nasze miasta, a także wioski mają zmęczone oblicze. Na ludzkich twarzach widać niepokój. Ma on wiele źródeł. A to przejmujemy się - bo trudno żeby było inaczej - recesją gospodarczą,
zatrważają nas nieczyste układy polityczne z wybuchającymi niczym wulkany aferami. Do tego swoje trzy grosze dokłada zanieczyszczone środowisko i nieuporządkowane relacje międzyludzkie.
W obliczu tych wszystkich problemów wspólnota i jednostka dążą do skupienia się na samych sobie, zrzucając może zdenerwowanie i niezadowolenie z panującej rzeczywistości,
którą nie sposób już znieść na kogoś "innego", takiego chłopca do bicia. Na przykład na cudzoziemca - obcokrajowca. Jest ich coraz więcej w naszym kraju. Najczęściej są to przybysze ze Wschodu.
Jednakże obcokrajowcy, którzy przybywają do nas, są bardzo ważnym znakiem czasu, który budzi i stawia pytania. Nie są oni przykrą i natrętną obecnością, ani też przyczyną upadku,
który niesie ze sobą przyszłość pełną zagrożeń. Nie są jednym słowem nieszczęściem, lecz mogą nam pomóc odnowić nasze życie.
Tylko od nas zależy, czy ten fenomen migracji ludzkiej będzie drogą ku budowaniu wspólnej przyszłości. Świata bez podziałów i wzajemnych uprzedzeń. Naszym zadaniem jest sprawić, aby utopia
mówiąca o spotkaniu się narodów w dolinie Jozafata dołączyła się do budowania nowego Jeruzalem.
„Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą” (gr. kath’ hyperbolēn hodon, drogę ponad wszelką miarę). Po długim wykładzie o charyzmatach Paweł zmienia płaszczyznę, zamiast dodawać kolejny dar do listy. Hymn o miłości otwiera seria zdań warunkowych o bezlitosnej logice. Języki ludzi i aniołów, proroctwo, wszelka wiedza, wiara przenosząca góry, rozdanie całego majątku, wydanie własnego ciała. Wszystko to bez miłości jest „niczym” i „nic mi nie pomoże”. Największe dzieła, także religijne, mogą być puste w środku.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com
Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude
Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.
Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
Wystawa stanęła w sercu Wrocławia, gdzie mogą ją zobaczyć mieszkańcy i turyści.
– Tymi zdjęciami chcemy pokazać, że z kryzysu bezdomności można wyjść – mówi Rafał Peroń.
Na wrocławskim Rynku, w sercu miasta, stanęła wyjątkowa wystawa fotograficzna poświęcona osobom bezdomnym i działalności Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta - Koło Wrocławskie. W jej otwarciu uczestniczyli pracownicy i podopieczni Towarzystwa Pomocy Brata Alberta, przedstawiciele władz miasta, instytucji pomocowych, wolontariusze, m.in. kapelan więzienny o. Robert Żukowski OMI wraz z osadzonymi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.