Kolejny raz wrocławianie oraz przedstawiciele władz, świata akademickiego, wojska, instytucji pamięci i kultury spotkali się pod Pomnikiem Profesorów Lwowskich zamordowanych przez Niemców, by uczcić pamięć ofiar. Wcześniej w kościele akademickim Najświętszego Serca Jezusowego modlono się podczas Mszy św. w intencji pomordowanych naukowców. – Chcemy nie tylko pamiętać, ale odbyć lekcje historii, by te dramatyczne wydarzenia nie powtórzyły się nigdy więcej – mówił na początku Eucharystii salezjanin ks. Grzegorz Dłużniak.
To już 82. rocznica śmierci polskich uczonych lwowskich uczelni. 4 lipca 1941 r. na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie Niemcy zamordowali kilkudziesięciu naukowców. – Profesora nie można zabić, unicestwić, bo jest nie tylko bytem materialnym. To dorobek intelektualny, katedra, studenci. Swoim nauczaniem każdy profesor uczy jednego: prawdy – podkreślił Adam Kiwacki, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
Koncert „Pieśni z getta”, wystawy, Marsz Wzajemnego Szacunku, spotkanie z rabinem i projekcja filmu – to wszystko w sobotę i niedzielę w stolicy Dolnego Śląska. Dni Wzajemnego Szacunku wpisują się w rocznicę obchodów Nocy Kryształowej – antysemickich zamieszek, do których doszło w Niemczech w nocy z 9 na 10 listopada 1938 r. Ich skutkiem były m.in. tysiące zniszczonych sklepów i domów, należących do Żydów, 267 spalonych bądź zniszczonych synagog, zbezczeszczone cmentarze żydowskie. Nie brakowało także ofiar w ludziach. Szacuje się, że w wyniku zamieszek życie straciło od 50 do 200 osób narodowości żydowskiej. Wówczas także spłonęła synagoga we Wrocławiu.
Początek lutego. Gdzie nie spojrzeć, tam króluje kolor czerwony - kolor miłości, kolor walentynek. Na sklepowych półkach, wystawach, a nawet na prowizorycznych straganach pojawia się „nowy produkt” - miłość.
Opakowana w pluszowe misie, mrugające serduszka, zakochane mysie parki i tysiące innych zmyślnych cudeniek, mających tylko jedno zadanie - powiedzieć: „kocham Cię”. A wszystko z powodu jednego dnia - Dnia Zakochanych czyli walentynek.
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział weto do ustawy o statusie osoby najbliższej, jeśli nie będzie w niej zapisu o wyjątkowym statusie małżeństwa. Pytany o nowelę ustawy o KRS stwierdził, że nie jest zwolennikiem oddawania kwestii układania polskich sądów wyłącznie przez środowisko sędziowskie.
Prezydent Karol Nawrocki w niedzielę w Polsat News był pytany o projekt ustawy o statusie osobie najbliższej. - Byłem zaniepokojony, gdy dostałem ten projekt, w którym społeczną akceptację dla tego projektu potwierdzały 42 radykalne organizacje działające na rzecz środowisk mniejszości seksualnych. (...) Ja bym chciał rozwiązać tę kwestię, mówię to szczerze, (...), ale żeby rozwiązać tę kwestię trzeba odejść od dyskusji ideologicznej. Trzeba spojrzeć na wyjątkowość małżeństwa - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.