W pierwszą niedzielę lipca park Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Niechobrzu wypełnił się parafianami i pielgrzymami, którzy pragnęli wspólnie uczcić Matkę Najświętszą, królującą w tutejszym sanktuarium.
Świętowanie tegorocznego odpustu wpisało się w obchody 75-lecia erygowania parafii w Niechobrzu. 24 czerwca 1948 r. tutejsi mieszkańcy otrzymali radosną wieść, że będą mieć swój kościół.
„Wśród sanktuariów diecezji rzeszowskiej Niechobrz jest jedynym miejscem czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Miejsce to wybrał Pan, nie tylko pragnienie miejscowych parafian czy duszpasterzy. Nie przypadkowo abp Jerzy Ablewicz, kaznodzieja koronacyjny, odnosząc się do tego genius loci przywołał słowa płynące na pustyni z ognistego krzewu: «Zdejmij obuwie, bo ziemia na której stoisz, jest ziemią świętą»/Wj. 3,5/” – napisał ks. dr Jan Koc – wieloletni kustosz sanktuarium, świętujący wraz z parafią swoje 75. urodziny i 50-lecie kapłaństwa.
Uroczystości poprzedzone zostały kilkudniowym przygotowaniem duchowym, które poprowadził ks. Maciej Kucharzyk, saletyn. Była to renowacja misji świętych przeżywanych przez parafię w Adwencie 2022 r. W naukach misyjnych brała udział cała społeczność parafii, a szczególne spotkania skierowane były do chorych, cierpiących, którzy są filarem modlitwy Kościoła oraz do dzieci – nadziei i wiosny Kościoła. Takie zanurzenie w Bożym Słowie i Eucharystii uczyniło tydzień poprzedzający odpust czasem oktawy dziękczynnej, rozpoczętej świętowaniem złotego jubileuszu kapłaństwa ks. prał. Jana Koca.
Wzruszającym akcentem uświetniającym przeżywanie tegorocznego jubileuszowego odpustu, a także 650-lecia wsi Niechobrz był koncert zespołu Buen Camino z Boguchwały z towarzyszeniem muzyków Filharmonii Rzeszowskiej. To niezwykłe widowisko, które powstało we współpracy z Wojewódzkim Domem Kultury w Rzeszowie, poświęcone było Madonnom Podkarpacia – wizerunkom Matki Najświętszej czczonym w okolicznych kościołach i sanktuariach, także wizerunkowi w Niechobrzu. Koncertowi towarzyszyła wystawa ikon Madonn Podkarpackich napisanych przez Krystynę Czeluśniak i Urszulę Mozgałę. Oprawę plastyczną wystawy wykonali niepełnosprawni uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Zgłobniu.
Suma odpustowa, której przewodniczył ks. Maciej Kucharzyk, zgromadziła rzesze wiernych. Wdzięczność Bogu i Matce Najświętszej za dar sanktuarium dawała się odczuć w radosnej atmosferze modlitwy. Piękna pogoda, która towarzyszyła uroczystościom, była również znakiem błogosławieństwa od Pana.
Dobry Pasterz i owce razem tworzą Kościół Chrystusowy. Tak jest i w naszej małej, drewnianej parafii na Kozinach – podkreśla ks. Grzegorz Klimkiewicz, proboszcz.
Nieco oddalony od ruchliwej al. Włókniarzy i torów kolejowych łączących stacje Łódź Kaliska i Łódź Żabieniec stoi drewniany kościół, mający za patrona Najświętszego Zbawiciela.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Zmarł funkcjonariusz Straży Granicznej, a dwie osoby trafiły do szpitala – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Do zdarzenia doszło z poniedziałku na wtorek na terenie jednego z internatów w Szczecinie. Funkcjonariusze byli po służbie.
- Mężczyźni spożywali w internacie alkohol. Rano w łóżku znaleziono ciało 19-latka. Dwie pozostałe osoby zostały przewiezione do szpitala. Zostało wszczęte śledztwo – przekazała PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.