną z inspiracji do stworzenia radosnego festiwalu. – W jednej z katowickich parafii organista pomylił Boże Narodzenie z Wielkanocą. Procesja już rusza, a on zaczyna śpiewać: „Wesoły nam dzień dziś nastał”. Szybko się zorientował i poprawił: „Bo dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem...” – opowiada z uśmiechem. Pamięta też pierwszy koncert, kiedy licznie stali przy ołtarzu, a w ławkach było zaledwie 25 osób. – To był pierwszy festiwal. Po nim powiedzieliśmy, że już tego nie robimy. Rok później zrobiliśmy. I w kolejne lata. Po 10 latach wiele się zmieniło, ale nie zmienia się obecność publiczności i radość na tym festiwalu – mówi. Po śmierci w 2020 r. członka orkiestry Łukasza Ząbka, angażującego się w liczne dzieła dobroczynne, w ramach hołdu dla niego nazwali festiwal jego imieniem.
Finał w Rajczy
Nowością edycji był koncert w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej w Jastrzębiu-Zdroju – pierwszy w historii cyklu poza kościołem. Muzycy wystąpili w kościele Wszystkich Świętych w Zarzeczu. Na koncertach towarzyszyli im wokaliści: Marta Jasek, Kamila Kiecoń, Karolina Nowak i Dariusz Lekki. Finał zaplanowano na 25 stycznia o godz. 19 w sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej w Rajczy. Wydarzeniu patronuje „Niedziela”.
