Reklama

Niedziela Wrocławska

Orzech nadal inspiruje

4 lata temu zmarł ks. Stanisław Orzechowski. Jego wychowankowie na różne sposoby kontynuują jego dzieło i promują nauczanie. Wśród nich są: Damian Żurawski, współreżyser filmu Orzech oraz Wiesław Wowk, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Duszpasterstwa Akademickiego Wawrzyny.

Niedziela wrocławska 19/2025, str. IV

[ TEMATY ]

archidiecezja wrocławska

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Od lewej: Damian Żurawski, Wiesław Wowk, ks. Łukasz Romańczuk

Od lewej: Damian Żurawski, Wiesław Wowk, ks. Łukasz Romańczuk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nasze stowarzyszenie działa na różnych frontach, aby promować pozostawione dzieło po „Orzechu” – mówi Wiesław Wowk, dodając: – W grudniu 2024 r. odsłoniliśmy tablicę pamiątkową w miejscowości Kobylin, czyli w rodzinnej miejscowości ks. Orzechowskiego. A w tym roku, w połowie marca, ks. Orzechowski został patronem przedszkola. Niedawno podpisaliśmy umowę o współpracy z Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu, pod kątem utworzenia Izby Pamięci w pokoju ks. Orzechowskiego, w pokoju, w którym aktualnie się znajdujemy. To tylko ostatnie wydarzenia. Przez 4 lata było ich naprawdę sporo, cały czas po parafiach metropolii wrocławskiej udostępniana jest wystawa – 18 roll-upów o ks. Orzechowskim.

Ojciec duchowy

Wiele pozytywnych recenzji zebrał film Orzech, który doczekał się także premiery telewizyjnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Film, który stworzyliśmy razem z Magdaleną Piejko, był dla nas sytuacją na wskroś metafizyczną, bo obcowaliśmy z człowiekiem, który nas wychował i był naszym duchowym ojcem. Wiele godzin spędzaliśmy z nim. Miałem to szczęście, że zapraszał mnie z kamerą w miejsca i rejony, których wcześniej nie widziałem. Oglądałem go w wielu nowych sytuacjach. To bardzo mnie zbliżyło do niego – zaznacza Damian Żurawski, dodając: – Osoby, które w filmie opowiadały o „Orzechu”, nieraz się wzruszały. A tworząc film, jeździliśmy po całej Polsce przez wiele lat. Widzieliśmy bardzo dużo, także to, że wspomnienia o „Orzechu” przywracają takie emocje, które są najpiękniejszymi emocjami w życiu człowieka. Przywracają takie chwile i momenty, które te osoby nigdy nie zapomną. Film wzbudził bardzo wiele emocji wśród oglądających, czego dowodem są ich świadectwa.

Autentyczność i autorytet

Współautor filmu wspomina także XXII Festiwal Filmowy „Niepokorni Niezłomni Wyklęci” w Gdyni, gdzie „Orzech” zdobył główną nagrodę w kategorii Polskiego Filmu Dokumentalnego.

– Nagrodę odebrała wtedy Magda Piejko i ludzie byli pod wielkim wrażeniem księdza, mimo że go w życiu nie spotkali. A to, co ich ujęło to prostota księdza, dobry humor, radość i bezkompromisowość.

Z kolei Wiesław Wowk podkreśla: – Film był emitowany w Telewizji Polskiej na głównym kanale. I parę dni po tej emisji zadzwoniła do mnie pani, której nie znałem wcześniej i powiedziała: – Pan mnie nie zna, a ja jestem teraz osobą niewierzącą. Obejrzałam ten film i jestem pod dużym wrażeniem ks. Orzechowskiego, jego autentyczności i autorytetu. I gdybym wcześniej miała okazję poznać takiego księdza, być może moje życie byłoby zupełnie inne. A sam „Orzech” pozostawił po sobie też wielu wychowanków, stąd też i to są świadkowie, którzy mówią o nim.

Świadkowie

Śmierć ks. Stanisława Orzechowskiego miała mocny wpływ na obecne działania jego wychowanków.

Reklama

– Jego śmierć z jednej strony była wydarzeniem smutnym, z drugiej radosnym. Pamiętam, że w dniu pogrzebu większość z moich przyjaciół, zresztą ja też, byliśmy ubrani na biało. Dlaczego? Bo każdy z nas wierzy, że to nie był koniec, ale przejście do nowego, lepszego życia w Niebie – opowiada Damian Żurawski, wskazując, że „Orzech” nauczył go tego, aby mówienie o ważnych sprawach było nie przywilejem, ale obowiązkiem. – Tak było w przypadku powstania filmu o „Orzechu” i podobnie jest, gdy teraz tworzymy serię reportaży o osobach, na których miał wpływ ks. Orzechowski. Jedni poszli do seminarium, zostali kapłanami albo są to ludzie, którzy przyjęli sakrament małżeństwa dzięki „Orzechowi”, czy małżeństwa, które się nie rozpadły pod wpływem działań księdza.

Każdy bohater reportażu ma swoją historię życia. – Mamy nadzieję, że jeśli ktoś wysłucha historię jednego z naszych świadków, to będzie mógł się z taką sytuacją, takim problem utożsamić. I ma to być zachętą do interakcji. To jest przywilej reportaży, że robimy go o ludziach, którzy żyją tu i teraz, ludziach faktycznych, autentycznych świadkach. Nie są to historie wymyślone, nie są to napisane scenariusze i dzięki temu te historie rezonują w życiu ludzi. Jest dla nas ważne, aby opowiadać o ludziach, na których życie miał wpływ „Orzech”. Są to osoby, które mają wpływ na swoje środowiska, rodziny, miejsca pracy – mówi reżyser, dodając: – Dokonaliśmy takiego wyboru, aby ludzie, którzy nie znali ks. Orzechowskiego albo są poza Kościołem, oglądając taki film, mogli się na chwilę zastanowić i pomyśleć, że wiara ma sens. To jest po prostu nasz chrześcijański obowiązek i wierzę w to, że „Orzech” na pewno by błogosławił temu dziełu.

Ksiądz Jakub

Reklama

Bohaterem pierwszego reportażu będzie ks. Jakub Bartczak. – Ksiądz-raper, jeden z najbardziej znanych księży w Polsce, który wcale nie chce być tak znanym – wskazuje Damian Żurawski, dodając: – Jak sam stwierdza ks. Jakub, jego misją nie jest granie koncertów – szerzej o tym powie w reportażu, ale to jest właśnie bardzo przewrotne, bo on przyprowadza ludzi na takie pierwsze spotkanie z Panem Jezusem przez rap, przez koncerty, ekspresję sceniczną. Ale potem jest coś o wiele głębszego.

Twórca reportażu musiał spędzić wiele godzin z ks. Jakubem, aby pokazać jego obraz bez zbędnego koloryzowania. – Księdza Bartczaka obserwowałem przez wiele dni, patrzyłem na niego okiem dokumentalisty. To wymaga takiego poszukiwania “haków”, w tym znaczeniu, że chciałem się do końca przekonać, czy swoim życiem pokazuje Pana Jezusa, czy to jest jakaś kreacja. I im dłużej z nim przebywałem, tym bardziej widziałem, że on przede wszystkim kocha Pana Jezusa. I to, że mieszka w małej wiosce pod Masywem Ślęży i że uwielbia takie proste Msze św. dla paru osób, dla paru babć, które są w tym, często zimnym kościele. To jest dla mnie dobry świadek, który poszedł do kapłaństwa, wychowując się pod okiem ks. Orzechowskiego oraz jest blisko ludzi młodych. Nie dba też o to, co o nim mówią, ale po prostu robi swoje. Jest też skromny i są to czynniki, które łączą go z „Orzechem”. W tym reportażu poznamy jego tragedie życiowe, które wydają się mocnym świadectwem dla wierzących i niewierzących, młodszych i starszych.

Powstanie reportaży jest możliwe dzięki wsparciu darczyńców: – Czasami są to ludzie, którzy księdza nawet nie znali, ale teraz mając i korzystając z internetu, dowiadują się o nim i chcą taką inicjatywę również wspierać. Bardzo często są to osoby, które “coś” ks. Orzechowskiemu zawdzięczają: – Jest utworzone specjalne subkonto na koncie Stowarzyszenia Przyjaciół Duszpasterstwa Akademickiego Wawrzyny i na to konto można przekazywać wszelkiego rodzaju datki.

Na stronie www.orzech.wroc.pl są wszelkie informacje, które ułatwią możliwość wsparcia utworzenia całego dekalogu – czyli dziesięciu reportaży.

2025-05-06 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święci na ulicach Wrocławia

[ TEMATY ]

relikwie

św. Stanisław

św. Dorota

procesja

archidiecezja wrocławska

Magdalena Lewandowska

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami śś. Stanisława i Doroty

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami śś. Stanisława i Doroty

Już po raz 24 przez wrocławski Rynek przeszła procesja z relikwiami śś. Stanisława i Doroty.

Procesja nawiązuje do średniowiecznej tradycji, a wskrzeszona została po powodzi w 1997 r. Wrocławianie dziękują w niej za uchronienie od wielkiej wody i innych kataklizmów i proszą – za wstawiennictwem świętych – o dalszą opiekę nad miastem. – Nasze wyjście na ulice miasta to nie okazja, by protestować przeciw komuś. To świadectwo wiary, że Bóg powołuje nas do świętości. Prosimy Boga o zachowanie od naturalnych kataklizmów, ale też by zachował nas od jakichkolwiek duchowych klęsk – mówił w Bazylice Garnizonowej ks. Arkadiusz Krziżok, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Wrocławskiej Kurii.
CZYTAJ DALEJ

Nikaragua: nie było o nim wieści od czerwca, władze opublikowały wideo z zaginionym biskupem

2026-08-14 16:26

[ TEMATY ]

Nikaragua

prześladowanie chrześcijan

Adobe Stock

Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.

Przez ten czas nie było żadnych informacji na temat zaginionego biskupa. Rząd wprawdzie ogłosił 4 lipca, że został on odesłany do domu po przesłuchaniu dotyczącym pochodzenia niektórych jego aktywów finansowych oraz domniemanych powiązań rodzinnych uznanych za niezgodne ze „stanem kapłańskim”. Wersja ta została zakwestionowana przez organizacje praw człowieka, które potępiły arbitralność zatrzymania. Do momentu opublikowania nagrania nie było możliwe niezależne zweryfikowanie miejsca pobytu emerytowany biskupa Estelí ani stanu jego zdrowia. Na nagraniu rozpowszechnionym w rządowych mediach widać, że hierarcha znajduje się w swoim domu. W swej wypowiedzi nie odnosi się on do swej półtoramiesięcznej nieobecności. Zapewnia jedynie, że czuje się dobrze.
CZYTAJ DALEJ

Jej dzień

2026-08-15 07:00

[ TEMATY ]

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Dzisiejsze święto państwowe ma formalną nazwę „Święto Wojska Polskiego”, ale chyba dużo częściej kojarzy się z obchodami rocznicy „Cudu nad Wisłą” lub „Bitwy Warszawskiej”. Różnica między tymi nazwami ma swoje poważne podłoże polityczne.

Termin z „cudem” w nazwie wymyślili, a na pewno lansowali przeciwnicy polityczni Józefa Piłsudskiego, m.in. Stanisław Stroński, aby pomniejszyć jego sukces. W ten sposób sugerowali, że wygrana była dziełem losu lub opieki Bożej, skoro Polska była w tak trudnym położeniu. Ci, którzy chcą podkreślić siłę polskiego oręża, wolą mówić o dniu „Bitwy Warszawskiej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję