Ks. Paweł Kłys: Czym dla Księdza Biskupa jest ekumenizm, tak często krytykowany także przez ludzi Kościoła, ludzi zaangażowanych w Kościół?
Reklama
Bp Zbigniew Wołkowicz: Nie rozumiem krytyki ekumenizmu, ponieważ w tych wszystkich wspólnotach mamy wspólny chrzest – czyli tak naprawdę jesteśmy wszczepieni w Chrystusa. Oczywiście potem mamy różne drogi podążania za Chrystusem, ale właśnie teraz musimy się starać, żeby to nasze życie prowadziło nas do coraz większej jedności – do tego, byśmy potrafili razem się modlić, byśmy potrafili razem się spotykać, byśmy potrafili tworzyć jedną wspólnotę. Największym zgorszeniem dla współczesnego świata jest podział chrześcijan na różne Kościoły, a więc musimy robić wszystko, co poprowadzi do tego, żeby rzeczywiście móc żyć razem jako bracia. A to wymaga wysiłku. Ksiądz kardynał w Paryżu miał warsztat na temat karty ekumenicznej i mówił, że ekumenizm wymaga miłości, która oddaje życie za drugiego – myślę, że o to chodzi w ekumenizmie. Nie da się zrozumieć miłości chrześcijańskiej, która jest miłością powszechną bez tego, że ta miłość musi też wychodzić do tych, którzy inaczej szukają, idą inną drogą do tego samego Chrystusa. Jeżeli chcemy na poważnie potraktować to, o co chodziło Panu Jezusowi, kiedy odchodził z tego świata – a zależało Mu bardzo na miłości wzajemnej, to nie możemy wykluczyć relacji z rodzinami, z braćmi, którzy inaczej szukają Chrystusa. Wypływa to z przykazania miłości – jeżeli mam kochać wszystkich, bo Chrystus za wszystkich oddał życie, to dialog ekumeniczny jest jedną z tych płaszczyzn, w które muszę wchodzić.
Łódź jest wielokulturowa, wielowyznaniowa. Czy to nie ciekawe, że mieszkamy obok siebie – rzymscy katolicy, prawosławni, protestanci, mariawici, baptyści – razem pracujemy, świętujemy, a nie potrafimy się razem modlić?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Myślę, że coś w tym jest. Obserwując Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, dziwię się małą frekwencją uczestników ze wszystkich wyznań w tych momentach modlitw, kiedy jesteśmy razem. Myślę, że tego musimy się uczyć, że to są naprawdę takie wyjątkowe chwile, które pozwalają nam się lepiej poznać, lepiej pokochać, być darem dla siebie. Dlatego bardzo mocno zachęcam, żeby na poważnie potraktować to wydarzenie i zrobić wszystko, żeby przynajmniej w kilku spotkaniach uczestniczyć.
Uczestniczył już Ksiądz Biskup w wielu spotkaniach ekumenicznych, czy coś w nich Ksiądza Biskupa zachwyciło?
Zachwyciły mnie takie momenty, kiedy naprawdę można czuć, że jesteśmy jedno. To jest taki moment, kiedy słowo Boże, gdzieś głębiej dotyka. Dla mnie to jest taki znak, że w tym momencie jesteśmy dla siebie. Zapomnieliśmy o sobie, a stajemy się darem wzajemnym, wtedy Duch Święty może działać i oświecać nasz umysł.
Kiedy w ub.r. był Ksiądz Biskup na nabożeństwie u mariawitów w Strykowie i była celebrowana Msza św., i podczas podniesienia...
Uklęknąłem!
I?
Reklama
Zdjąłem piuskę. Znaczenie sakramentu jest to samo. Tam jest realna obecność Pana Jezusa, więc to było naturalne. Tak jak zdejmuję piuskę w takim momencie, w kościele podczas Mszy św., tak samo zdejmuję na innych, bo jest ten sam Chrystus obecny w Najświętszym Sakramencie.
Ekumenizm łódzki to nie tylko tydzień ekumeniczny czy dni ekumeniczne, to – możemy powiedzieć – rok ekumeniczny, bo w Łodzi, regionie, dość dużo się dzieje?
Tak. Sam tydzień ekumeniczny nie trwa tydzień tylko najczęściej dwa tygodnie, choć w tym roku będzie troszkę mniej spotkań, ale myślę, że i tak w tygodniu się nie zmieścimy. Jeżeli mówimy o całej archidiecezji, to oprócz tygodnia mamy też Ekumeniczną Drogę Krzyżową, Ekumeniczną Drogę Światła czy Ekumeniczną Szkołę Biblijną. Mamy też pielgrzymki ekumeniczne, które są związane z Ekumeniczną Szkołą Biblijną. Byliśmy w Armenii i Gruzji w ramach ESB jako podsumowanie roku. Odbywają się również krótsze wyjazdy studyjne. W tamtym roku byliśmy z pielgrzymką w Płocku – w Centrum Mariawityzmu. W tym roku planowany jest wyjazd na Podlasie, żeby poznać Kościół prawosławny i rzeczywistość, która tam jest bardzo mocno obecna. W naszej diecezji jest dużo takich rzeczy, które pozwalają siebie poznać lepiej, poznać swoje tradycje, przekonania, swoją historię, żeby zrozumieć, dlaczego tak, a nie inaczej szukamy Pana Jezusa.
Spotyka się Ksiądz Biskup z duchownymi różnych wyznań chrześcijańskich w naszym mieście, w regionie – jak wygląda ekumenizm na poziomie duchownych?
Reklama
Doświadczenie pewnie jest różne. Chciałoby się, żeby na spotkaniach ekumenicznych w większej mierze uczestniczyli duchowni, zwłaszcza ze strony katolickiej. Niestety rzadko są ci, którzy w danym mieście np. mieszkają, choć są wyjątki, są niektóre wspólnoty, że wszyscy księża z dekanatu są obecni. Myślę, że to zależy też od takiej wrażliwości ekumenicznej poszczególnego kapłana. Warto się spotykać jako bracia, żeby się poznać, żeby budować relacje. Pan Jezus modlił się: „Ojcze, spraw, aby byli jedno, aby świat uwierzył!”. Jeżeli nie będziemy jedno, to świat będzie miał problem z uwierzeniem w Chrystusa, dlatego musimy robić wszystko, co jest możliwe, żeby tę jedność – taką efektywną, konkretną, ludzką budować też pomiędzy nami.
Jak praktykować tę jedność, jak jej się uczyć na co dzień?
Żyjąc konkretną miłością. Starać się być darem dla drugiego i starać się przyjmować drugiego człowieka jako dar, który Bóg stawia dla mnie. Jeżeli jest to wzajemne przyjęcie, to żyjemy miłością wzajemną, czyli nowym przykazaniem Pana Jezusa. A gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam mieszka Bóg – więc pomiędzy nami jest wtedy Bóg i On prowadzi, oświeca serce każdego i wskazuje następne kroki, żeby budować tę jedność. Pan Jezus jedność nie nakazał! On nakazał miłość wzajemną, a o jedność się modlił. To znaczy, że tylko On wie i Ojciec wie, jak tę jedność zbudować, do czego ma ona doprowadzić. Dążenie do jedności ma doprowadzić do coraz intensywniejszego życia dla Chrystusa, żeby On nam wskazał, jak ta jedność ma wyglądać. Myślę, że w tym momencie nikt nie wie, do jakiej jedności Pan Bóg nas chce doprowadzić, jak to ma konkretnie wyglądać, ale mamy nadzieję, że skoro Pan Jezus modlił się o jedność, to On też znajdzie sposób, żeby uczynić z nas jedną wspólnotę.
Czy ta jedność jest możliwa?
Reklama
Jeżeli Pan Jezus modlił się, to jest możliwa. Kiedy? Nie wiemy! Ale wcześniej czy później musi być możliwa. Jak nie tu, to jak wszyscy staniemy przed Panem, to będziemy jedno. Ale mam nadzieję, że na ziemi jakąś formę tej jedności – wcześniej czy później – uda się zrealizować.
Prosimy o kilka słów zachęty, by uczestniczyć w tegorocznych modlitwach o jedność.
Kochani bracia i siostry różnych wyznań chrześcijańskich w Łodzi, zapraszam was wszystkich, byśmy potrafili razem się spotkać, byśmy potrafili dzielić się naszą wiarą, byśmy potrafili wspólnie w jedności pomiędzy nami, w miłości wzajemnej wypraszać u Pana Boga ten dar jedności, który nie wiem, jak ma wyglądać, ale który tylko Pan Bóg zna, żeby On nas tym darem obdarzył. Prośmy wspólnie Pana, bo modlitwa wspólna ma dużo większą wartość niż modlitwa indywidualna. Zapraszam na wszystkie spotkania. Podejmijmy ten wysiłek, by zrobić pierwszy krok w tę stronę, byśmy byli coraz bardziej braćmi, byśmy byli coraz bardziej jedno!
Program Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan:
18.01. godz. 19 – Kościół Rzymskokatolicki św. Stanisława Kostki (katedra) w Łodzi,
19.01. godz. 18 – Kościół Rzymskokatolicki Chrystusa Króla w Pabianicach,
20.01. godz. 18 – Kościół Rzymskokatolicki Chrystusa Króla w Zgierzu,
21.01. godz. 18 – Kościół Rzymskokatolicki MB Częstochowskiej w Zelowie,
22.01. godz. 18 – Kościół Rzymskokatolicki św. Marcina w Strykowie,
23.01. godz. 18 – Kościół Starokatolicki Mariawitów św. Franciszka w Łodzi,
24.01. godz. 17 – Kościół Prawosławny Cerkiew św. Olgi w Łodzi,
25.01. godz. 18 – Kościół Chrześcijan Baptystów w Łodzi,
26.01. godz. 18 – Kościół Ewangelicko-Augsburski w Piotrkowie Trybunalskim,
28.01. godz. 19 – Wspólnota Chemin Nuef w Łodzi.
