Reklama

Niedziela Rzeszowska

Daje siłę, inspiruje…

„Człowiek na maksa” albo „Święty z sąsiedztwa” – tak bywa określany Jacek Krawczyk z Palikówki. Już jako uczeń i student łączył życie z wiarą, nie potrafił przejść obojętnie wobec potrzebujących i chorych. Jego świadectwo i przemyślenia pomagają nam odkryć „lepszą cząstkę” siebie.

Niedziela rzeszowska 14/2024, str. V

[ TEMATY ]

Jacek Krawczyk

Archiwum rodzinne

Jacek Krawczyk (1966-91)

Jacek Krawczyk (1966-91)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poznając życie i dzieło Sługi Bożego Jacka Krawczyka, zafascynowałam się jego życiem i postawą. W Jacku spotkałam kogoś niezwykle mi bliskiego, kogoś, kto stał się moim duchowym towarzyszem. Sposób, w jaki on przeżywał swoje życie, a szczególnie akceptacja choroby i cierpienia, jest dla mnie siłą i inspiracją w dźwiganiu mojego krzyża choroby”.

To tylko jeden z przykładów krótkiego świadectwa osoby, która przez lekturę książek o Jacku Krawczyku oraz słuchanie w Radiu Via audycji poświęconych jego życiu, zainspirowała się świadectwem pochodzącego z Palikówki kandydata na ołtarze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

25 marca miną dwa lata od oficjalnego rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego Jacka Krawczyka na szczeblu diecezjalnym. Wówczas został powołany specjalny Trybunał, działający w imieniu biskupa ordynariusza. Od tego momentu zbiera się on regularnie na kolejnych sesjach, podczas których przesłuchiwani są świadkowie życia Jacka, aby dogłębnie i autentycznie poznać prawdę o jego życiu i działaniach.

Wszystkie procedury odbywają się zgodnie z przepisami. Praca Trybunału odbywa się w swoim rytmie, bez blasku fleszy i medialnej wrzawy, aby osoby powołane przez biskupa ordynariusza do przeprowadzenia tego procesu mogły, w trosce o dobro sprawy, rzetelnie i spokojnie wykonywać zlecone zadania.

Reklama

Kolejna rocznica rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego to dobra okazja, aby przypomnieć, że od ponad roku w każdy ostatni czwartek miesiąca w kościele Świętego Krzyża w Rzeszowie o godz. 18 jest sprawowana Msza św. o dar rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Jacka Krawczyka. W tej Eucharystii można łączyć się duchowo przez Katolickie Radio Via. Ponadto na antenie diecezjalnej rozgłośni, w każdy czwartek o godz. 10.15 i 20.15, można wysłuchać katechez, podczas których przywoływane są fragmenty wspomnień i świadectwa osób, które poznały osobiście Jacka, ukazujące, jak jego sposób życia i realizacji powołania chrześcijańskiego był postrzegany przez innych.

Żywa jest pamięć o Jacku na uczelni, gdzie studiował, a więc na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Jako przykład można wspomnieć, że ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor KUL, raz w miesiącu prowadzi rozważania apelowe na Jasnej Górze, podczas których przybliża postać i dziedzictwo Sługi Bożego. Także tegoroczny list rektora KUL odczytany w wielu parafiach w drugim dniu Świąt Wielkanocnych nawiązywał do osoby kandydata na ołtarze. Są to tylko przykłady wielu pięknych i cennych inicjatyw, propagujących życie i dziedzictwo Jacka Krawczyka w kontekście całej Polski.

Czytelników Niedzieli zachęcamy również do modlitwy prywatnej za jego wstawiennictwem. Informacje o ewentualnych łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Sługi Bożego prosimy kierować pod adresem: Kuria Diecezjalna, ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów albo e-mailem: kuria@diecezja.rzeszow.pl .

Modlitwa za wstawiennictwem i o dar beatyfikacji Sługi Bożego Jacka Krawczyka

Dobry Boże, dzięki Twojej łasce w życiu Jacka Krawczyka zajaśniała głęboka wiara w doświadczeniu cierpienia, niewzruszona nadzieja w mężnym pokonywaniu trudności i heroiczna miłość w radosnym posługiwaniu ubogim i chorym. Przez jego wstawiennictwo udziel mi łaski..., o którą Cię proszę, a swego sługę Jacka wynieś do chwały błogosławionych. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

2024-03-29 10:37

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chłopak z sąsiedztwa

Niedziela lubelska 34/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Jacek Krawczyk

Archiwum rodzinne

Jacek na pielgrzymce

Jacek na pielgrzymce

Chcę być człowiekiem na maksimum, który, jak świeca spalając się, zapala wygasłe lub jeszcze nie zapalone świece – napisał Jacek Krawczyk.

Kandydat na ołtarze, niegdyś student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, inspiruje wiele osób do podążania drogą świętości. Zwykły chłopak, którego życie – po ludzku patrząc – zbyt wcześnie zgasło, pozostaje cichym świadkiem miłości wiernej aż po krzyż.
CZYTAJ DALEJ

Kto z Maryją rozważa, ten z Maryją przyzwala

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję