Reklama

Niedziela Kielecka

Akcja to działanie

Członkowie Akcji Katolickiej z różnych parafii świętowali 30 lat jej reaktywacji w diecezji kieleckiej.

Niedziela kielecka 45/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Kielce

K.D.

Przemarsz członków Akcji Katolickiej z duchownymi z katedry do WSD był manifestacją wiary

Przemarsz członków Akcji Katolickiej z duchownymi z katedry do WSD był manifestacją wiary

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mszy św. w bazylice katedralnej w ich intencji przewodniczył bp Jan Piotrowski. Z Biskupem modlili się księża asystenci AK – obecny ks. Dawid Dzienniak i poprzedni ks. Jacek Malewski, ks. rektor WSD Adam Perz i proboszczowie różnych parafii

O misji AK i świadectwie życia chrześcijańskiego potrzebnym współczesnemu światu mówił w homilii bp Piotrowski, gratulując członkom AK działalności. Wskazując na dekret o Apostolstwie Świeckich z Soboru Watykańskiego II, mówił o ważnej roli świeckich w życiu wspólnoty Kościoła. Powołując się na nauczanie Jana Pawła II z listu apostolskiego „Novo millennio ineunte” wyjaśniał, że bez głoszenia Ewangelii przede wszystkim przykładem własnego chrześcijańskiego życia nie ma apostolstwa, a „wszelka misja dokonuje się za cenę wyjścia”. – Trzeba zrezygnować chociażby z czasu, jaki poświęca się na działalność apostolską – tłumaczył. – Drogą apostolstwa jest życie chrześcijańskie, a mocą apostolstwa są sakramenty, zwłaszcza Eucharystia, wzmagają miłość, która jest duszą apostolstwa – powiedział. To przykazanie miłości Bog i bliźniego identyfikuje nas jako prawdziwych uczniów Jezusa. Dali temu dowody bł. Rodzina Ulmów czy bł. Stanisław Starowiejski, który odbiera cześć jako patron AK w Polsce – mówił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Druga część świętowania odbywała się w auli WSD. Poprowadzili ją Piotr Zawadzki z Radia eM Kielce i Edyta Domagała z Diecezjalnego Instytutu AK. Był czas na wspomnienia, podsumowania, podziękowania, uhonorowanie zaangażowanych osób, ale także na tworzenie nowych planów i zachęta do tworzenia nowych oddziałów parafialnych. Zwieńczeniem był koncert Zespołu Fragua.

Jedną z delegacji uczestniczących w uroczystościach była grupa AK z Miechowa.

– W marcu 2026 r. będziemy obchodzić 30-lecie. W ubiegłych latach było nas 27 osób, teraz na spotkania przychodzi 15, czasem więcej. Spotykamy się co miesiąc na dniu skupienia, prowadzimy Drogę Krzyżową ulicami miasta, angażujemy się różne uroczystości – powiedziała Halina Kaperczak od 30 lat w AK. – Podoba mi się taka formacja, dzięki niej pogłębiałam swoją wiarę i w rodzinie – czytając prasę katolicką, dobre katolickie książki. Dużo pomagamy potrzebującym, szczególnie dzieciom, w szkołach dofinansowujemy, np. kolonie dzieciom z rodzin w trudnej sytuacji życiowej. Pomagamy także miechowskiemu Hospicjum czy niedawno Domowi Dziecka, w którym chłopcy chcieli grać w piłkę. Nie mieli bramek, więc zakupiliśmy je – opowiadała.

– Jestem w AK dopiero od 2 lat. Zapraszamy wszystkich, warto. Jest serdeczna atmosfera. Kiedy jesteśmy razem, jest między nami więź wspólnoty, czuć radość. Dyskutujemy, modliliśmy się Różańcem za ojczyznę, angażujemy się w uroczystości parafialne. – opowiadała Dorota Zapała z AK z parafii Kostomłoty.

2025-11-04 13:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Budują dom łaski

Niedziela kielecka 31/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Kielce

TER

Dumą parafii są siostry zakonne, Rycerze Jana Pawła II, strażacy oraz liczne wspólnoty

Dumą parafii są siostry zakonne, Rycerze Jana Pawła II, strażacy oraz liczne wspólnoty

Od ćwierć wieku wierni wraz z duszpasterzami parafii Świętych Hiacynty i Franciszka w Kielcach budują żywy Kościół, tworząc wspólnotę wiary i nową świątynię – dom Bożej łaski, skąd płynie orędzie fatimskie na miasto.

Historia parafii św. Hiacynty i Franciszka liczy kilkadziesiąt lat. Jeszcze zanim została erygowana, mieszkańcy Malikowa i ul. Piekoszowskiej gromadzili się na niedzielnych Mszach św. przy kapliczce. Odpowiadając na potrzebę duszpasterską powstania nowej parafii, bp Kazimierz Ryczan dekretem z 1 lipca 2000 r. powołał do życia nową wspólnotę, wydzielając ją z części parafii św. Karola Boromeusza na Karczówce. Kaplicę zorganizowano w starym budynku po byłej szkole. Poświęcił ją 5 listopada 2000 r. bp Ryczan. Pierwszym proboszczem nowej wspólnoty był ks. Jarosław Majka, który rozpoczął starania o nową świątynię, 6 lat później rozpoczęto budowę nowego kościoła. Dzieło budowy kościoła i wspólnoty parafialnej kontynuuje ks. Grzegorz Kuta.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Misjonarz: w Republice Środkowoafrykańskiej dzieci wybierają między karabinem a instrumentem

2026-07-19 07:33

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

siepomaga.pl/brat Benedykt Pączka

W Republice Środkowoafrykańskiej dzieci naprawdę stają przed wyborem: dołączyć do rebeliantów albo pójść do szkoły muzycznej. – Nasza szkoła jest antidotum na wojnę. Mówimy dzieciakom: zostaw broń, weź instrument – powiedział PAP brat Benedykt Pączka, kapucyn, twórca African Music School w Bouar.

PAP: Nazwa African Music School brzmi jak egzotyczna ciekawostka. Czym właściwie jest ta szkoła – elitarnym konserwatorium w afrykańskim buszu, projektem humanitarnym ukrytym pod płaszczykiem sztuki czy raczej świetlicą terapeutyczną dla dzieci z wojenną traumą?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję