Reklama

Wiara

Tajemnicze imię Jahwe

W Księdze Wyjścia, imię Boże – Jahwe – zostało objawione Mojżeszowi na Synaju. Skąd więc biorą się inne imiona Boga?

Niedziela Ogólnopolska 45/2025, str. 14-15

[ TEMATY ]

treści wiary

Zdjęcie: Grażyna Kołek

Bóg – Stanze Watykańskie

Bóg – Stanze  Watykańskie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Starym Testamencie Bóg nazywany jest różnymi imionami. Mowa jest po prostu o Bogu (po hebrajsku Elohim), ale nazywany jest też Panem (Adonai). Używane są ponadto rozmaite bliższe określenia, jak: Bóg Jakuba, Święty, Wszechmocny, Bóg Zastępów. Specjalne miejsce zajmuje jednak imię Jahwe, które pojmowane jest jako imię własne Boga Izraela, Boga jedynego. Pod tym imieniem Bóg przedstawił się swojemu ludowi i pod tym imieniem nadał mu przykazania. Ponieważ drugie przykazanie mówi: „Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno”, czyli nie będziesz używał imienia Bożego niepotrzebnie, w czasach Starego Testamentu wymawiano je ze specjalnym szacunkiem. Potem jednak nauczyciele żydowscy, skłonni do przesadnych, sztucznych i dziwacznych interpretacji słowa Bożego, wydedukowali sobie, że dla przestrzegania tego przykazania najlepiej wcale nie wymawiać imienia Bożego. I narzucili to ogółowi, strasząc, że używanie imienia Jahwe to bluźnierstwo. W czasach Jezusa wypowiadał je arcykapłan raz do roku i zapewne przekazywano jego wymowę uczniom.

Reklama

Ponieważ imię Jahwe występuje tysiące razy w biblijnych tekstach hebrajskich, gdy je czytano, zaczęto wstawiać w jego miejsce imię Pan – Adonai. Starożytne przekłady Biblii na początku zachowywały imię Boże Jahwe zapisane literami hebrajskimi, ale potem zaczęły je tłumaczyć. Na przykład w przekładzie greckim zarówno Jahwe, jak i Adonai oddano jako Kyrios, Pan, łącząc dwa różne określenia w jedno. Obecnie niektóre przekłady rozróżniają je w ten sposób, że Jahwe tłumaczą jako PAN, dużymi literami, a Adonai jako Pan (w Polsce wydanie Edycji Świętego Pawła).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Żydzi na modlitwie używają więc imion Adonai albo Elohim, z kolei w rozmowie, gdy chodzi o imię Boże, mówią „Szem”, co oznacza „Imię”. Hebrajska litera SZ (?) może więc symbolizować Boga, a medalik z tą literą bywa noszony na szyi i służy często jako pamiątka z Ziemi Świętej.

Jak to imię brzmiało?

Skąd jednak znamy wymowę tego imienia, skoro od starożytności Żydzi na głos go nie wymawiają? W dawnym zapisie hebrajskim notowano same spółgłoski. Imię Boże w tekście biblijnym przybierało postać ????, co można przeliterować jako JHWH (po hebrajsku czyta się od prawej do lewej). Przy tym w czasach starożytnych literę „W” wymawiano raczej jak „ł”, a „h” mogło służyć za umowny znak obecności samogłoski.

Jak zrekonstruować te samogłoski? Oparciem są dla nas starożytne zapisy tego imienia w innych językach, zwłaszcza po grecku. Są one dość rozbieżne. W naszym alfabecie mogą brzmieć: Jao, Jabe, Jae, Jehjeh, Jaoue, Jaou i jeszcze inaczej (po grecku „ou” czyta się jak „ł”). Uczeni wywnioskowali na tej podstawie, że pierwotnie wymawiano to imię właśnie jako Jahwe (z wymową Jahłe?), choć były i inne propozycje. Występowały również formy krótsze: Jahu, Jeho i Ja, zwłaszcza jako składniki imion (np. Elijahu, Eliasz, co znaczy: Bogiem mym Jahwe).

Reklama

Używana w sektach forma „Jehowa” wynikła z błędnego odczytania tekstu hebrajskiego przez angielskich protestantów. W starożytnym języku hebrajskim używane były tylko spółgłoski. We wczesnym średniowieczu uczeni żydowscy postanowili utrwalić wymowę samogłosek i zaczęli je zapisywać w formie kresek i kropek pod literami. Imienia Jahwe nie wymawiano, więc samogłosek pod nim być nie musiało. Skoro jednak czytając na głos, wymawiano je: Adonai, pod literami JHWH podpisywano samogłoski z Adonai. Pierwsza z nich, inaczej niż w spolszczeniu, to podobna do „e” samogłoska zredukowana, dwie następne to „o” i „a”. W ten sposób powstał sztuczny zapis: JeHoWaH, czyli Jehowa. Upieranie się przy nim świadczy o braku wiedzy językowej i historycznej.

Skąd się to imię wzięło?

Według Księgi Wyjścia, imię Boże – Jahwe zostało objawione Mojżeszowi na Synaju. Z drugiej strony używa go stale Księga Rodzaju przy dziejach pierwszych ludzi i ludzkości potem, jak też przy dziejach patriarchów Izraela. Zakłada więc, że to imię jest odwieczne. W takim razie wobec Mojżesza Bóg uroczyście się przedstawił, jako ten właśnie Bóg Jahwe, Bóg przodków: Abrahama, Izaaka i Jakuba.

Nie znaczy to jednak, że imię to było nowe, specjalnie utworzone. Po polsku i w innych językach słowiańskich używamy słowa „Bóg”, które istniało przed przyjęciem chrześcijaństwa i miało jakieś znaczenie (spokrewnione z „bogaty” i wyrażające bogactwo Boże, pełnię). Analogicznie – imię brzmiące: Jahwe czy podobnie mogło być znane wcześniej na Bliskim Wschodzie. I rzeczywiście, podobne słowa znaleziono. Występują one sporadycznie na inskrypcjach egipskich – ze spółgłoskami JHW, ale dokładna ich wymowa jest niepewna. Przypuszczano, że imię to mogło być znane plemionom koczującym po Synaju. Ponadto imię Boże pojawia się poza Biblią na napisach z czasów królestw Izraela i Judy.

Co to imię znaczy?

Reklama

Przy objawieniu się Mojżeszowi w płonącym krzewie Bóg podał mu swoje imię, objaśniając je słowem „Jestem” oraz „Jestem, Który Jestem” (Wj 3, 14). Co to by dokładniej znaczyło, nie jest jednak oczywiste. W najstarszym przekładzie greckim mamy jakby „Jestem Będącym”. W każdym razie chodzi o to, że imię Boże Jahwe spokrewnione jest z czasownikiem „być”. Ten czasownik po hebrajsku miał rdzeń spółgłoskowy HJH, a w starszej formie – HWH. Początkowe „J” to przedrostek. Bliższe znaczenie nie jest jednak pewne. Gramatycznie wyraz Jahwe mógłby być rzeczownikiem, oznaczając byt lub istnienie. Mógłby też być imiesłowem, wtedy znaczyłby: będący.

Są też inne propozycje. Czasowniki hebrajskie miały różne formy, w tym tzw. sprawczą. Wtedy taki imiesłów mógłby znaczyć: sprawiający istnienie, stwórca, sprawca wszystkiego. Na tym nie koniec, istnieje jeszcze kilkanaście przypuszczeń opartych na podobnych słowach z hebrajskiego i innych języków.

Tłumaczenie: „będący” wydaje się najlepsze. Potrzebne jest jednak pewne uściślenie. Co to znaczy „być”? Pod wpływem myśli filozoficznej podkreślano, że Bóg jest tym, który istnieje w sposób absolutny, pełny. U św. Tomasza z Akwinu znajdziemy stwierdzenie, że Bóg to byt, w którym istnienie stanowi samą Jego istotę, podczas gdy wszystkie inne nie muszą istnieć.

Czy jednak starożytni Semici myśleli w ten sposób? W Biblii bycie i istnienie realizują się w działaniu. Istnieje ten, kto żyje i działa, a nie ten, kto trwa gdzieś tam nieruchomo. Gdy zatem bezbożnik mówi, że Boga nie ma, nie twierdzi, że Bóg wcale nie istnieje, lecz stwierdza, że nie jest On czynny w świecie, że nie ukarze (por. Ps 53, 2).

Można powiedzieć, że istnienie widziane jest czynnie, dynamicznie. Istnienie Boga oznacza, że jest On z ludźmi, przy nich. Że ma wobec nich swoistą rolę czy funkcję, bo ich stworzył, objawia się im, wybawia ich. Inaczej mówiąc – jest obecny przy nich i w świecie. Gdy prorok mówi: „Poznają, że jestem Jahwe” (Ez 30, 8), to ma na myśli: źli zobaczą, że Bóg jest obecny, groźny; bliski, a nie odległy. Właśnie słowo „obecny” wydaje się więc najlepszym tłumaczeniem imienia Bożego Jahwe.

Okazuje się zatem, że naukowe badanie imienia hebrajskiego prowadzi do ważnych wniosków życiowych. Bóg, w którego wierzymy, jest Bogiem obecnym w naszym świecie i życiu, Bogiem bliskim, a nie odległym.

2025-11-04 13:44

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszystkich nas wieczność czeka

„Jedyny czas, jaki należy do nas, to teraźniejszość” – napisał Pascal, a zdanie to dla wielu jest pretekstem, by zwolnić się z myślenia o wieczności. Podzielasz takie przekonanie?

Mówienie o wieczności nie jest marzycielstwem ani fantazjowaniem, lecz jest życiem tu i teraz, ale z nadzieją – z ufną nadzieją na spotkanie z Bogiem. Nadzieja rozumiana w ten sposób zawsze kojarzy mi się z mocnym łańcuchem zwisającym z nieba. Myślę też, że wielu z nas, stojąc w tych listopadowych dniach przy grobach bliskich, ma jednak nadzieję, iż kiedyś się z nimi spotka. Pociesza nas myśl, że grób to nie koniec...
CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah apeluje do lefebrystów o jedność z Kościołem rzymskim i posłuszeństwo papieżowi

2026-02-23 06:53

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

Vatican Media

„Najlepszym sposobem obrony wiary, Tradycji i autentycznej liturgii będzie zawsze naśladowanie posłusznego Chrystusa. Chrystus nigdy nie nakazałby nam zniszczenia jedności Kościoła” - stwierdza kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów odniósł się w artykule opublikowanym na łamach "Le Jorunal Du Dimanche" do zapowiedzi konsekracji biskupich bez mandatu papieskiego przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X.

Kard. Sarah przypomina, że Chrystus i Kościół są nierozdzielni. Wychodząc od od wyznania św. Piotra (Mt 16,16) i podkreśla, że: Jezus Chrystus jest jedynym Zbawicielem, Chrystus działa i objawia się w swoim Kościele, a pełnia środków zbawienia (wiara, sakramenty, łaska) znajduje się wyłącznie w Kościele. Przywołuje tu myśl Augustyn z Hippony: „Gdzie Piotr tam jest Kościół” (Ubi Petrus, ibi Ecclesia).
CZYTAJ DALEJ

Pamięć o Sybirakach i "Pan Tadeusz"

2026-02-23 11:04

Grzegorz Jacek Pelica

Sybirackie, katyńskie i smoleńskie rocznice oraz doroczne upamiętnienia nie powinny zamykać naszej pamięci na XX-wiecznych dziejach naszego Narodu.

Dobrze, że służą one zaniedbanemu w peerelowskiej historiografii tworzeniu opracowań i syntez, które starają się wspomóc kształtowanie świadomości historycznej młodego pokolenia. Otrzymujemy także statystycznie podbudowane analizy badaczy archiwów. Jednak warto podkreślić, że losy polskich Sybiraków sięgają ponad 300 lat.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję