Otwarcie wystawy i spotkanie z wybitnym artystą rzeźbiarzem prof. Wincentym Kućmą, odbyło się w ogrodach Muzeum Diecezjalnego. Artysta nie ukrywał radości z powrotu do Sandomierza, w którym – jak sam podkreślił – miała miejsce wielka sprawa modlitwy Ojca Świętego Jana Pawła II. Odnosząc się do samej wystawy podkreślił, że odbiorcy zobaczą w zaprezentowanych dziełach to, co każdy będzie chciał ujrzeć. – Problem tkwi w tym, co chcemy zobaczyć. Z jednej strony jest to pewna kreacja artystyczna, ale z drugiej strony ktoś może tę wizję odrzucić i powiedzieć, że to nie jest ważne. Odbiorcom wystawy poddaję prawdę obnażoną, wypaloną ogniem, obmytą wodą, która wypłynęła z boku Chrystusa. On sam powiedział, że przyszedł rzucić ogień na ziemię. Trzeba ten ogień podjąć i tym ogniem się zainteresować – mówił prof. Kućma. Wyjaśniając tytuł wystawy pt. „Brama”, zaznaczył, że pierwszą bramą, którą człowiek musi przekroczyć jest znak krzyża. – Potem są kolejne wejścia – do domu, świątyni, do różnych miejsc społecznych i politycznych. Podstawą jest brama – wejście i wyjście – historia wchodzenia, przechodzenia – powiedział profesor.
Nagrodzeni przez swoje działania rozsławiają miasto
W Muzeum Zamkowym w Sandomierzu odbyła się gala wręczenia miejskiej nagrody Bonum Publicum im. Aleksandra Patkowskiego.
W tym roku Kapituła pod przewodnictwem prof. Stanisława Adamczaka doceniła Grażynę Milarską przede wszystkim za jej zaangażowanie w organizowanie wyjątkowych inscenizacji. Są to Żywe Obrazy Historii, które wzbogacają od kilku lat odpust bł. Wincentego Kadłubka – patrona miasta i diecezji sandomierskiej. Żywe obrazy odwołują się do bogatej historii Sandomierza. Laureatka od kilku lat jest także sandomierską koordynatorką ogólnopolskiej akcji Narodowe Czytanie. Druga z nagrodzonych laureatek została Bożena Wódz. Nagrodę przyznano za publikacje książkowe dotyczące Sandomierza. Nagrodzona jest kustoszem w Muzeum Zamkowym. Napisała monografię Zamku Królewskiego w Sandomierzu. Publikacja jest bardzo szczegółowa, zawiera wiele niepublikowanych dotąd faktów. To kompendium wiedzy przydatnej do badań naukowych w kontekście historii Sandomierza, historii zabytków tej części kraju oraz zamków i twierdz w Polsce. Marcin Marzec, burmistrz miasta, powiedział, że nagroda Bonum Publicum podkreśla wyjątkowość miasta, zawierającą się w bogactwie historycznym, kulturalnym i dziejowym, a dzisiaj w dobie unifikacji i globalizacji regionalizm ma głęboki sens. Podziękował laureatom za ich zaangażowanie i społeczną pracę, bo z ich dorobku będą mogły korzystać kolejne pokolenia. Nagrody przyznawane są w dwóch kategoriach. Pierwsza dotyczy dokonań w zakresie kultury, utrwalania tradycji, pamięci historycznej, turystyki, ekologii, dobroczynności i wszelkich form aktywności społecznej. W trakcie uroczystości przyznano również tytuł Honorowy Obywatel Miasta Sandomierza. Otrzymał go Krzysztof Burek, wiceprezes Towarzystwa Naukowego Sandomierskiego – za publikacje i zaangażowanie w propagowanie wiedzy o Sandomierzu, jego historii, ludziach i wyjątkowych miejscach. Pośmiertnie tytuły Honorowych Obywateli Miasta Sandomierza trafiły do: posła Stanisława Krawczyńskiego – sandomierzanina oraz do ks. dr. Wiesława Wilka – jednego z założycieli Towarzystwa Naukowego Sandomierskiego, autora wielu publikacji. Zwieńczeniem uroczystości był koncert Julii Tłuczkiewicz z Ostrowca Świętokrzyskiego. Nagrody Bonum Publicum przyznawane są od 19 lat.
Zmotywowana przez jednego ze swoich najbardziej znanych kibiców, papieża Leona XIV, amerykańska zawodowa drużyna baseballowa Chicago White Sox odniosła ważny sukces. Po latach bycia jedną z najsłabszych drużyn w Major League i wielokrotnym braku awansu do fazy finałowej, we wtorkowy wieczór wygrała mecz otwierający fazę play-off przeciwko Houston Astros. W dniu meczu drużyna otrzymała list od papieża. Amerykanin, będący kibicem klubu od dzieciństwa, ponownie wyraził w nim swoje wsparcie i życzył „z całego serca obfitego błogosławieństwa Wszechmogącego dla Was i Waszych bliskich”.
Zespół White Sox opublikował treść listu w mediach społecznościowych.
Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.
Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.