Reklama

Niedziela Częstochowska

Dwie łodzie

W każdej wspólnocie parafialnej są takie perełki, które trzeba zobaczyć – przekonuje ks. Jarosław Sroka, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Poczesnej.

Niedziela częstochowska 50/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Poczesna

Karol Porwich/Niedziela

Akcja Katolicka angażuje do działania dzieci i dorosłych

Akcja Katolicka angażuje do działania dzieci i dorosłych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na spotkanie ze wspólnotą parafialną w Poczesnej jechałem z myślą o napisaniu kilku słów o przygotowaniach do świąt. Było to na chwilę przed rozpoczęciem Adwentu, w uroczystość dziękczynienia za działalność Akcji Katolickiej. Już po pierwszych rozmowach z parafianami śpieszącymi do kościoła musiałem zrewidować swoje plany, a kolejne rozmowy tylko utwierdziły mnie co do konieczności zmiany. Wszystko to prowadziło do refleksji i pytania: jak skutecznie płynąć łodzią, aby doświadczyć cudownego połowu ryb, o którym mowa w Biblii?

Odpowiedzialność

Często opowiadamy o potrzebach i sposobach ich realizacji. Bywa też tak, że milczymy i pozostawiamy pole do frustracji i narzekania na otaczającą nas rzeczywistość. A nie powinno być dla nas tajemnicą, jak wiele zależy od nas samych, od naszej świadomości jako katolików świeckich. Warto w tym momencie podkreślić znaczenie związanej z tym odpowiedzialności, która obok hierarchii kościelnej ma wielki wpływ na losy Kościoła. Już papież Leon XIII napisał w swojej encyklice Rerum novarum z 1891 r. o konieczności świadomej współpracy hierarchii i wiernych świeckich, aby społeczeństwo zmierzało do właściwego celu i panował spokój społeczny. Całą działalność społeczną tego papieża można zresztą uważać za pierwszy krok do ukształtowania późniejszej Akcji Katolickiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Co zrobić, aby wyzwolić siłę i doprowadzić do synergii we własnej parafii? Czy nie wystarczy przykład pracowitego i rozmodlonego proboszcza, który swoją postawą wzbudzi odpowiedzialność wśród parafian? – Chciałbym, żeby tak było. Chciałbym być takim przykładem i wzorem dla swoich parafian. A jak to jest, to Pan Bóg oceni, ja się za takiego nie uważam – odpowiada ks. Sroka. W swojej skromności i pokorze w pracy proboszcz doskonale wie, jakie działania warto podejmować: – Czasami wystarczy ludziom coś podpowiedzieć, a oni podejmą odpowiedzialność, dlatego że wielu z nich ma ambicje i widzą pewne potrzeby. Nieraz też ludzie chcieliby podjąć jakieś działania, ale nie zawsze natrafiają na sprzyjające okoliczności. I dlatego parafia ma być takim miejscem, gdzie to wszystko ma zadziałać – wyjaśnia proboszcz. I z zadowoleniem przyznaje: – Moi parafianie zaskakują mnie swoimi pomysłami, dobrocią i wielką determinacją w działaniu.

Akcja

W parafii wyraźnie widoczna jest działalność Akcji Katolickiej. Czasami organizacja kojarzona jest z grupą seniorów – zwłaszcza emerytów, którzy wspólnie spędzają czas „przy kawce”. – Nam Akcja Katolicka nigdy się tak nie kojarzyła – zaznacza Anna Urbaniak, prezes oddziału przy parafii. – Nam kojarzy się z akcją i działaniem. Zaczęło się od tego, że chcieliśmy zorganizować coś dla dzieci i wybór padł na festyn parafialny. Chcieliśmy, żeby dzieciaki mogły zaprezentować się podczas śpiewania i dobrze się bawiły – opowiada p. Anna. Kolejna odsłona festynu była już spotkaniem całych rodzin, co sprzyjało integracji całego środowiska. Dodatkowo sprzyja działalności fakt, że do parafii przynależy kilka miejscowości i prawie wszyscy się tu znają – jak nie z ławki szkolnej, to z kościoła. – Kiedy zaczęłam działać z Agnieszką Pietrzak, która jest moją przyjaciółką ze szkolnej ławki, to zaczęli się do nas przyłączać inni ludzie – wspomina pani prezes.

Reklama

Grzegorz Waszczyk, wiceprezes Akcji Katolickiej w Poczesnej, wyjaśnia, że na organizacji festynu ich działalność się nie kończy. – Planujemy różne przedsięwzięcia dla dzieci: również półkolonie, a jednym z ostatnich był bal Wszystkich Świętych, na który przybyło ponad 60 dzieci. Wszystkie bawiły się przy muzyce puszczanej przez DJ-a i nie zabrakło poczęstunku. A wszystko działo się tradycyjnie na plebanii. – Właśnie przez Akcję Katolicką, scholę i inne różne aktywności pokazujemy dzieciom i młodzieży, jak warto spędzać czas i poznawać wartości, które daje nam Kościół – podkreśla Anita Jańska.

Beata Spinczyk-Bogacz przeprowadziła się do Poczesnej z Zabrza. Jako kardiolog sporo wie o sercu i podkreśla fakt, jak wiele serca wkładają w życie parafii przedstawiciele Akcji Katolickiej: – Jestem pełna podziwu dla tych ludzi. Poświęcają swój czas i są bardzo zaangażowani w to, co robią.

Współpraca

Kościół tworzą wszyscy jego uczestnicy. Pośrodku każdej wspólnoty parafialnej jest ołtarz, który jednoczy, a każdy z nas ma swoje własne funkcje i zadania. – Wszystko powinno się odbywać na zasadzie współpracy, choć nie zawsze to wychodzi – wyjaśnia ks. Sroka. I dlatego ten cudowny połów ryb, te dwie łodzie, z których w jednej znajduje się „hierarchia”, a w drugiej ludzie świeccy, nie wyciągnęłyby tego całego dobra, które daje nam Chrystus, gdyby nie współpraca. – Tak właśnie jest u nas w parafii – zaznacza kapłan.

Reklama

Doświadczenie proboszcza pokazuje, że „w każdej wspólnocie parafialnej są perełki, które trzeba zobaczyć”. – One na co dzień świecą, a jak się je wydobędzie, świecą jeszcze bardziej. Przyświecają innym, dając dobry przykład – przekonuje duszpasterz. Parafianie, widząc owoce swojej pracy, jeszcze bardziej się angażują. – Bo Chrystus daje radość, szczęście, satysfakcję, a ludzie przez swoje działania to odkrywają. Tę radość odkrywają następnie dzieci, przez szereg pięknych inicjatyw do nich skierowanych. Odkrywają ją również ludzie starsi, którym pomagają nasi parafianie, a dobro zatacza coraz szersze kręgi. To jest takie pączkowanie, a istotą dobra jest fakt, że ono ciągle się rozszerza – docenia aktywność swoich parafian proboszcz. I dodaje: – To jest wielki plus naszej parafii.

Anna Rak, sołtys sołectwa Zawodzie w gminie Poczesna i przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich, nie raz słyszała komplementy od ludzi z ościennych miejscowości należących do gminy. – „Ale u was jest przyjemnie” – reagowali ludzie podczas ostatnich uroczystości w naszym kościele. To było we wspomnienie Świętych Marii i Marty, które są patronkami KGW. Byli też zadziwieni dostępnością całej infrastruktury kościoła dla parafian – wspomina pani sołtys. I osobiście potwierdza wielką troskę o wspólne dobro zarówno parafian, jak i posługujących księży.

Całe życie

– Po to jest się proboszczem, żeby żyć dla parafii i dla parafian. Parafia to właściwie całe życie proboszcza. Ksiądz nie ma innej rzeczywistości. To parafia i ci wszyscy, którzy są w Kościele, stanowią najbliższą rodzinę – przyznaje ks. Sroka. – Proboszcz jest osobą, która nas na co dzień mobilizuje. Opowiada nam o swoich marzeniach, a my te marzenia spełniamy. Pewnie dlatego udało nam się przeprowadzić już kolejne edycje Konkursu Pieśni Patriotycznych czy Festiwalu Piosenki Religijnej „Exodus”. Przez to, co robimy w naszej parafii, pokazujemy, że Kościół jest otwarty i każdy może tu przyjść. Nikogo nie wykluczamy i dlatego tak działamy – podkreśla Agnieszka Pietrzyk.

W parafii działa też grupa Parafialnej Szkoły Wiary, w każdy czwartek można dołączyć do adoracji Najświętszego Sakramentu lub do męskiego Różańca. W kościele znany jest kult Matki Bożej Pocześniańskiej zwanej Poszukującą. Tutejsza wspólnota parafialna doskonale rozumie, jak wielka siła drzemie we wspólnym działaniu. A czy Ty jesteś gotowy do działania?

2025-12-09 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patriotyczne śpiewanie

Niedziela częstochowska 48/2023, str. IX

[ TEMATY ]

Poczesna

Piotr Pietrzak

Na zakończenie zostały wręczone dyplomy, puchary i nagrody

Na zakończenie zostały wręczone dyplomy, puchary i nagrody

„Tu wszędzie jest moja Ojczyzna” – pod takim hasłem odbył się w Szkole Podstawowej im. Gustawa Morcinka w Poczesnej VII Archidiecezjalno-Wojewódzki Przegląd Pieśni Patriotycznej.

Wychowanie patriotyczne jest bardzo ważne w życiu człowieka, ponieważ przez to pokazujemy, że Ojczyzna jest wartością, o którą trzeba zawalczyć także dzisiaj – powiedział na rozpoczęcie bp Andrzej Przybylski.
CZYTAJ DALEJ

Zabił go bezdomny, któremu pomagał. Jest zgoda na proces beatyfikacyjny włoskiego księdza

2026-03-23 17:10

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

osoba bezdomna

włoski kapłan

BP Archidiecezji Krakowskiej

Stolica Apostolska wyraziła zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego 51-letni ks. Roberto Malgesiniego. Został on zamordowany 15 września 2020 roku w Como przez osobę bezdomną, której niósł codzienne wsparcie. Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym ten włoski kapłan pomagał licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym i osobom z marginesu. W czasie pogrzebu nazwano go „męczennikiem miłosierdzia” i „duszpasterzem ostatnich”. Tunezyjski imigrant, który dokonał zbrodni, został skazany na 25 lat więzienia.

Wiadomość o tym, że Stolica Apostolska wyraziła zgodę na otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. Malgesiniego, przekazał ordynariusz diecezji Como, podczas wielkopostnych rekolekcji dla młodzieży. W ich ramach ulicami miasta przeszła modlitewna procesja z pochodniami, podczas której wspominano tych, którzy oddali swe życie za Chrystusa. Szła w niej również Caterina Malgesini, siostra zamordowanego kapłana. Po ogłoszeniu decyzji Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych wśród młodzieży rozległy się długie brawa.
CZYTAJ DALEJ

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję