Reklama

W wolnej chwili

W domu i ogrodzie

Huśtawka w ogrodzie

Chwile relaksu spędzone w otoczeniu zieleni mogą być jeszcze przyjemniejsze, gdy znajdzie się tam ogrodowa huśtawka. Możemy ją wykonać własnymi siłami! Jak to zrobić?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Obecnie zarówno w supermarketach, jak i w sklepach internetowych znajduje się bogata oferta huśtawek ogrodowych. Można ją zamówić z transportem, co oczywiście wiąże się z dodatkowym kosztem. Ale huśtawkę trzeba będzie później złożyć. Innym rozwiązaniem może być wykonanie huśtawki własnymi siłami. To gratka dla tych, którzy lubią majsterkować i „kombinować” przy drewnie. Bo wykonanie huśtawki z takiego materiału chcielibyśmy tutaj zaprezentować. Oczywiście każde takie działanie trzeba odpowiednio zaplanować. Od czego zacząć?

• Po pierwsze, należy zaprojektować huśtawkę. Nasza będzie miała dwa wsporniki o wyglądzie litery „A”, umieszczone z jednej i z drugiej strony, na których będzie zamontowana poprzeczka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

• Do wykonania tego rodzaju huśtawki ogrodowej trzeba kupić w markecie ogrodowym lub zamówić w tartaku drewno. Potrzebnych będzie 5 kantówek o wymiarach 10 cm x 10 cm x 200 cm.

• Zanim przystąpimy do pracy przy drewnie, należy wybrać i odpowiednio przygotować miejsce, w którym stanie huśtawka.

Reklama

• Trzeba rozplanować i zamontować 4 ocynkowane kotwy na planie prostokąta. Kupimy je w markecie ogrodowym lub zamówimy przez internet. Kotwy mogą być bezpośrednio wbite w ziemię, mogą być również zamontowane na betonowej wylewce (przy takiej opcji trzeba wcześniej wykopać w ziemi 4 otwory; kotwy bezpośrednio zatapiamy w zaprawie, bądź wykonujemy punktową wylewkę i kiedy zaprawa wyschnie, po kilku dniach, przykręcamy do niej kotwy odpowiedniej długości i grubości kołkami montażowymi).

• Jeśli mamy już miejsce i wylewki, zabieramy się za pracę przy drewnie. Przydadzą się tu szlifierka do drewna i papiery ścierne. Wyszlifowane kantówki możemy pokryć odpowiednim lakierobejcą lub innym preparatem chroniącym drewno w wybranym kolorze.

• W kantówkach wycinamy piłką ręczną lub wyrzynarką 5-centymetrowe zagłębienia. Znajdą się one w wewnętrznej części wsporników na poprzeczkę, które będą w kształcie litery „A”. W wyciętych zagłębieniach umieszczamy poprzeczkę. Wsporniki huśtawki skręcamy odpowiedniej długości wkrętami ciesielskimi, najlepiej wkrętarką z bitem na torx. Konstrukcję wzmacniamy, przykręcając kątowniki i łączniki płaskie montażowe kilkoma wkrętami w newralgicznych miejscach, by stanowiła spójną, stabilną całość. Wsporniki można dodatkowo wzmocnić, przykręcając w każdym z nich odpowiednio dociętą poprzeczkę, prostopadle do każdego z ramiom wspornika – wyglądem przypomina to literę „A”.

• Konstrukcję, tj. wsporniki huśtawki, montujemy wkrętami do wcześniej zamontowanych w ziemi kotw.

• Kupujemy uchwyty do huśtawki i przykręcamy je do poprzeczki w wybranych miejscach.

• Montujemy siedzisko, może to być np. tzw. bocianie gniazdo.

• Cieszymy się huśtawką ;-)

2025-05-27 14:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelizacja przez rośliny

Niedziela rzeszowska 19/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

Biblia

ogród

Bogdan Janik

Ogród biblijny w Myczkowcach

Ogród biblijny w Myczkowcach

Z projektantką Ogrodu Biblijnego w Myczkowcach – dr hab. inż. Zofią Włodarczyk z Katedry Roślin Ozdobnych Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie – rozmawia Irena Markowicz

IRENA MARKOWICZ: – Całą historię ludzkości i relacje z Bogiem opisane w Piśmie Świętym można umiejscowić w ogrodach, również upadek człowieka i jego odkupienie na Golgocie. Wiele wydarzeń ma kontekst ogrodniczy. Jak zaczęły się te Pani zainteresowania biblijne?
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Piotr Frankowski

2026-06-30 22:30

Karol Porwich/Niedziela

W nocy 29 na 30 czerwca zmarł ks. Piotr Frankowski. Kapłan ten miał 59 lat życia i 35 lat kapłaństwa.

Urodził się 30 sierpnia 1966 we Wrocławiu. Święcenia kapłańskie przyjął 18 maja 1991 roku z rąk kard. Henryka Gulbinowicza w Katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany do parafii św. Jadwigi Śl. w Gryfowie Śląskim [1991-1992]. Dalej [1993-1994] wikariuszem w parafii św. Michała Archanioła w Bystrzycy Kłodzkiej. Następnie był wikariuszem w parafii św. Andrzeja Boboli w Miliczu [1994-1998], by następnie być wikariuszem w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego [1998 - 2005] oraz w parafii pw. Macierzyństwa NMP we Wrocławiu - Pilczycach [2005 -2006]. W latach [2006-2007] był proboszczem w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rościsławicach i następnie rezydentem w parafii NMP Różańcowej w Kiełczowie [2007-2009]. W latach [2009-2010] został proboszczem w parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Domasławiu, a następnie ze względów zdrowotnych został rezydentem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa we Wrocławiu - Pawłowicach [2010-2012] i następnie w parafii św. Jana Apostoła we Wrocławiu - Zakrzowie [2012-2013]. Od 2013 roku przebywał w Domu Księży Emerytów.
CZYTAJ DALEJ

To pomogło Zełenskiemu eskalować konflikt z Polską

2026-07-01 13:47

[ TEMATY ]

Tusk

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Od wybuchu sporu (rozpoczętego od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co należy podkreślić) na linii Warszawa–Kijów minął już ponad miesiąc. W tym czasie wydarzyło się wiele. Głowy państw wymieniły mocne sygnały, politycy opowiedzieli się po jednej ze stron, media prześcigały się w komentarzach. A mimo to nad całą sprawą wciąż unosi się jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim był premier Donald Tusk?

Nie chodzi o to, czy lubi Karola Nawrockiego. Nie chodzi o to, czy popiera jego politykę. Chodzi o coś znacznie większego – o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. A od pierwszego dnia można było odnieść wrażenie, że premier bardziej chce zarządzać kryzysem i nie podpaść siłom zewnętrznym, niż stanąć po stronie Polaków i państwa, które reprezentuje. Zamiast jednoznacznie potępić decyzję Wołodymyra Zełenskiego, przedstawiał sytuację jako spór dwóch prezydentów, w którym sam widział dla siebie rolę rozsądnego mediatora. Tyle że mediator pojawia się wtedy, gdy obie strony ponoszą porównywalną odpowiedzialność za konflikt. Poza tym mediator, z natury rzeczy jest osobą z zewnątrz. Za takiego uważa się polski premier? Poza tym „atak” wyszedł z Kijowa i nawet jeżeli uznać, że nie było złych intencji, to wszystko co się stało później pokazuje co najmniej brak dobrej woli, by nie powiedzieć wrogość wobec Polski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję