Reklama

Felietony

Homilia

Nasz dzień Pański

Niedziela Ogólnopolska 22/2024, str. 22

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co zrobisz, aby zrealizować swoje marzenia? Ile czasu poświęcisz, aby zrobić to, co jest dla ciebie ważne? Ile wysiłku włożysz, aby dokonać czegoś, co będzie dla ciebie pięknym wspomnieniem? A jak wygląda twoja determinacja, gdy przychodzi czas na modlitwę, czas na pójście na niedzielną Eucharystię czy na to, by porozmawiać z drugim człowiekiem o Panu Bogu? Te pytania prowadzą do refleksji nad sposobem przeżywania przez nas niedziel. Trzecie przykazanie Boże mówi nam: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Ile w tym dniu jest miejsca dla Pana Boga?

Przeżywanie niedzieli nie może być tylko suchym obowiązkiem. Pójdę na Mszę św., nie będę pracował i jakoś to będzie. Odpowiednie przeżywanie niedzieli ma być zakorzenione w sercu tak, by wszystko, co czynimy, wypływało z miłości do Pana Boga, a nie ze strachu, przyzwyczajenia czy tradycji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Przykładem takiego działania jest postawa św. Tomasza Morusa, który bardzo cenił sobie dzień Pański. Każda niedziela była dla niego świętem, a gdy uczestniczył w Eucharystii, starał się być przy ołtarzu i służyć do Mszy św. Nie do końca rozumieli to dworzanie królewscy, którzy niejednokrotnie robili mu uwagi względem jego postawy. On jednak podkreślał, że dla niego usługiwanie przy ołtarzu Pańskim jest największym zaszczytem, nawet większym niż bycie ministrem na dworze królewskim. Z czasem Tomasz Morus za swoje poglądy został wtrącony do więzienia. Charakterystyczne było to, że każdej niedzieli wkładał strój świąteczny. Za którymś razem naczelnik więzienia zapytał go: „Dlaczego to robisz, skoro i tak nikt tego nie widzi?”. Odpowiedź Tomasza była następująca: „Nie robię tego dla ludzi, ale wyłącznie po to, aby uczcić święty dzień”.

Człowiek XXI wieku lubi wchodzić w schematy. Powtarzalność wielu czynności sprawia, że pojawia się u niego automatyzm w działaniu. To prowadzi do niezrozumienia czynów, które podejmuje. W przeżywaniu wiary taka postawa nie jest odpowiednia, gdyż można wtedy przyjąć postawę faryzeuszów w dialogu z Panem Jezusem. Chrystus uświadamia im, że prawo powinno być postrzegane nie według litery, ale według ducha, czyli zgodnie z intencją tego, który to prawo ustanowił. Jeśli się rozumie działanie Pana Boga, jasno można stwierdzić, że ustanawiając dzień Pański, nie chciał On działać na szkodę człowieka, ale przyjść mu z pomocą. Po słowach Pana Jezusa: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu”, nastała cisza.

Słowa te są wskazówką dla osoby wierzącej, a Kościół, rozeznając wolę Pana Boga, ukierunkowuje to Boże pragnienie: to ma być dzień odpoczynku, uważnego słuchania słowa Bożego, bycia przy Chrystusie na Eucharystii, przeżywany w gronie rodzinnym, albo czas poświęcony na czynienie miłosierdzia lub służbę drugiemu człowiekowi. Jeśli będzie to potrzeba naszego serca, na pewno będziemy zadowoleni z przeżytego dnia świątecznego.

2024-05-28 13:53

Oceń: +31 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W niedzielę nie kupuję

Niedziela rzeszowska 38/2013, str. 6

[ TEMATY ]

Niedziela

„Uświadomienie sobie istoty świętowania niedzieli, pozwala zrozumieć jak i dlaczego mamy świętować. O tym musimy mówić i przypominać” - mówi Halina Szydełko. „W niedzielę nie kupuję” - pod takim hasłem Akcja Katolicka w całej Polsce prowadzi kampanię na rzecz świętowania niedzieli, przypominając m.in. słowa bł. Jana Pawła II, że to „praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy”. Argumentują również, że komercjalizacja, a przede wszystkim zachłyśnięcie się nowym sposobem życia wypaczają wartość niedzieli i uderzają w rodzinę

IWONA KOSZTYŁA: - Czy wiemy dlaczego powinniśmy w niedzielę świętować?
CZYTAJ DALEJ

Św. Bartłomieju Apostole! Dlaczego stałeś się uczniem Jezusa z Nazaretu?

Niedziela Ogólnopolska 34/2006, str. 16

[ TEMATY ]

św. Bartłomiej Apostoł

święci

WD

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne. Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”). Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa. W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom. Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do synodu waldensów o wolności dzieci Bożych

2026-08-24 14:57

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

synod waldensów

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

W orędziu podpisanym przez sekretarza stanu kard. Pietra Parolina Papież przesłał pozdrowienia Kościołom metodystycznym i waldenskim z okazji otwarcia ich synodu. Jak informuje Vatican News, zwrócił szczególną uwagę na sztuczną inteligencję, podkreślając potrzebę rozwijania techniki, nie zapominając o sercu.

Synod Kościołów metodystycznych i waldenskich rozpoczął się w sobotę 22 sierpnia w Torre Pellice w Piemoncie. W przesłaniu Papież nawiązał do tematu sztucznej inteligencji, który był głównym przedmiotem refleksji poprzedzających Synod. W obliczu rewolucji cyfrowej, która wydaje się sugerować przezwyciężenie tego, co ludzkie, Leon XIV wskazał, że chrześcijanie są powołani do wspólnego świadczenia o wolności ludzi stworzonych na obraz i podobieństwo Boga. Przywołując fragment encykliki „Magnifica humanitas”, Leon XIV podkreślił, że konieczne jest, aby „rozwijać technikę, nie dopuszczając do cofania się serca”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję