Reklama

Niedziela Częstochowska

Maryja u Józefa

Peregrynacja pomaga nam zobaczyć, że Bóg czeka na zaangażowanie każdego z nas – powiedział Niedzieli ks. Robert Grohs, proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny we Wręczycy Wielkiej.

Niedziela częstochowska 1/2025, str. IV-V

[ TEMATY ]

Wręczyca Wielka

Anna Przygoda

Peregrynacja jest pogłębieniem naszej relacji z Maryją – powiedział ks. Robert Grohs

Peregrynacja jest pogłębieniem naszej relacji z Maryją – powiedział ks. Robert Grohs

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Owoce peregrynacji pojawiły się już przed tym wydarzeniem. Usłyszałem od ludzi, że Pan Bóg w ich sercu otwiera jakieś nowe przestrzenie dla relacji z Nim. Misje przed nawiedzeniem to także był czas, w którym zadawaliśmy sobie więcej pytań o życie i wiarę. Dekorowanie domów dla wielu parafian dało również odpowiedź na pytanie, na ile jestem gotowy, by przyznać się do wiary, że przynależę do tej konkretnej parafii – podkreślił ks. Robert.

Zapytany o relacje kapłan – wierni, zaznaczył, że bardzo ważne jest wzajemne dawanie sobie świadectwa. – Proboszcz potrzebuje świadectwa wiernych, ich otwartości. Parafianie także potrzebują proboszcza, który dzieli się sobą i stara się iść w kierunku wiary konsekwentnej. Potrzebują proboszcza, który ma wiarę, nadzieję i kocha ich dla Boga. Relacja kapłana z wiernymi to także relacja wzajemnej modlitwy – kontynuował ks. Grohs.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W parafii jest Żywy Różaniec, Różaniec rodziców za dzieci oraz Ruch Światło-Życie. – Jest też parafialna Diakonia Miłosierdzia i Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Rozwija się pięknie kult św. Józefa. Są śpiewane Godzinki do św. Józefa, ale też codzienna modlitwa do naszego patrona – powiedział kapłan.

Maryja jest Mamą

Reklama

Dla Majki, uczennicy klasy V, Maryja jest Mamą, która wysłucha nas, kiedy będziemy chcieli z Nią porozmawiać. – Z Maryją można porozmawiać o wszystkim. Wiem, że do naszej parafii przychodzi nie tylko obraz, ale Maryja. Jak Maryi mówię o wszystkim, to jest mi lepiej, cieplej na sercu – powiedziała Majka.

– Chciałabym, żeby owocem peregrynacji była zgoda między ludźmi, żeby było więcej dobroci, wzajemnej pomocy i szacunku. Sama wcześniej straciłam moją mamę, a Maryja jest dla mnie drugą Mamą, której zaufałam. Zawsze w trudnych sytuacjach czuję Jej opiekę – dodała p. Anna, babcia Majki.

Maryję w imieniu rodzin parafii powitali Jolanta i Mariusz Kotowie z dziećmi – Weroniką i Gabrielem.

– Poczuliśmy się zaszczyceni tym, że ksiądz proboszcz poprosił nas, abyśmy powitali Maryję w imieniu rodzin naszej parafii – powiedział p. Mariusz. – Ja poczułam wewnętrznie, że Maryja przychodzi i pyta mnie: co u ciebie słychać, dziecię? – przyznała p. Jolanta.

– W naszych czasach bardzo potrzebujemy umocnienia wiary i odwagi, aby dać świadectwo innym i iść za Jezusem. Musimy być dobrym przykładem dla młodzieży, tu nie ma miejsca na hipokryzję. Jeśli mówimy o miłości, to trzeba tę miłość pokazać. We wszystkim musimy być uczciwi, nie udawać niczego – dodała.

Zapytana o znaczenie modlitwy w życiu ich rodziny, p. Jolanta podkreśliła: – Kiedy wspólnie z dziećmi modlimy się na różańcu, to zawsze głośno wypowiadamy, za co chcemy Bogu podziękować i o co chcemy Go prosić.

Reklama

– W rodzinie codziennie odmawiamy Różaniec. Jako mężczyzna nie wstydzę się tego. Ta modlitwa nie jest dla mnie uciążliwa, czerpię siłę z Różańca. Ta modlitwa uczy pokory, daje spokój wewnętrzny, wycisza – wyznał p. Mariusz. I dodał: – Zawsze mówimy dzieciom, że teraz z mamą idziemy się modlić na różańcu, i jeśli chcecie, to możecie do nas dołączyć. Ważny jest przykład.

– Bardzo chcemy, żeby do naszego kościoła wróciły dzieci i młodzież. Dlatego razem z koleżanką Lidią rozpoczęłyśmy czuwania modlitewne połączone z adoracją w kościele w każdy trzeci piątek miesiąca, od godz. 20 do 21. Do tej modlitwy dołączyła moja córka i jej koleżanki – dodała p. Jolanta.

Być ministrantem

Patryk Cichoń służy przy ołtarzu od 6 lat. – Podczas spowiedzi ksiądz mi zaproponował, abym został ministrantem, i tak trwam. Trzeba jednak pamiętać, że ministrantem jest się również poza kościołem. Zawsze należy dawać dobry przykład innym – wyznał Patryk, dla którego przybycie Maryi do parafii jest wielkim przeżyciem. – Jest to także okazja do poprawienia czegoś w swoim życiu, do spowiedzi i do duchowego przygotowania – dodał.

Marcin Marczyk służy przy ołtarzu od 9 lat. Początek bycia ministrantem łączył się u niego z przygotowaniami do Pierwszej Komunii św. I tak już pozostało. – Bardzo ważne w życiu ministranta jest życie duchowe. Maryja przychodzi do naszej parafii dzień przed moimi 18. urodzinami. To wyjątkowy czas dla mnie – podkreślił.

Ministrantem od 4 lat jest Artur Puchała. – Do księdza zaprowadził mnie dziadek i tak zostałem ministrantem – wyznał.

Czekali na Maryję

Reklama

Spotkaliśmy się również z rodziną Arkadiusza i Kingi Borkowskich z dziećmi: Dorotą, Dominiką, Franciszkiem, Zosią, Maksymilianem, Michałem i Robertem. Pani Kinga podkreśliła, że dzieci czekały na Maryję. Dla Zosi Maryja jest Mamą. Dominika śpiewa w scholi. – Śpiewanie daje mi radość. Staram się również modlić tekstami pieśni i piosenek – wyznała Dominika. Dorota, najstarsza z rodzeństwa, natomiast często ofiaruje modlitwy za innych. Franciszek jest ministrantem.

Pani Kinga jest katechetką. – Każdego dnia stajemy do modlitwy, prosimy Maryję o łaski dla naszej rodziny. Przygotowanie do peregrynacji jest dla nas takie naturalne. Dla mnie niesamowite jest to, że Maryja przychodzi. To Ona robi ten pierwszy krok do mnie – podkreśliła.

Pan Arkadiusz jest katechetą i ceremoniarzem. – Peregrynacja to przede wszystkim duchowe przeżycie – zaznaczył.

Zawierzyli się Maryi

Tomasz i Anna Biernaccy w czasie misji przed peregrynacją zawierzyli się Maryi. Przygotowywali się do tego wydarzenia przez 33 dni. – Zawierzenie Sercu Maryi jest dla mnie umocnieniem w drodze do Jezusa, w miłości do Niego. Jeszcze bardziej zrozumiałem, jak Maryja jest ważna w moim życiu. Każdego dnia mogę się inspirować Jej miłością do Syna. Dla mnie, jako dla męża i ojca, zawierzenie Maryi jest umocnieniem dla całej rodziny. Przecież razem idziemy do zbawienia – powiedział nam p. Tomasz.

– W moim sercu odczuwałam pragnienie, żeby podjąć zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi. Początkowo tę myśl odsuwałam od siebie, ale ciągle powracała ona w trakcie modlitwy. Maryja coraz mocniej zaczęła mnie przynaglać do Jezusa. Przez „Oddanie 33” każdego dnia poznawałam oddanie Maryi Jezusowi i oddanie Jezusa Maryi. Od tej pory Ania Biernacka nie patrzy już na siebie, ale na Maryję, która jako Matka podpowiada, jak żyć. Myślę, że nasza córka Martyna buduje się tym, że my zawierzyliśmy się Maryi. Dla niej to była odwaga z naszej strony – powiedziała p. Anna.

Obraz Matki Bożej przybył do parafii w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Przybylski, który w homilii zaapelował, aby Chrystus był Królem w codziennym życiu parafian, a nie był jedynie nazwany Królem.

2024-12-28 17:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościół na barkach parafii

Niedziela częstochowska 23/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Kościół

parafia

Wręczyca Wielka

Michał Janik/TV Niedziela

Kościół we Wręczycy Wielkiej

Kościół we Wręczycy Wielkiej

Dla wygody wiernych i z szacunku dla przeszłości i Pana Boga w parafiach trwają non stop prace renowacyjne, remontowe i modernizacyjne.

Stare historyczne świątynie o wielosetletnich fundamentach i niejednokrotnie murach, z cennymi, zabytkowymi obrazami i rzeźbami, odzyskują dawny splendor. Natomiast nowsze kościoły są udoskonalane termoizolacją, fotowoltaiką oraz nowoczesnymi systemami grzewczymi. Na te usprawnienia sporo pieniędzy płynie z unijnej i państwowej kasy, dokładają samorząd i dobrzy ludzie z gestem oraz parafianie. Wierni z zadowoleniem akceptują gospodarczą aktywność księdza proboszcza pod jednym warunkiem – efekty muszą być widoczne.
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany patron leśników

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2009

wikipedia.org

św. Jan Gwalbert

św. Jan Gwalbert

Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.

Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach. Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić. Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
CZYTAJ DALEJ

„Idziemy, bo jeżeli ja będę lepszy, to lepszy będzie świat” – lipcowe pielgrzymowanie na Jasną Górę

2026-07-09 19:52

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymowanie

#Pielgrzymka

Maria Kopacka-Fornal

Przez te kilka lub kilkanaście dni obowiązuje ich Dziesięć Przykazań, regulamin pielgrzymkowy, zasady ruchu drogowego i zakaz… narzekania. Mimo szybkiego tempa życia, zaawansowanych technologii, wciąż wielu Polaków, ale nie tylko, wybiera rekolekcje w drodze na Jasną Górę. To życie w rytmie kroków czy obracanych rowerowych kół, zdania się na gościnność innych czy łaskę i niełaskę pogody. - Idziemy, bo jeżeli ja będę lepszy, to lepszy będzie świat - motywują pątnicy pielgrzymkowy trud.

Duże, diecezjalne docierać będą już na lipcowy odpust Matki Bożej z Góry Karmel - 15 lipca. Jest to pierwszy wakacyjny tzw. szczyt pielgrzymkowy przypadający 14 lipca. Swój cel osiągną wtedy Piesza Pielgrzymka Arch. Przemyskiej i Piesza Pielgrzymka Poznańska, przyjdą też m.in. Kliszczacy z parafii św. Marii Magdaleny z Trzebuni w arch. krakowskiej. Dzień wcześniej dotrą pątnicy z Piotrkowa Trybunalskiego.Natomiast 10 lipca cel osiągnie 227. lat Piesza Pielgrzymka Kalwaryjsko-Lanckorońska, 12 lipca Piesza Pielgrzymka organizowana przez Duszpasterstwo Rolników Diec. Zielonogórsko-Gorzowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję