Reklama

Kościół

Pozwani za słowa

Jestem zwolennikiem możliwie jak najszerszego zakresu wolności słowa. Uważam, że prawda będzie miała ostatecznie silniejsze argumenty.

Niedziela Ogólnopolska 4/2026, str. 33

Adobe.Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Polsce toczy się mnóstwo procesów sądowych tylko dlatego, że ktoś poczuł się urażony opinią. Jako początkujący dziennikarz byłem uczony, by odróżniać informację od komentarza i by nie mieszać tych form. W wiadomościach telewizyjnych lub radiowych powinniśmy otrzymywać nienacechowane emocjonalnie fakty. Publicystyka natomiast to komentarz do informacji, który może być ocenny. Prezydent Karol Nawrocki słusznie zawetował ustawę, która przywracała administracyjną cenzurę. Umożliwiała zamykanie portali i kanałów na YouTubie za tzw. szerzenie nienawiści. Decyzję mieli podejmować urzędnicy mianowani przez premiera, a wnioski o zakaz publikacji miały składać „zaufane podmioty sygnalizujące”. „Zaufane podmioty”... Zapewne organizacje liberalno-lewicowe, one są, jak wiadomo, najgodniejsze. Co uznałyby za przejaw owej nienawiści? Nieostre kryteria zawsze pozwalają na swobodę interpretacyjną, ale katalog lewicowych „wartości” jest znany – to poglądom prawicowych publicystów, naukowców czy polityków zarzuca się propagowanie faszyzmu, nacjonalizmu, prześladowanie mniejszości seksualnych, dyskryminację. Konstytucja gwarantuje wolność głoszenia poglądów, a cenzura prewencyjna jest zakazana. Debata publiczna powinna mieć charakter otwartej areny, na której szermierze pojedynkują się na argumenty, a opinia publiczna ocenia. A już teraz pozywa się za poglądy naukowców i publicystów o bardziej krewkich temperamentach. Poszkodowani często żądają przeprosin w głównych wydaniach wiadomości albo na stronach czołowych portali, co po wyegzekwowaniu oznacza dla przegranego konieczność zapłacenia astronomicznych kwot rzędu kilkuset tysięcy złotych. Wywołuje to mrożący efekt – inni uczestnicy debaty publicznej, nieustawieni finansowo, zaczynają się autocenzurować: lepiej nie zaatakuję tego polityka albo dużej korporacji, bo jeszcze mnie pozwie. Każdy ma prawo do obrony dobrego imienia, dlatego wypowiedzi typu: polityk przyjął łapówkę od biznesmena albo dopuścił się molestowania seksualnego, znajdują się w obszarze informacji i mogą podlegać weryfikacji procesowej. Oskarżający musi wykazać, na jakiej podstawie sformułował tak poważne zarzuty. Jeśli bezpodstawnie zszargał czyjąś reputację – powinien zadośćuczynić. Z kolei nawet najbardziej radykalna krytyka, obśmiewanie, zarzucanie głupoty, karykatury, przerabianie wizerunku na okładkach pism (z wyjątkiem sfery sacrum, czyli obrazów Chrystusa, Matki Bożej) powinny być dozwolone, wypowiedzi takie jak: partia A jest proniemiecka, polityk B podejmuje takie decyzje, jakby był rosyjskim agentem, polityk D jest dzieciobójcą, bo popiera aborcję, dziennikarz C jest platfusowym albo pisowskim sługusem, organizacja lewacka propagująca tranzycję płci powinna zostać zdelegalizowana, ocieplenie klimatu to szalbierstwo – również. Gdyby ustawa o „mowie nienawiści” przeszła, część z powyższych zdań byłaby już na cenzurowanym. Może się to wydać kontrowersyjne w katolickim tygodniku, ale uważam, że powinna obowiązywać swoboda krytyki Kościoła, księży, przekonań wiary. I zdaję sobie sprawę, że prowadzi to do bolesnych dla nas, katolików, sytuacji, gdy niesprawiedliwie przedstawia się Kościół, ale to wiąże się z wyzwaniem – by go bronić. Ten medal ma dwie strony – gwarantuje też biskupom prawo zabierania głosu w sprawach społecznych przed wyborami, np. przypominania, że katolicy nie mogą głosować na partie popierające zabijanie dzieci nienarodzonych albo dążące do wprowadzenia przywilejów dla związków osób tej samej płci, bo to osłabia małżeństwa i rodziny.

Sądy z miejsca powinny odrzucać pozwy dotyczące opinii. Ściganie emerytki za nieprzychylną wobec Jerzego Owsiaka wypowiedź, którą wielu odczytało po prostu jako wezwanie do wycofania się z życia publicznego, albo młodej matki – za sprzeciw wobec masowej migracji to szczyty absurdu. Jeśli ktoś decyduje się na udział w życiu publicznym, musi się liczyć z ostrymi atakami, a nie żądać dla siebie specjalnych praw. Koniec ze świeckimi świętymi okadzanymi dymem liberalnej propagandy. Stop cenzurze prewencyjnej!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-01-20 14:16

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu Maryi i św. Faustyny

2026-10-07 10:52

[ TEMATY ]

pozdrowienia

Leon XIV

św. Faustyna

commons.wikimedia.org

Zwracając się do Polaków podczas audiencji generalnej, Papież zawierzył ich wstawiennictwu Matki Bożej Pięknej Miłości oraz św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Zachęcił, by w codzienności „zawsze ufali Bogu, który jest Panem dziejów”.

Pozdrawiając Polaków, Leon XIV zaznaczył też obecność pielgrzymów z diecezji łomżyńskiej oraz siedleckiej wraz z ordynariuszem łomżyńskim bp. Januszem Stepnowskim, ordynariuszem siedleckim bpem Kazimierzem Gurdą oraz biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej Grzegorzem Suchodolskim. Łomżanie przybyli do Rzymu z pielgrzymką dziękczynną z okazji 100. rocznicy utworzenia ich diecezji, zaś pielgrzymi z Siedlec dziękowali za 30. rocznicę beatyfikacji Męczenników Podlaskich.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Teresy od Jezusa

[ TEMATY ]

nowenna

Święta Teresa od Jezusa

François Gerard PD

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Rozpoczynamy nowennę przed uroczystością św. Teresy od Jezusa. Poniżej przedstawiamy tekst na każdy dzień nowenny, zaczerpnięty z modlitewnika „Nowenna do św. Teresy od Jezusa – o łaskę o mądrej miłości” opracowanego przez o. Krzysztofa Piskorza OCD. Do odmawiania między 6 a 14 października lub w dowolnym terminie.

Miłosierdzie i nędza. To zestawienie słów skupia w sobie całą doktrynę św. Teresy, która widziała się zanurzoną w rzeczywistość wskazywaną przez te dwa słowa. Jej życie krążyło pomiędzy tymi dwoma biegunami i Teresa jest przekonana, że dzieje się tak w życiu wszystkich ludzi. Dlatego przez wstawiennictwo tej, która była i jest wielką nauczycielką modlitwy i życia duchowego, chcemy z ufnością prosić Boga o łaski potrzebne do życia prawdziwie chrześcijańskiego, opartego na zaufaniu Temu, który swoim miłosierdziem czyni nas świętymi.
CZYTAJ DALEJ

„Nietykalni” na Camino? 500 tys. pielgrzymów i film o spotkaniu, które zmienia wszystko

2026-10-07 13:45

[ TEMATY ]

film

Rafael

Camino de Santiago

Materiał prasowy

Camino de Santiago przyciąga co roku setki tysięcy osób z całego świata. W 2026 roku liczba pielgrzymów, którzy dotarli do Santiago de Compostela, ponownie przekroczyła 500 tys. Fenomen tej drogi coraz częściej trafia także do kina. 30 października do polskich kin wejdzie „Camino dla opornych” („Compostelle”) w reżyserii Yanna Samuella — film, którego osią jest spotkanie dwojga pozornie niedopasowanych ludzi.

Fred i Adam wyruszają razem na Camino de Santiago, choć początkowo niewiele ich łączy. Ona próbuje uporządkować swoje życie, on mierzy się z poczuciem odrzucenia i własnymi problemami. Droga stopniowo zmienia ich relację.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję