Reklama

Turystyka

Narodziny Szwajcarii

710 lat temu rozpoczęła się walka o niepodległość i tożsamość narodową Szwajcarii.

Niedziela Ogólnopolska 46/2025, str. 56-57

[ TEMATY ]

Gwardia Szwajcarska

Szwajcaria

Zdjęcia: commons.wikimedia.org

Łąka Rütli, na której w 1307 r. zaprzysiężono Związek Wieczysty Szwajcarów. Po prawej: pomnik Wilhelma Tella w Schaffhausen

Łąka Rütli, na której w 1307 r. zaprzysiężono Związek Wieczysty
Szwajcarów. Po prawej: pomnik Wilhelma Tella w Schaffhausen

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 1315 r. książę Leopold I Sławny z dynastii Habsburgów postanowił w końcu dać nauczkę zbuntowanym alpejskim chłopom. Twierdząc, że tylko rycerze mogą stawić czoła rycerzom, zebrał 9-tysięczną armię i 15 listopada wkroczył do kantonu Schwyz. Kiedy jego żołnierze posuwali się w kilkukilometrowej kolumnie wąskim traktem wzdłuż jeziora Ägeri, niedaleko Morgarten, zaatakowali Szwajcarzy. Na Austriaków posypały się głazy i pnie drzew. Konie w popłochu zrzucały jeźdźców dobijanych halabardami. Wielu zginęło w bagnie nad jeziorem, wielu zostało stratowanych przez swoich. Leopold stracił ok. 2 tys. ludzi, głównie rycerzy, Szwajcarzy tylko dwunastu. Bitwa do dzisiaj stanowi przykład zwycięstwa osiągniętego dzięki świetnemu wykorzystaniu znajomości terenu i zaskoczenia.

Krowy i przełęcze

Reklama

Terenami dzisiejszej Szwajcarii przez wieki nikt się specjalnie nie interesował. Wprawdzie podlegały one różnym panom, przechodziły czasem z rąk do rąk, ale nie stanowiły łakomego kąska. Wysokie góry były przekleństwem miejscowych. Nie sprzyjały uprawom, a i hodowla krów ledwie wystarczała, żeby przeżyć. Zmiany klimatyczne w Europie spowodowały jednak cofanie się granicy wiecznego śniegu i powiększenie alpejskich pastwisk. Dzięki temu wzrosła liczba krów, pojawiły się nadwyżki żywności, a z nimi handel. W połowie XIII wieku mieszkańcy dzisiejszego kantonu Uri zbudowali drewniany most nad Przełęczą św. Gotarda – powstał względnie łatwy szlak łączący Rzeszę Niemiecką z południem Europy, a miejscowi górale bogacili się, pobierając opłaty za jego przejście. Takiej samowoli nie mogli tolerować wielcy ówczesnego świata – Habsburgowie. Nie dość, że wkrótce opanowali intratne alpejskie przełęcze, to narzucili podatki wolnym dotąd szwajcarskim chłopom i mieszczanom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pokłon dla kapelusza

W tym momencie historii pojawił się Wilhelm Tell. Według legendy, do wioski Altdorf w kantonie Uri został przysłany poborca podatkowy Hermann Gessler. Zażądał on, żeby miejscowi oddawali władcy cześć przez kłanianie się ozdobionemu piórami kapeluszowi zawieszonemu na drągu pośrodku rynku. Tell i jego syn z pobliskiej wioski Bürglen nie dość, że przeszli obok bez pokłonu, to jeszcze wybuchnęli śmiechem na widok kapelusza. Gessler nakazał więc aresztować buntownika, a kiedy się dowiedział, że jest on znakomitym myśliwym, rozkazał mu zestrzelić jabłko z głowy syna. Wilhelm trafił w jabłko, ale jednocześnie okazało się, że ma drugą strzałę w zanadrzu, przeznaczoną dla Gesslera gdyby ranił syna. Skazano go więc na dożywocie w lochu na zamku Küssnacht, jednak w trakcie przewożenia łodzią przez jezioro zerwała się gwałtowna burza. Wilhelm Tell zbiegł, a następnie stanął na czele powstania przeciwko cesarskiej kontroli.

Reklama

Po latach oporu stawianego habsburskiemu cesarzowi trzy najbardziej oporne kantony: Schwyz, Uri i Unterwalden postanowiły połączyć siły i zawrzeć 1 sierpnia 1291 r. Związek Wieczysty: „(...) mężczyźni doliny Uri, gmina doliny Schwyz i wspólnota ludzi z Unterwalden w Nidwalden ze względu na czas, aby siebie i swojego mienia móc łatwiej obronić i we właściwym stanie utrzymać, w dobrej wierze obiecali sobie wzajemnie pomagać, własną radą i na żądanie osobą i dobrem pomagać, w obrębie i na zewnątrz dolin, z całą potęgą i mocą, przeciwko ogółowi lub przeciwko pojedynczemu, którzy im lub jednemu zadają gwałt, naprzykrzają się lub niesprawiedliwość wyrządzają i przeciwko ich życiu i dobrom złość swą kierują”. Kilkanaście lat później, w 1307 r., porozumienie zostało potwierdzone uroczystą przysięgą na łące Rütli nad Jeziorem Czterech Kantonów.

Rozsądna neutralność

Habsburgowie, zajęci innymi sprawami, dopiero w 1315 r. postanowili zakończyć bunt. Bitwa pod Morgarten była pierwszą w obronie niepodległości zjednoczonych leśnych kantonów. Za nią poszła cała seria zwycięskich starć: pod Sempach w 1386 r. zginęło 2 tys. Austriaków i 200 Szwajcarów, w 1388 r. pod Näfels – 1,7 tys. Austriaków i pięćdziesięciu pięciu Szwajcarów. Wszędzie Szwajcarzy byli w ogromnej mniejszości, ale zręcznie przygotowywali zasadzkę w miejscach, gdzie regularna armia nie mogła użyć całego swojego potencjału.

W międzyczasie do trzech pierwszych zbuntowanych kantonów dołączały następne: Lucerna, Zurych, Glarus, Berno, później także kantony francuskie i włoskie. Związek Szwajcarski, mimo że nie był formalnym państwem i nie miał centralnej władzy zwierzchniej, stawał się powoli potęgą militarną, której bali się sąsiedzi, a poszerzał swoje terytorium przez podbój obszarów, które uważał za kluczowe dla bezpieczeństwa. Dobra passa skończyła się w 1515 r. pod Marignano w północnych Włoszech. Szwajcarzy ulegli wojskom króla Francji Franciszka I oraz oddziałom Republiki Weneckiej. Rozsądnie, po tej pierwszej porażce, zrezygnowali z marzeń o dalszych podbojach i ogłosili neutralność.

A może templariusze?

Dla wielu nie do przyjęcia był fakt, że zwykli chłopi i mieszczanie sami wywalczyli sobie wolność, że pasterze krów opanowali sztukę wojenną tak znakomicie, iż do końca XVIII wieku byli wynajmowani i w wielu konfliktach zbrojnych brali udział jako najemnicy. Zwolennicy teorii spiskowych znaleźli na te wszystkie pytania prostą odpowiedź. W 1291 r. upadła Akka – ostatnia twierdza krzyżowców w Ziemi Świętej. Bronili jej templariusze, którzy później właściwie stracili sens istnienia. A że przeczuwali niebezpieczeństwo ze strony władców, którym pożyczali pieniądze, mogli pomyśleć o bezpiecznym schronieniu w wysokich Alpach. I pod ich wpływem mogło być zawiązane w tym samym roku porozumienie między trzema leśnymi kantonami. Zdolnościom wojskowym templariuszy można też przypisać druzgocące zwycięstwa, na czele z tym pod Morgarten, znakomite wyszkolenie szwajcarskich najemników, umiejętności nawet bankowe i techniczne Szwajcarów. A dla tych, którzy jeszcze wątpią, podsuwa się ostateczny argument: flagę kantonu Schwyz z małym białym krzyżem w rogu na czerwonym tle – dokładna odwrotność kolorystyki płaszcza rycerza Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona w Jerozolimie. A flaga Szwajcarii to odwrócony herb templariuszy!

My odrzucamy te wszystkie teorie. W ciągu wieków, które pokolenia Szwajcarów przeżyły wspólnie, często zdarzały się kłótnie, spory, a nawet wojny domowe. Jak mogło być inaczej w kraju, w którym ludzie mówią czterema różnymi językami i tysiącami dialektów; modlą się w różnych kościołach; gdzie w każdej niemal dolinie panują różne obyczaje. Jak mimo tego zdołali zachować jedność? Co ich łączy poza Wilhelmem Tellem, serem, czekoladą czy sierotką Heidi? Może wspólna historia symbolizowana przez łąkę Rütli nad Jeziorem Czterech Kantonów, gdzie jedynym pomnikiem jest olbrzymi maszt z powiewającą czerwoną flagą z białym krzyżem? Warto się od nich uczyć umiłowania wspólnoty pomimo różnic!

2025-11-10 13:58

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pożar w Szwajcarii: 55-letni bohater uratował co najmniej 20 osób

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

55‑letni Włoch

uratował

20 osób

PAP

Ludzie składają kwiaty w miejscu, w którym w Crans-Montana w Szwajcarii wybuchł tragiczny pożar

Ludzie składają kwiaty w miejscu, w którym w Crans-Montana w Szwajcarii wybuchł tragiczny pożar

55-letni Włoch Paolo Campolo, mieszkający blisko baru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, gdzie doszło do katastrofalnego pożaru, uratował z płomieni co najmniej 20 osób. Szwajcarskie media przedstawiają mężczyznę jako bohatera. Przebywa on w szpitalu, gdyż dym ciężko podrażnił jego drogi oddechowe.

Bohater tragicznej nocy sylwestrowej w Alpach, gdy tylko zorientował się, że doszło do pożaru, natychmiast pobiegł z gaśnicą pod klub i razem z innymi ratownikami zaczął wyciągać z lokalu uwięzione w nim osoby.
CZYTAJ DALEJ

85 lat temu Niemcy aresztowali o. Maksymiliana Kolbego

2026-02-17 07:12

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Maria Kolbe

Niepokalanów/fot. Monika Książek

85 lat temu, 17 lutego, Niemcy aresztowali franciszkanina o. Maksymiliana Kolbego. Było to drugie jego zatrzymanie. Nie odzyskał już wolności: trafił na Pawiak, a potem do Auschwitz, gdzie oddał życie za współwięźnia.

Rajmund Kolbe urodził się 8 października 1894 roku w Zduńskiej Woli. W 1910 roku wstąpił do zakonu franciszkanów, gdzie przyjął imię Maksymilian. Dwa lata później zaczął studia w Rzymie. Tam w 1917 roku założył stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej. Do Polski wrócił po dwóch latach. W 1927 roku założył pod Warszawą klasztor-wydawnictwo Niepokalanów. Trzy lata później wyjechał do Japonii, skąd wrócił w 1936 roku. Objął kierownictwo Niepokalanowa, wówczas największego katolickiego klasztoru na świecie.
CZYTAJ DALEJ

Wieluń uczcił Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej

2026-02-17 11:26

[ TEMATY ]

Wieluń

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej

Sławomira Witkowska

14 lutego obchodziliśmy Narodowy Dzień Żołnierzy Armii Krajowej – święto ustanowione przez Sejm w ubiegłym roku. Z inicjatywy posła Pawła Rychlika dzień ten został uczczony po raz pierwszy w Wieluniu.

Hołd bohaterom złożono przed Kościołem św. Józefa, na którego ścianie znajduje się tablica upamiętniająca mjr. Józefa Grabińskiego „Pomiana” oraz mjr. Jerzego Lewińskiego „Chuchro”. Obaj oficerowie oddali życie za wolność Ojczyzny. Modlitwę w intencji poległych odmówił proboszcz Parafii św. Józefa, ks. Adam Sołtysiak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję