Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Cenne owoce

Cały świat nie pomieściłby ksiąg, które trzeba by napisać, opisując życie ks. Zygmunta Bochenka – stwierdził ks. Józef Drabik.

Niedziela Plus 30/2024, str. IV

Marek Białka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To kustosz sanktuarium św. Jakuba w Brzesku, w którym za 90 lat życia i 67 lat posługi kapłańskiej ks. prał. Zygmunta Bochenka dziękowali goście i parafianie.

Mszę św. dziękczynną sprawowali, wraz z jubilatem, kapłani pochodzący z brzeskiej parafii oraz pracujący przed laty w tej wspólnocie. – Dziękujemy za wszystkie lata posługi kapłańskiej, za świadectwo wiary, za troskę o duchowy rozwój naszej społeczności, za wszelkie dzieła duszpasterskie, które powstały z twoim udziałem i za twoją przyczyną – powiedzieli przedstawiciele Towarzystwa Przyjaciół WSD w Tarnowie oraz stowarzyszenia Wzrastanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzieła

Wśród kapłanów koncelebrujących Mszę św. jubileuszową był ks. inf. Zdzisław Sadko. Były wikariusz w parafii św. Jakuba w Brzesku (w czasie, kiedy ks. Zygmunt Bochenek obejmował tu urząd proboszcza) wygłosił okolicznościowe kazanie. Kaznodzieja przywołał m.in. postać św. Ojca Pio, do którego przyszedł pewien człowiek i powiedział, że nie wierzy w Boga. Na co kapucyn z Pietrelciny szybko odpowiedział, że to nie ma znaczenia, ponieważ to Bóg wierzy w człowieka. Nawiązując do posługi jubilata, ks. Zdzisław Sadko opowiedział m.in. o początkach duszpasterstwa młodzieży na poziomie zarówno diecezjalnym, jak i ogólnopolskim, w którego rozwoju spory udział ma właśnie ks. Zygmunt Bochenek. Zauważył, że owoce tych i wielu innych dzieł duszpasterskich jubilata trwają do dziś.

Reklama

Warto tu wspomnieć takie inicjatywy ks. Zygmunta Bochenka, jak np.: katolicki miesięcznik dla młodzieży Wzrastanie, miesięcznik dekanalny Kościół nad Uszwicą, Brzeskie Dni Młodych, szkołę katolicką w Brzesku. Nie sposób pominąć osobistego udziału jubilata w organizacji duszpasterstwa emigracyjnego na Węgrzech.

Aktywność i uznanie

Słowa podziękowania skierował do zasłużonego kapłana także obecny proboszcz parafii – ks. prał. Józef Drabik, który wymienił duszpasterskie zasługi jubilata dla brzeskiej parafii, podkreślając istotę i znaczenie m.in. istniejącej szkoły katolickiej. W rozmowie z Niedzielą kustosz brzeskiego sanktuarium przypomniał o Dziele Kolpinga, które jubilat zaszczepił w diecezji tarnowskiej i które nadal funkcjonuje w wielu parafiach. – Ksiądz prałat Zygmunt Bochenek jako pierwszy w diecezji wprowadził program Ruchu dla Lepszego Świata – zaznaczył ks. Drabik i parafrazując słowa św. Jana, stwierdził: – Cały świat nie pomieściłby ksiąg, które trzeba by napisać, opisując życie jubilata.

W latach 1989 – 2004 ks. Zygmunt Bochenek był proboszczem parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Jakuba w Brzesku oraz dziekanem brzeskiego dekanatu. Przez kolejne 15 lat był rezydentem w tejże wspólnocie, aktywnie uczestniczył w życiu parafii i Kościoła. Od 2001 r. jest kanonikiem honorowym Kapituły Katedralnej w Tarnowie. W 2004 r., decyzją Rady Miejskiej w Brzesku, otrzymał Honorowe Obywatelstwo Miasta Brzeska. W 2011 r. Kapituła Medalu św. Jakuba przyznała zasłużonemu kapłanowi medal „Bonum Operandi” za szerzenie kultu św. Jakuba i duszpasterstwo młodzieży w diecezji tarnowskiej. W 2013 r. jubilat otrzymał medal za zasługi dla małopolskiej Solidarności.

2024-07-23 14:02

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję