Reklama

Zdrowie

Brzoza zdrowia ci doda

Moc lecznicza tego drzewa zawarta jest zarówno w soku, pączkach kwiatów, jak i młodych liściach.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Okres od kwietnia do maja to najlepszy czas na to, aby zaopatrzyć naszą domową apteczkę w te cenne dary natury.

Z końcem marca i początkiem kwietnia brzoza wypuszcza soki. Wystarczy obciąć jej cienką gałązkę i kiedy wypłynie pierwsza kropla soku, to będzie znak, że możemy przystąpić do jego pobierania. Wczesną wiosną nasi przodkowie pili sok z brzozy na świeżo. Ma on właściwości mineralizujące, moczopędne i czyszczące krew z toksyn i złogów. Warto pić go kilka razy dziennie przez 14 dni. Pamiętajmy, aby po 2 lub 3 dniach pobierania soku z jednego otworu, zalepić go ziemią, gipsem lub cementem, aby drzewo nie chorowało.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pączki kwiatowe brzozy działają moczopędnie, wspomagają oczyszczanie organizmu i sprzyjają wypłukiwaniu osadu z nerek i stawów, korzystnie wpływają na skórę i włosy. Z pączków brzozy możemy zrobić napar. Wystarczy 2 łyżki ususzonych lub świeżych pączków zalać 400 ml wrzącej wody, odstawić na 30 min, przecedzić i pić 3-4 razy dziennie po 100-200 ml przez 2-3 tygodnie przed posiłkiem. Napar będzie pomocny w utrzymaniu prawidłowego cholesterolu, wspomoże pracę układu pokarmowego, wątroby i nerek.

Pączki po ususzeniu możemy też sproszkować w młynku do kawy. Spożywamy 2-3 razy dziennie po łyżeczce proszku w celu mineralizacji organizmu, odtrucia i wzmocnienia.

Reklama

Tym, którzy cierpią z powodu pasożytów, słynna rosyjska zielarka Jelena Fiodorowna Zajcewa podaje przepis na walkę z lamblią: „50 gramów pączków brzozy zalać 0,5 l wódki, odstawić na 14 dni, zażywać po 1 łyżeczce od herbaty 2-3 razy dziennie, na pusty żołądek + przyjmować wywar z kocanki piaskowej (1 łyżkę stołową zioła zalać 2 szklankami wrzącej wody, odczekać 30 minut) i pić po pół szklanki przez 14 dni”.

Z pączków brzozy i świeżej pokrzywy z korzeniem możemy przygotować nalewkę przeciwdziałającą wypadaniu włosów. Składniki w równych proporcjach (np. po 100 g) zalewamy 1 l czystej wódki i odstawiamy na 28 dni do naciągnięcia w nasłonecznionym miejscu. Wieczorem wcieramy nalewkę w skórę głowy.

W medycynie ludowej ze świeżych lepkich pączków brzozy przyrządzano maść na choroby skórne, takie jak: świerzb, egzema i liszaje suche. W tym celu pączki ucierano ze świeżym smalcem i przechowywano w chłodnym miejscu.

Należy zbierać je od kwietnia do maja, kiedy są jeszcze pokryte lepką żywicą. Suszymy je rozłożone cienką warstwą w miejscach zacienionych i przewiewnych. Z liści przygotowuje się napar w schorzeniach nerek, pęcherza, wodnej puchlinie i reumatyzmie. Liście działają napotnie, przeciwgośćcowo moczopędnie i odkażająco.

Sok z brzozy najlepiej pozyskać z 10-letniego drzewa. Legalnie czyni się to z drzew, które rosną na terenie naszej posesji. Jeśli chcemy pozyskiwać sok z drzew w lesie, musimy uzyskać zgodę leśniczego.

Sok z brzozy można także kupić w sklepach i aptekach.

2025-03-25 15:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święci małżonkowie Pryscylla i Akwila

Niedziela Ogólnopolska 7/2007, str. 4-5

pl.wikipedia.org

Święci małżonkowie Pryscylla i Akwila

Święci małżonkowie Pryscylla i Akwila
Drodzy Bracia i Siostry!
CZYTAJ DALEJ

Św. siostra Faustyna zostanie ogłoszona doktorem Kościoła?

2026-07-07 14:57

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

Agata Kowalska

Biskupi ze Słowacji poparli 4 lipca wniosek o nadanie św. Faustynie Kowalskiej tytułu doktora Kościoła.

Decyzja episkopatu naszych południowych sąsiadów była odpowiedzią na prośbę polskich biskupów. W uzasadnieniu swojej decyzji Słowacy podkreślili znaczenie orędzia Bożego Miłosierdzia dla współczesnego świata oraz jego rolę w szerzeniu przebaczenia i pojednania. Kościół nadaje tytuł doktora Kościoła stosunkowo rzadko. Ostatnim, który dostąpił tego wyróżnienia, był św. John Henry Newman. Został on 38. doktorem Kościoła. Tytuł ten nadaje się osobom nie tylko za świętość życia, ale przede wszystkim za wkład w kościelne nauczanie. W przypadku św. Faustyny chodzi o apostolstwo Bożego Miłosierdzia. Globalny zasięg tej nauki jest niekwestionowany. Podobnie głębia i aktualność prawdy o Jezusie Miłosiernym.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 1

2026-07-08 23:47

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Pielgrzymi na zejściu z Chiusi di Verna

Dziś rozpoczęliśmy piesze pielgrzymowanie od miejsca stygmatów św. Franciszka w La Vernie do miejsca śmierci w Asyżu. Rozpoczął się trud pielgrzymowania pod różnym względem, ale w tym czasie umocnieniem jest słowo Boże i świadomość tego, że tymi drogami, którymi podążamy i miejsca, które odwiedzamy - ponad 800 lat temu mógł przemierzać św. Franciszek wraz ze swoimi uczniami.

Idąc do franciszkańskiego sanktuarium w La Vernie należy przemierzać wysoko w górę. Niby z miejscowości wydaje się, że to jest blisko, bo w linii prostej 700 metrów, a drogą samochodową dobrych 15 minut. Rozpoczęcie pielgrzymki było dobrą okazją do poszerzenia wiedzy o Biedaczynie z Asyżu. Postać znana, lubiana, a jednak historia jego życia i momenty, w których nie miał łatwo, zawsze kruszą serce. Gdy wejdzie się na plac przykościelny, oczom pielgrzyma ukazuje się piękny widok gór. Idąc jednak blisko sanktuarium można odnaleźć malowidła ukazujące życie św. Franciszka, na różnych etapach życia, zaczynając od dnia narodzin, przez rozpoczęcie drogi wierności Chrystusowi, spotkanie z sułtanem, czy właśnie na końcu, przy ostatnim malowidle wchodzi się do kaplicy stygmatów. W trakcie poznawania lub przypominania sobie życia tego świętego, można wejść przez niewielki portal - ale jakby do nowej rzeczywistości. Przejście z budynku do miejsca, gdzie widzi się surowe skały, a które św. Franciszek porównał do rozdartej na dwie części zasłony przybytku, gdy Chrystus umierał na krzyżu. Surowe rozdarte skały, drzewa, chłód powietrza i wejście do groty, gdzie Franciszek został dotknięty przez Boga. W czasie, kiedy jego wspólnota była w kryzysie, bo przecież, jak podają historia, został odsunięty od wspólnoty, był już u kresu swojego życia, czy też zaczyna doskwierać mu ślepota - po ludzku był w mocnym kryzysie, a mimo to otrzymuje od Pana Boga stygmaty. W kaplicy stygmatów modliliśmy się o dobre owoce naszego pielgrzymowania, a po błogosławieństwie ruszyliśmy w drogę. Szlak szybko zweryfikował siły pielgrzymów. Jedno z pierwszych podejść zza Chiusi Della Verna były mocną próbą. Ten moment można porównać do pierwszego czytania od proroka Ozeasza, w którym Bóg pragnie przeorać serce człowieka i chce, aby zburzył ołtarz nie jemu wybudowany. Takie momenty są świetna okazją do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się w nową rzeczywistością, przed którą stawia człowieka Opatrzność Boża. I pomyśleć że tego typu drogami przechadzali się tacy wielcy święci jak Franciszek z Asyżu i jego bracia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję