Książka nie jest autobiografią ani tekstem wspomnieniowym – zastrzega prof. Legutko. Ot, wyjął – twierdzi – z życia kilka najważniejszych wątków. Dla czytelnika jednak te arcyciekawe wątki składają się na całość, którą trzeba nazwać autobiografią intelektualną jednego z najważniejszych współczesnych polskich myślicieli. Napisaną piękną polszczyzną książkę czyta się dobrze i szybko. Autor rozlicza się ze swojej ścieżki intelektualnej i politycznej, od dzieciństwa w PRL, przez studia, pierwsze doświadczenia akademickie i polityczne, aż po refleksję nad stanem współczesnej cywilizacji. Pierwszych studiów – filologii angielskiej – nie wybrał przypadkowo. Był anglofilem; Anglia, język angielski, angielskość niemal od dzieciństwa wywoływały u niego ciepłe uczucia. A studia filozoficzne? Filozofią zaraził się jeszcze w liceum, czytając słynne dzieło Władysława Tatarkiewicza. Szybko zachwyciła go zuchwałość filozofii: stawianie wielkich pytań i udzielanie fundamentalnych odpowiedzi. Sporo ciekawych wspomnień dotyczy pokoleniowego przeżycia – marca 1968 r. Zwraca uwagę na to, że po latach marcowa ideologia była – i jest – pełna przekłamań.
Ostatnia część opowieści dotyczy polityki, do której prof. Legutko trafił już w XXI wieku. „Dzieje Polski – konstatuje – przypominają niekończące się zapasy – tyle że nie są to zapasy zwykłe, gdzie dość obojętne jest, czy wygrywa jeden, czy drugi zawodnik, bo toczą się one i zawsze toczyły nad przepaścią”. /w.d.
Własna pracownia. Gdzie tworzyły artystki przełomu wieków
Karolina Dzimira-Zarzycka
Czego potrzeba artystce – malarce, rzeźbiarce – poza talentem i weną? Własnej pracowni! Wszystkie marzyły o własnym pokoju, przestrzeni do pracy. To tam mogły powstawać dzieła, tam mogli zaglądać przyjaciele artyści, uczniowie, kolekcjonerzy czy dziennikarze. Nie wszystkim marzenia się spełniały, a niektórym spełniały się z nawiązką. Maria Dulębianka, malarka i pisarka, miała tych pracowni sporo – od Lwowa, po Florencję i Zurych. Pracownie mogły powiedzieć sporo o osobowości artystek. Autorka książki swoją opowieść tka z listów, wzmianek w dziennikach i prasie, ze zdjęć. Jej ciekawe tytułowe dochodzenie stało się pretekstem do przypomnienia kilkunastu artystek, w tym tak znanych, jak Dulębianka czy Olga Boznańska, ale też tych nieznanych lub zapomnianych. /j.k.
Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».
Prośmy Pana, abyśmy w naszym życiu wiary mieli taką samą szczerość jak Piotr, pokornie mówiąc Mu to, co naprawdę czujemy, nawet gdy w sercu panuje zamęt – wskazał Leon XIV w rozważaniu przed dzisiejszą modlitwą Anioł Pański.
Trzeba ufać Bogu nawet wtedy, gdy Jego drogi są inne niż nasze oczekiwania. – mówił Papież w rozważaniu, wygłoszonym w Castel Gandolfo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.