Reklama

Głos z Torunia

Razem dla powołań

Choć jesień w pełni, w toruńskim Seminarium Duchownym było wyjątkowo wiosennie – a to za sprawą ludzi, dla których sprawa powołań kapłańskich nie jest obojętna.

Niedziela toruńska 43/2025, str. I

[ TEMATY ]

Toruń

Kl. Kamil Żak

Wiele osób chce wspomagać przyszłych kapłanów modlitwą

Wiele osób chce wspomagać przyszłych kapłanów modlitwą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Blisko 200 osób przyjechało 11 października na Zjazd Towarzystwa Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego oraz Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka”. Wszyscy z jednym celem: wsparcie duchowe dla powołanych do kapłaństwa.

Spotkanie miało wiele wymiarów. Był czas na rozmowy, modlitwę, świadectwa, uśmiech i – co ważne – na refleksję. Jeden z kleryków podzielił się doświadczeniem pielgrzymki, która pozwoliła mu odkryć własne talenty i spojrzeć głębiej na relację z Bogiem. Z jego słów biła szczerość i radość życia – coś, co trudno znaleźć w podręczniku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mocne i konkretne słowa padły z ust ks. Dawida Wasilewskiego, który od tego roku pełni rolę ojca duchownego w domu seminaryjnym. Męskość, dojrzałość, odpowiedzialność, wrażliwość – te cechy, jak mówił prelegent, powinny być wpisane w DNA każdego kapłana. Nie chodzi o tytuły czy funkcje, ale o postawę służby, która wpisuje się w istotę kapłańskiego życia. Ksiądz Dawid podkreślił, że wszystkie te cechy widoczne są w życiu Jezusa. Przyszły kapłan powinien zwracać się ku Temu, który powołuje – Jezusowi. To On powinien być prawdziwym wzorem do naśladowania i punktem odniesienia w całym procesie formacji seminaryjnej.

Msza św., sprawowana przez niemal 20 kapłanów, przypomniała, co jest najważniejszym punktem tego całodniowego wydarzenia. Przewodniczył jej rektor seminarium, ks. kan. Wiesław Łużyński. W kazaniu przypomniał o znaczeniu seminaryjnej kaplicy – serca tego domu. To tam, jak podkreślił, serca się kształtują i dojrzewają. Zwrócił też uwagę na postać Maryi, wskazując na jej kapłański wymiar – cichą obecność, oddanie Bogu i ludziom. Zwrócił również uwagę, że choć talenty i cechy takie jak sprawczość czy dobra organizacja są niewątpliwie wartościowe, to jednak najistotniejszym i nadrzędnym celem powinno być budowanie i pogłębianie osobistej relacji z Bogiem – to ona powinna stanowić fundament wszelkiego działania.

Nie zabrakło podziękowań. – Dziękujemy wszystkim, którym bliskie są sprawy powołań, którzy wspierają nas duchowo i materialnie – mówił ksiądz rektor. – Powołanie nie rodzi się w próżni. Rodzi się w modlitwie. A modlitwa kształtuje serce kapłana, który staje się człowiekiem duchowym, wiarygodnym i oddanym.

2025-10-21 14:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierniki w Jeruzalem

Niedziela toruńska 24/2024, str. V

[ TEMATY ]

Toruń

Sara Bołka

Panel dyskusyjny owocował w ciekawe rozmowy. Od lewej: Jakub Trendowicz, dr Grzegorz Michalak, Dawid Makowski, ks. dr Michał Kossowski

Panel dyskusyjny owocował w ciekawe rozmowy. Od lewej: Jakub Trendowicz, dr Grzegorz Michalak, Dawid Makowski, ks. dr Michał Kossowski

O dialogu, który zakłada wzajemny szacunek, aby móc rzeczywiście otworzyć się na rozmowę i wymianę doświadczeń, dowiedzieli się uczestnicy konferencji na temat: „Kultura żydowska: wczoraj, dziś, jutro”.

Pozwala on na pokonanie własnego egoizmu i wyjścia przed siebie, by móc włączyć się w proces budowania braterstwa i powszechnej zgody. W tym duchu 22 maja zorganizowana została konferencja naukowa na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Akademickie Koło Naukowe Miłośników Starożytnego Biblijnego Izraela wraz ze wspomnianym wydziałem zaprosiło do refleksji naukowej nad kulturą żydowską. Dzięki interdyscyplinarnemu podejściu słuchacze mogli ją poznać od wielu stron.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 50 tysięcy pielgrzymów w Fatimie; wśród obcokrajowców przeważają Polacy

2026-07-13 07:27

[ TEMATY ]

Fatima

Adobe Stock

Ponad 50 tys. pielgrzymów, w tym około tysiąca pątników z Polski, dotarło na rozpoczęte w niedzielę wieczorem uroczystości modlitewne w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Nawiązują one do objawienia maryjnego z 13 lipca 1917 r.

Przewodzący uroczystościom ordynariusz diecezji Portalegre-Castelo Branco, biskup Pedro Fernandes przypomniał wiernym, że przed 109 laty Matka Boża przekazała trójce dzieci miejscowych rolników orędzie wzywające do nawrócenia i modlitwy różańcowej.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję