Reklama

Kościół

Obłuda, hipokryzja, pozory...

Co Jezus miał na myśli, mówiąc: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy”?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To zdanie Jezus powtarzał wielokrotnie. Obłuda – wiemy – oznacza udawanie, fałszywe zachowanie, grę mającą na celu pokazanie się w lepszym świetle oraz ukrycie wad, podstępów i prawdziwych zamiarów.

Jezus zaczął od słowa „biada!”. W Biblii jest to zawołanie prorockie, zapowiedź klęski i kary, a także okrzyk rozpaczy. Oznacza, że wyrok jest już wydany, a potępienie – nieuniknione.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Uczeni w Piśmie” to dziś wyrażenie staroświeckie i mało zrozumiałe. Chodziło o prawników i skrybów żydowskich, znawców Prawa Mojżeszowego i zwyczajów, którzy umieli pisać dokumenty, nauczać itd. Ich dzisiejszym odpowiednikiem są urzędnicy, prawnicy, nauczyciele. Tacy uczeni przekształcili się w judaizmie w rabinów. Grupa ta wywyższała się nad innych i dbała o swoją pozycję.

Słowo „faryzeusze” obecnie oznacza obłudników, zwłaszcza symulujących pobożność. Pierwotnie jednak nazywano tak członków żydowskiego ruchu religijnego, który stawiał sobie za cel większą gorliwość w przestrzeganiu Prawa i z tej racji cieszył się uznaniem. Członkowie tego ruchu starali się, dbając o czystość rytualną, oddzielić się od zwykłych ludzi i stąd wzięła się ich nazwa, bo hebrajskie peruszim oznacza oddzielonych, separatystów.

Reklama

Jezus zarzucił im obłudę, bo – Jego zdaniem – oni tylko udawali, że są lepsi. W oryginale Ewangelii, po grecku, mamy tu słowo hypokritai (stąd po polsku „hipokryci” – inna nazwa obłudników). To słowo oznaczało jednak przede wszystkim aktorów w teatrze! Jezus zarzucił więc im religijne aktorstwo, odgrywanie pobożnych. Hipokryzja to symulacja, udawanie. Żeby to do końca zrozumieć, trzeba wiedzieć, że w teatrze greckim aktorzy nosili maski i peruki. A taki teatr znajdował się kilka kilometrów od Nazaretu, słuchacze Jezusa wiedzieli więc, o co Mu chodzi.

Przykłady biblijne

Co konkretnie Jezus zarzucał uczonym w piśmie i faryzeuszom? Wylicza to Ewangelia według św. Mateusza (por. Mt 23; podobnie, choć krócej, jest w innych Ewangeliach). Zaczął od tego, że za ich naukami nie idą czyny, a to, co czynią, czynią na pokaz. Starają się pozyskać wyznawców, ale potem sprawiają, że ci postępują jeszcze gorzej od nich. Posługują się pokrętnym rozumowaniem, żeby dowieść, czego chcą. Czepiają się drobiazgów, a zaniedbują rzeczy zasadnicze. Dbają o sprawy zewnętrzne, a wewnątrz pełni są nieprawości i zepsucia. Wydają się tylko sprawiedliwi. Prześladują proroków i innych Bożych rzeczników, tak jak ich przodkowie.

Podobne treści znajdziemy i gdzie indziej, już w Starym Testamencie. „Obłudnik ustami chce zniszczyć bliźniego” (Prz 11, 9). Występni obłudnie składają Bogu ofiary (por. Prz 15, 8), a zarazem zwracają się przeciw Bogu i skąpią innym środków do życia (por. Iz 32, 6). W Biblii znajdziemy też opisy niegodnych podstępów, takich jak uśmiercenie Uriasza za sprawą króla Dawida.

Reklama

Dobitnym przykładem niezgody na obłudę jest męczeństwo starca Eleazara w czasach machabejskich. Prześladowcy chcieli, żeby wyrzekł się wiary w jedynego Boga i potwierdził to zjedzeniem zakazanej Żydom wieprzowiny. Niby chodziło tylko o coś zewnętrznego – ale on odmówił. Proponowano mu więc, żeby nie jadł, ale żeby dla uratowania życia udał, że je. On na to: „Udawanie nie przystoi naszemu wiekowi. Wielu młodych byłoby przekonanych, że Eleazar, który już ma dziewięćdziesiąt lat, przyjął pogańskie obyczaje. Oni to przez moje udawanie, i to dla ocalenia maleńkiej resztki życia, przeze mnie byliby wprowadzeni w błąd, ja zaś hańbą i wstydem okryłbym swoją starość” (2 Mch 6, 24-25).

O religijności i dobroczynności na pokaz Jezus mówił również w Kazaniu na Górze (por. Mt 6, 1-6. 16-18). Z obrazową przesadą kazał obłudnikowi najpierw wyrzucić belkę z własnego oka, a potem dopiero źdźbło z oka bliźniego (por. Mt 7, 5). Wypomniał im też podstępne pytanie, czy należy płacić podatki cesarzowi (por. Mk 12, 14-15). Pytający „udawali pobożnych i mieli podchwycić Go w mowie” (Łk 20, 20). Myśleli, że jakkolwiek odpowie, będą mieli materiał do oskarżenia. Ale im się nie udało – „złapani chytrzy, choć sprytni” (por. Hi 5, 13). Uczniowie zostali ostrzeżeni przed naśladowaniem takich zachowań: „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów” (Łk 12, 1).

Reklama

Hipokryzja zagraża także chrześcijanom. W Liście do Galatów (por. 2, 13) mowa o obłudzie tych pochodzenia żydowskiego, którzy niby znając Chrystusa, odsuwali się od nawróconych pogan i nie chcieli z nimi jeść. Słabości uległ sam św. Piotr, który w przeszłości przestawał ze współbraćmi pochodzenia pogańskiego, takimi jak setnik Korneliusz, ale też zaczął udawać pobożnego na sposób żydowski. W Pierwszym Liście do Tymoteusza (por. 4, 2) czytamy o obłudzie rygorystów, którzy popisując się wysokimi wymaganiami, zniechęcają wierzących. Piotr Apostoł w swoim liście (1 P 2, 1) każe odrzucić podstęp, obłudę, zazdrość, obmowę – widocznie i we wczesnym Kościele były one dostrzegalne – a przeciwstawić temu życie w prawdzie i miłości (por. Ef 4, 15). Miłość ma być bez udawania, nieobłudna (por. Rz 12, 9).

Życie dzisiejsze

Pismo Święte jest dla nas ważne nie dlatego, że kiedyś ktoś coś takiego napisał, ale ze względu na jego znaczenie dla wiary i życia dzisiaj. Jego poprawny sens historyczny trzeba znać, ale potem należy przejść do wniosków. Dlatego gdy się ocenia życie swoje, Kościoła i świata, trzeba pamiętać o grzechu obłudy. Mówił o nim w swoich kazaniach także papież Franciszek (6 czerwca 2017 r. i 25 sierpnia 2021 r.).

Każdemu człowiekowi zdarza się zapewne trochę udawać, żeby lepiej wypaść albo dać dobry przykład. Nie musi to wynikać z grzesznych intencji. Staramy się być lepsi, choćby zewnętrznie. Czasem ukrycie czegoś służy większemu dobru, a rozgłaszanie zła, choćby w imię prawdy, innym ludziom szkodzi.

Kiedy indziej jednak grzęźnięcie w złu łączy się z pięknymi pozorami. Szczególnie groźne jest to w życiu Kościoła. Nawet jeśli uznamy, że chrześcijanin powinien wybaczać grzechy i współczuć ludziom doświadczającym słabości, nie można tolerować tych, którzy mają głosić wiarę i moralność, lecz złym życiem niweczą świadectwo swoje i innych. Można twierdzić, że poważne występki duchownych są dość rzadkie i bywają rozdmuchiwane sztucznie przez media, ale Jezus z pewnością zganiłby je równie ostro jak gasił postępowanie faryzeuszów.

Oczywiście, dotyczy to nie tylko duchownych, ale generalnie wierzących, takich, o których mowa w powiedzeniu: „Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”. Szczególny przypadek hipokryzji to niektórzy „postępowi” katolicy, którzy pryncypialnie krytykują Kościół i księży, a potrafią usprawiedliwiać zboczenia i aborcję (na początek wczesną), kwestionować niektóre zasady wiary, zwalczać religię w szkole czy korzystać z finansowania ośrodków wrogich chrześcijaństwu.

Najwięcej obłudy i faryzeizmu znajdziemy dziś zapewne w życiu politycznym. Podwójna moralność, inne ocenianie swoich i przeciwników jest na porządku dziennym. Gdy polityk potrzebuje głosów katolików, często odwiedza Jasną Górę, chodzi na rekolekcje, bierze ślub kościelny , naobiecuje bez pokrycia, naschlebia wyborcom. A potem nierzadko może zagłosuje za aborcją i wyprze się w żywe oczy tego, co mówił rok wcześniej...

Autor jest biblistą, emerytowanym profesorem na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, zajmuje się też kulturą starożytną i etyką społeczną.

2025-03-04 13:58

Ocena: +13 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł ks. Bruno Borowski

2026-05-24 22:17

Karol Porwich/Niedziela

Ksiądz Bruno Borowski miał 93 lata życia i 68 lat kapłaństwa.

Urodził się 17 grudnia 1932 w Rumi. Święcenia kapłańskie przyjął 23 czerwca 1957 roku w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu. Po święceniach kapłańskich został skierowany do parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bolesławcu. [1957 -1961]. Następnie został administratorem, a później proboszczem parafii św. Jadwigi Śląskiej w Zawoni.[1961-1984]. Po podziale parafii w 1984 roku był proboszczem w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Czeszowie.[1984 - 1989]. Następnie wyjechał pełnić posługę kapłańską do Austrii. Po powrocie do Polski był rezydentem w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Rumi [Archidiecezja Gdańska] [2000-2026]. Ostatnie miesiące swojego życia spędził w Domu Księży Emerytów we Wrocławiu.
CZYTAJ DALEJ

Watykan/ Ukaże się pierwsza encyklika Leona XIV: troska o człowieka w dobie sztucznej inteligencji

2026-05-25 07:05

[ TEMATY ]

Encyklika

Vatican Media

Trosce o człowieka w dobie sztucznej inteligencji jest poświęcona pierwsza encyklika papieża Leona XIV „Magnifica Humanitas”, która zostanie opublikowana w poniedziałek. Po raz pierwszy AI będzie wiodącym tematem dokumentu papieskiego nauczania. Nowością jest też udział Leona XIV w jego prezentacji.

Polska redakcja Radia Watykańskiego – Vatican News opublikuje dziś bezpłatny audiobook Encykliki Leona XIV „Magnifica humanitas”. Już dziś w południe będzie można odsłuchać „Wprowadzenie” i pierwszy rozdział dokumentu na portalu Vatican News. Kolejne części pierwszej encykliki Leona XIV będą udostępnione w najbliższych dniach.
CZYTAJ DALEJ

Przed nami święcenia kapłańskie w gorzowskiej katedrze

2026-05-25 11:41

[ TEMATY ]

katedra

święcenia kapłańskie

gorzów

Karolina Krasowska

Dk. Łukasz Kozakiewicz pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie.

Dk. Łukasz Kozakiewicz pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie.

W najbliższą sobotę 30 maja o godz. 11.00 podczas Mszy św. w gorzowskiej katedrze diakon Łukasz Kozakiewicz przyjmie święcenia kapłańskie. Sakramentu święceń udzieli mu pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński.

Dk. Łukasz Kozakiewicz pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie. Zapytany, co ten moment dla niego oznacza, odpowiada, że będzie to dla mnie kolejny kamień milowy w jego życiu. - Poprzednim tak silnie wpływającym było wstąpienie do seminarium. Bo wiąże się to ze zmianą miejsca zamieszkania, nowymi obowiązkami i zadaniami. Jednak w tym wszystkim mam dużą ufność - dzieli się Łukasz Kozakiewicz. - W przyszłość patrzę ufnie. Nie mam pojęcia co mnie w niej czeka, ale wiem Komu to powierzyłem. I uczę się, by Jemu ufać. Niezależnie czy przed nami będzie pogłębiony kryzys, czy przyjdą "lepsze" czasy, to trzeba robić swoje, do czego Pan Bóg powołuje, posługiwać ludziom, do których zostanę posłany, najzwyczajniej być z nimi - dodaje.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję