Reklama

Niedziela Legnicka

Inspirował do działania

W polkowickich parafiach Matki Bożej Łaskawej i św. Sebastiana oraz Matki Bożej Królowej Polski można było obejrzeć wystawę przypominającą postać śp. ks. Stanisława Orzechowskiego, duszpasterza akademickiego z Wrocławia.

Niedziela legnicka 50/2025, str. V

[ TEMATY ]

Polkowice

Stowarzyszenie Wawrzyny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To postać, która na zawsze zapisała się w sercach tysięcy ludzi. Na tę wystawę czekali zarówno parafianie, jak i wszyscy, którym bliska jest idea żywej wiary, odważnego świadectwa i zaangażowania społecznego.

Kim był?

Ksiądz Stanisław Orzechowski, nazywany przez wszystkich „Orzechem”, to jedna z najbardziej charyzmatycznych i rozpoznawalnych postaci polskiego duszpasterstwa ostatnich dekad. Urodził się w 1939 r. Od najmłodszych lat wyróżniał się żywiołowym temperamentem, poczuciem humoru oraz wyjątkową otwartością na drugiego człowieka. Dla wielu był nie tylko kapłanem, ale przede wszystkim przewodnikiem, przyjacielem i duchowym ojcem. Jego życie pełne było pasji, odwagi i niegasnącej wiary w ludzi. Dzieciństwo Orzecha przypadło na trudne czasy II wojny światowej i powojennego niepokoju. Wychowywał się w rodzinie, gdzie wartości chrześcijańskie były codziennością. Po maturze podjął decyzję o wstąpieniu do seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął w 1963 r., rozpoczynając drogę, która zbliżyła go do tysięcy ludzi w całej Polsce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duszpasterstwo i działalność społeczna

Reklama

Ksiądz Orzechowski zyskał ogólnopolską sławę jako wieloletni duszpasterz akademicki przy parafii św. Wawrzyńca we Wrocławiu. To właśnie tam rozpoczął niezwykłą pracę z młodzieżą, organizując rekolekcje, spotkania, rozmowy i wspólne wyjazdy. Był inicjatorem i przewodnikiem niezliczonych pielgrzymek, zwłaszcza Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę, która stała się jednym z jego największych dzieł. Orzech był znany z bezpośrednich, pełnych humoru kazań, które trafiały do serca każdego, niezależnie od wieku. Nie pozostawał obojętny wobec spraw społecznych i losu ojczyzny. W czasach „Solidarności” aktywnie wspierał działaczy opozycji, udzielał schronienia potrzebującym oraz podtrzymywał na duchu tych, którzy walczyli o wolność i godność człowieka. Dla niego najważniejszy był człowiek. Zawsze miał czas na rozmowę, wysłuchanie, pomoc. Wśród młodzieży zdobył opinię autorytetu, który nie narzucał, lecz zapraszał do wspólnej drogi. Był duszpasterzem rodzin, opiekunem powołań, przewodnikiem dla zagubionych i tych, którzy szukali swojej drogi. W trudnych czasach stanu wojennego dawał przykład odwagi i niezłomności, będąc blisko tych, którzy potrzebowali wsparcia.

Znaczenie wystawy dla Polkowic

Sprowadzenie wystawy do Polkowic to nie tylko wydarzenie kulturalne, ale i duchowe. To okazja, by poznać postać, która przez lata kształtowała sumienia i serca młodych ludzi, inspirowała do działania i wiary w sens przemiany świata na lepsze. Ekspozycja prezentowała bogaty zbiór fotografii, wspomnień przybliżających sylwetkę ks. Orzechowskiego, zarówno jako kapłana, jak i zwyczajnego człowieka z krwi i kości.

Dzięki staraniom p. Wojciecha Minko mieszkańcy miasta mieli szansę odkryć, jak wielkie znaczenie może mieć jeden człowiek dla całych pokoleń. To także moment, by zatrzymać się na chwilę w codziennym pędzie i poszukać w sobie inspiracji do czynienia dobra. Wystawa pt. „Ma pecha, kto nie znał Orzecha” to było zaproszenie do spotkania z niezwykłą postacią, której dziedzictwo wciąż jest żywe. Szansa, by doświadczyć, jak wiele można zdziałać, mając serce otwarte na innych. Niech to wydarzenie stanie się inspiracją dla całej naszej wspólnoty do odwagi, solidarności i codziennego czynienia dobra.

2025-12-09 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

IV Jarmark św. Sebastiana

Niedziela legnicka 31/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Polkowice

Bartosz Bigaj

Jarmark rozpoczęto – dosłownie – wystrzałowo

Jarmark rozpoczęto – dosłownie – wystrzałowo

W kościele św. Michała Archanioła w Polkowicach 9 lipca odprawiono Mszę św. dziękczynną z okazji 1. rocznicy obrania przez władze miasta św. Sebastiana za patrona.

To nawiązanie do wydarzeń z roku 1680, kiedy miasto dotknęła dżuma. Wtedy połowa mieszkańców zmarła. Modlono się wówczas tutaj, w tym kościele, przez wstawiennictwo św. Sebastiana do Boga, aby uwolnił miasto od dżumy. I rzeczywiście w krótkim czasie przyszło ozdrowienie – mówił proboszcz parafii ks. dr Jarosław Święcicki podczas Mszy św.
CZYTAJ DALEJ

Papież zadzwonił do działu obsługi klienta. Zaskakująca reakcja pracownicy banku

2026-05-06 17:52

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

zadzwonił

dział obsługi klienta

Vatican Media

Papież Leon XIV ma Pałac Apostolski, Gwardię Szwajcarską i papamobile. Ale ma też codzienne problemy, jak każdy inny człowiek. Nawet Namiestnik Chrystusa może zostać wezwany przez pracownika działu obsługi klienta. Zabawne wydarzenie opisała Julia Bosma z amerykańskiego dziennika “New York Times”.

Około dwa miesiące po tym, jak urodzony w Chicago kard. Robert Francis Prevost został w Watykanie papieżem Leonem XIV, zadzwonił do swojego banku w rodzinnych stronach, opowiadał podczas spotkania katolików w Naperville w stanie Illinois jego bliski przyjaciel, ks. Tom McCarthy. Nowy papież przedstawił się jako Robert Prevost i wyjaśnił, że chciałby zmienić numer telefonu oraz adres zapisany w bankowych danych. Papież sumiennie odpowiedział poprawnie na wszystkie pytania pomocnicze. Jednak pracownica banku powiedziała mu, że to nie wystarczy, musi osobiście stawić się w oddziale. „Powiedział: `Cóż, nie będę w stanie tego zrobić`” - wspominał ks. McCarthy w nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych, opisując narastającą frustrację nowego papieża, podczas gdy publiczność wybuchła śmiechem. „Przecież odpowiedziałem na wszystkie pytania zabezpieczające.” Pracownica przeprosiła. Papież spróbował więc innego podejścia.
CZYTAJ DALEJ

Wszyscy trzej najstarsi kardynałowie wszechczasów są... Włochami

100-letni kard. Angelo Acerbi, emerytowany włoski dyplomata watykański, jest od dzisiaj drugim najstarszym purpuratem w historii Kościoła. Z 36 751 dniami, czyli 100,6 roku, były nuncjusz papieski w Holandii jest teraz starszy od Lorisa Francesco Capovilli, wieloletniego prywatnego sekretarza papieża Jana XXIII, który zmarł w 2016 roku. Obaj zostali wyniesieni do godności kardynalskiej przez papieża Franciszka i byli wówczas najstarszymi osobami, które kiedykolwiek otrzymały tę godność.

Oznacza to również, że wszyscy trzej najstarsi kardynałowie wszechczasów są Włochami. Najstarszym pozostaje Corrado Bafile (1903-2005), były nuncjusz papieski w Niemczech, z 37 106 dniami, czyli 101,5 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję