Informacje na temat św. Krzysztofa mieszają się z narosłymi wokół jego postaci legendami. Wiele o jego życiu mówi Złota legenda Jakuba de Voragine – najpopularniejszy średniowieczny zbiór żywotów świętych. Krzysztof miał być olbrzymem, który pragnąc odpokutować swoje grzeszne życie, zamieszkał nad Jordanem, by przenosić na swoich barkach pielgrzymów zmierzających do Ziemi Świętej. Pewnego razu przeniósł dziecko, które okazało się Zbawicielem. Stąd pochodzi imię Christoforos, czyli niosący Chrystusa.
Wiele na to wskazuje, że Krzysztof urodził się w Azji Mniejszej, w rzymskiej prowincji Licja, w rodzinie pogańskiej, a ok. 250 r. poniósł śmierć męczeńską. Część badaczy identyfikuje go z legionistą o imieniu Menas, który przyjął chrzest; dzięki niemu nawracały się setki żołnierzy. Zgodnie z tym przekazem miał zostać zamęczony w czasie prześladowań Dioklecjana.
Pierwsze wzmianki o jego kulcie pochodzą z 452 r., gdy wspomniano wystawioną ku jego czci bazylikę w Bitynii. O znaczeniu jego kultu świadczy fakt, że został zaliczony do grona czternastu świętych wspomożycieli. Wierni wzywają go w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Jest patronem Ameryki, Wilna, pielgrzymów, flisaków, marynarzy i żeglarzy, osób podróżujących i kierowców. Najbardziej znany jest jako patron tych ostatnich.
Czas wakacji, czas letniej kanikuły sprzyja podróżowaniu. Drogi Polski, ale i Europy zapełniają się liczniejszymi niż zwykle pojazdami. Na trasach wiodących do atrakcyjnych wypoczynkowo miejsc przybywa samochodów osobowych, ale i autokarów, często wiozących dzieci i młodzież udające się na obozy i kolonie czy też pielgrzymów podróżujących do polskich czy europejskich sanktuariów. Tymczasem nazbyt często poczucie wakacyjnego luzu czy też chęć jak najszybszego dotarcia do celu sprawiają, że kierowcy dają upust brawurze. Zbyt silna, bywa, że nieuzasadniona wiara we własne umiejętności i możliwości techniczne samochodu rodzi zachowania ryzykowne, nader często kończące się tragedią. Każdego dnia media donoszą o tragicznych wypadkach drogowych, których przyczyną była nadmierna prędkość, łamanie przepisów, alkohol lub zmęczenie kierowcy. Siedząc za kierownicą pamiętajmy zatem o piątym przykazaniu Dekalogu: „Nie zabijaj”. Prowadźmy samochód tak, byśmy sami, nasi bliscy i inni użytkownicy dróg bezpiecznie dojechali do celu. A może wróćmy do pięknego zwyczaju modlitwy przed podróżą. Polećmy się przed rozpoczęciem drogi św. Krzysztofowi - patronowi kierowców - którego wspomnienie przeżywać będziemy w najbliższą środę.
Z okazji tego przypadającego w Kościele w dniu 25 lipca wspomnienia św. Krzysztofa, w wielu świątyniach Polski dokonuje się obrzędu poświęcenia pojazdów. Jeśli nawet takiej tradycji nie ma w naszej parafii, możemy poprosić kapłana o poświęcenie naszego samochodu, na pewno żaden z księży tego typu posługi nam nie odmówi. Pamiętajmy jednak, że samo poświęcenie i modlitwa, choćby była bardzo żarliwa, nie wystarczą, by nasze podróżowanie było bezpieczne. Potrzebna jest rozwaga i miłość bliźniego - tego bliskiego, którego wieziemy obok siebie, jak i nieznanego nam, anonimowego użytkownika drogi. I nie łudźmy się, że nieszczęścia dotykają innych, tych z gorszymi samochodami, z mniejszymi umiejętnościami. Zbyt duża pewność siebie zgubiła już niejednego kierowcę. Przy polskich drogach zbyt wiele jest krzyży upamiętniających niepotrzebną śmierć tych, którzy spieszyli się do domu, jednak nigdy do niego nie dojechali, tych, którzy tak byli rozbawieni, że zapomnieli o koniecznej za kierownicą powadze. Niestety, także tych, a wśród nich ogromnej liczby dzieci, którzy mieli nieszczęście znaleźć się na drodze nierozważnego czy pijanego kierowcy. Niech nas nie gubi myśl o naszej nieomylności i przekonanie, że jesteśmy w czepku urodzeni. Przede wszystkim mamy być wierni Bożemu przykazaniu: Nie zabijaj. Wybierzmy się zatem w drogę ze św. Krzysztofem i rozwagą.
Warszawski wymiar sprawiedliwości wydał werdykt który dla milionów wierzących Polaków jest oburzający. Sąd Okręgowy w całości uchylił karę 550 tys. zł nałożoną na który dla milionów wierzących Polaków jest oburzający TVN za emisję głośnego i skrajnie kontrowersyjnego reportażu „Franciszkańska 3”. Według sądu, uderzenie w fundamenty polskiej tożsamości i świętość Papieża Polaka... nie narusza chrześcijańskiego systemu wartości.
Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 27 marca w całości uchylił decyzję ówczesnego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 4 marca 2024 r. Maciej Świrski zarzucił wtedy TVN SA naruszenie art. 18 ust. 1 i 2 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez emisję reportażu „Franciszkańska 3” i zdecydował o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 550 tys. zł.
Każdy talent, każda szansa, każde dobro złożone w nasze ręce ma wewnętrzny wymóg, by nie było zatrzymywane, ale rozdzielane na nowo, aby życie wszystkich stawało się lepsze - wskazał Leon XIV podczas ceremonii powitalnej na rozpoczęcie podróży apostolskiej do Monako. Papież zachęcił mieszkańców, aby wobec „nowości, które starzeją się w ciągu jednego sezonu” byli gotowi „na bezprecedensowe wyzwania, którym można stawić czoła jedynie z wolnym sercem i z jasnym umysłem”.
Jak zaznaczył Papież na początku przemówienia, jest on „pierwszym spośród Następców Apostoła Piotra, który w czasach nowożytnych odwiedza Księstwo Monako – miasto-państwo, wyróżniające się głęboką więzią łączącą je z Kościołem Rzymskim i wiarą katolicką”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.